No i co teraz?

15 wrzesień 2009
No i co teraz?

Nadchodzi czas na pożegnanie z blogiem. Pisanie go było zupełnie nowym doświadczeniem - z jednej strony niesamowite było to, że znajomi i nie mogli towarzyszyć mi w tej podróży...

... z drugiej zaś strony... regularne pisanie i wklejanie zdjęć zajmowało jednak sporo czasu, a jednocześnie mam wrażenie, że jest tyle spraw o których zaledwie wspomniałam albo nie napisałam wcale - bo jeśli już bym zaczęło to bym siedziała przed komputerem jeszcze dłużej.... a przecież w wakacje powinno się trochę od tego odpocząć, prawda?

I tak więc niewiele napisałam o Ruinas Maya, które były ważnym celem wyprawy i o których całkiem sporo się dowiedziałam - zwiedzając je z przewodnikami, czytając, oglądając, szukając więcej informacji. Zaledwie też wspomniałam o zamachu stanu w Hondurasie czy sytuacji politycznej w Nikaragui - słuchałam, pytałam, czytałam gazety i myślałam, że tyle tego, że napiszę później, ale... nie było żadnego później bo brakowało czasu. Itd.

Na koniec powinno się tu pojawić jakieś podsumowanie. A więc, oto i ono:

  • Cenowo: to były moje najdroższe dotychczasowe wakacje. Powodów było kilka: 1) bilety lotnicze były drogie + dwa dodatkowe dni w Londynie niestety też, 2) jeśli chce się coś zobaczyć - niestety trzeba płacić - atrakcje kosztują, 3) mam drogie hobby: nurkowanie, 4) trochę podniosłyśmy standard podróży -  i nie było już szukania najtańszych knajp i hoteli - było wygodniej i przyjemniej ale niestety drożej.
  • Język. Przed wyjazdem hiszpański podobał mi się bardzo. Teraz podoba mi się jeszcze bardziej:) I w związku z tym uczę się dalej, żeby było jeszcze lepiej. To niby oczywiste i wiem to od dawna, ale i tak za każdym razem się dziwie - jak znajomość języka ułatwia poznawanie innej kultury.
  • Z zainteresowaniem obserwowałam jak przez ostatnie lata zmieniły mi się cele podróży. Już nie zależy mi, żeby zobaczyć jak najwięcej - wręcz przeciwnie lubię pobyć w jakimś miejscu chociaż trochę dłużej, bo to bardzo fajny moment - kiedy się już zobaczy to co ważniejsze i już nic 'nie trzeba' oglądać. Nieodmiennie od jakiegoś czasu nudzą mnie muzea - tu się niestety nic (ku mojemu żalowi w sumie) nie zmienia. Jednocześnie lubię odwiedzać miejsca - budowle, kościoły, ... - najlepiej z przewodnikiem - żeby wiedzieć jeszcze więcej. A najbardziej lubię COŚ robić i być zajęta - nurkowanie, kurs gotowania, wejście na wulkan, szkoła hiszpańskiego, ....
  • Zdjęcia - nieodmiennie lubię robić:) Jednak im lepsze mi wychodzą - tym mniej jestem z nich zadowolona i w rezultacie z roku na rok... coraz ich mniej. Lustrzankę warto było kupić, ale niestety jeden obiektyw to trochę mało do zabawy. Miałam dwa, ale...  Poza tym coraz mniej lubię zoom.

Zmieniłam tapetę na ekranie. Rajskie widoki z Belize powodowały niemal fizyczny ból i żal, że mnie tam nie ma. Zamiast tego codziennie patrzę na wieczór nad jeziorem Atitlan i zastanawiam się już gdzie pojadę za rok:

 

  • Tagi:
  •  

Dodaj komentarz

Komentarze

  • Gość Gość
    Do moderacji
    2010-02-13 19:53

    piękne zdjęcie :) wybacz notki nie czytam nie mam weny na tak hardcorową długość ale dostrzegłam ze chcesz skończyć z blogiem wiec powiem CI tyle : Nie rób tego !

  • Do moderacji
    2010-02-05 19:12

    Bądź twórcza nie zostawiaj bloga może dębom inne informacje do podzielenia się z innymi.

  • Gość Gość
    Do moderacji
    2009-09-22 00:27

    nie przucaj bloga;-) przeciez wiele rzeczy jeszcze Ci sie przypomni, to dodasz. albo mozesz tu planowac przyszle wakacje.. z tym zwiedzanie mam podobnie - sa rzeczy ktore chce zobaczyc gdzies tam jadac, ale niekoneicznie sa to muzea, czy inne zabytki. chce poczuc klimat danego miejsca, odryc cos co nie ejst opisane w przewodniku..Mallina

  • Do moderacji
    2009-09-20 23:52

    To przepiekne zdjęcie przypomina wspaniały czas nad Atitlan i w ogóle całą wyprawę...wydaje się, że to było tak dawno, a tu zaraz pażdziernik i trzeba będzie mysleć o rezerwowaniu czegoś na Sylwestra ... a potem do następnych wakacji już jakoś czas zleci:-) Monika dzięki za zdjęcia, bo uratowały moje wspomnienia po tajemniczym zniknięciu zdjęć z mojej karty...

  • Gość Gość
    Do moderacji
    2009-09-19 13:33

    Dziękuj za możliwośc czytania o tej podróży :) Następne też opisuj na bieżąco. Bee

  • Gość Gość
    Do moderacji
    2009-09-18 11:11

    Echh bylo mineło a wspomnienia zostały :) a ty szykuj się już na nastepne wojaże :) Robbea

  • Do moderacji
    2009-09-16 10:55

    Kolejny cel? Hmmm... jak zwykle kilka. Myślę o: Chinach, Indonezji, Peru+ Ekwador. A skoro o nich myślę, to pewnie jak zwykle pojadę w zupełnie inne miejsce:D A co do zdjęcia - niezmniejszone wyglada dużo lepiej:)

  • Gość Gość
    Do moderacji
    2009-09-16 09:09

    oj pocztówkowo dosłownie a kolejny cel? zdradzisz ?? :) Bell

  • Gość Gość
    Do moderacji
    2009-09-16 06:41

    Wspaniale, że masz pasję, nie rezygnuj. Miło jest spędzać z Tobą czas w podróży. Pozdrawiam Esta

  • Gość Gość
    Do moderacji
    2009-09-15 23:16

    Piękne podsumowanie pięknych wakacji! A ten widok... aż się jakoś miękko na "duszy" zrobiło... Annie

Amused

  • 3/5
  • Ranga: Wytrawny eksplorer
  • Płeć:Kobieta
  • Fotograf:Średnio zaawansowany

O mnie

Wszystko się zmienia tylko moje zamiłowanie do podróży jest niezmienne i za każdym razem z niecierpliwością czekam na kolejną podróż.
Zresztą...to nie musi być od razu wielka podróż - wystarczy czasami mały wypad.

Co jeszcze (akurat teraz) lubię?
- amerykańskie seriale kryminalne,
- skandynawskie kryminały (amerykańskie mi się znudziły ostatnio),
- fotografię (próbuję, pstrykam - różnie mi wychodzi:),
- hiszpański (uczę się pilnie),
- nurkowanie (ale tylko wakacyjno-rekreacyjne),
i wiele innych rzeczy:)

Zainteresowania: Kultura, Fotografia, Podróże

Aktywności użytkownika

Quizy: ilość: 8 punkty: 90
Forum: ilość: 48 punkty: 48
Komentarze: ilość: 122 punkty: 122
Konkursy: ilość: 4 punkty: 200
Suma 182 460
Zobacz jak naliczane są punkty

Mój blog

Ostatnio odwiedzili mój profil

Dla prenumeratora

Prenumeratorów naszych magazynów zapraszamy do odwiedzania Klubu Prenumeratora.
Znajdziecie w nim między innymi: konkursy z nagrodami, zniżki w sklepie, zaproszenia na wystawy oraz imprezy National Geographic. Dodatkowo istnieje możliwość poddania swoich zdjęć ocenie przez profesjonalnych fotografów. To jednak tylko niektóre atrakcje, jakie przygotowaliśmy dla naszych prenumeratorów.

X

Dodaj komentarz

Aby zamieścić ten komentarz, musisz należeć do społeczności National Geographic.

Zarejestruj się Zaloguj się