No i zgodnie z przewidywaniami pogoda nas uziemiła. Meteo tym razem nie było dla nas łaskawe. Prędkość wiatru odpowiednia, jego kierunek wręcz idealny, jednak niska podstawa chmur nie do przyjęcia. Co jak co, ale bezpieczeństwo to podstawa w sporcie balonowym, a górskie loty balonowe w chmurach nie wróżą szczęśliwego zakończenia... Tym razem zimowe Tatry obejrzeliśmy jedynie na zdjęciach Adama...
Na szczęście dla nielicznych uziemienie było tylko częściowe. Część ekipy zdecydowała się "przetestować sprzęt" przed kolejną próbą przelotu nad Tatrami. Warto wykonać próbny lot przed trudnym przedsięwzięciem. Po za tym ćwiczenie czyni mistrzem...
Druga część ekipy spędziła weekend na wypatrywaniu lotniczej aury...
... również na monitorach wszechobecnych już komputerów ;)
Ostatecznie ustalono kolejny termin przelotu - sobota, 13 marca 2010 roku. Oby data ta okazała się szczęśliwa, a aura bardziej przychylna...
o sporcie wiatrem pisanym...
Zainteresowania: Fotografia, Podróże, Sport balonowy
Prenumeratorów naszych magazynów zapraszamy do odwiedzania Klubu Prenumeratora.
Znajdziecie w nim między innymi: konkursy z nagrodami, zniżki w sklepie, zaproszenia na wystawy oraz imprezy National Geographic. Dodatkowo istnieje możliwość poddania swoich zdjęć ocenie przez profesjonalnych fotografów. To jednak tylko niektóre atrakcje, jakie przygotowaliśmy dla naszych prenumeratorów.
Dodaj komentarz
Aby zamieścić ten komentarz, musisz należeć do społeczności National Geographic.