Badania poszukiwawcze na Kaszubach rozpoczęliśmy z pewnym opóźnieniem, spowodowanym awarią mojego stareńkiego golfa. Jednak teren mieliśmy wcześniej rozpoznany. Skierowaliśmy się na początek do Płocic, wioseczki tyle pięknej co skrzętnie ukrytej pośród lasów, wzgórz i jezior okolic Kościerzyny. Można tam dotrzeć jedynie polnymi i leśnymi drogami. Mieszkają tam od pokoleń i do dziś tworzą dwie rodziny: Pelowscy i Mionskowscy. Pierwsza z nich zajmuje się tradycyjnym kaszubskim plecionkarstwem z korzeni sosny. Wytwarzają tacki i kosze techniką żeberkowo-krzyżową. Nowością jest tu wykorzystywanie plastikowych kolorowych taśm z odzysku. Po raz pierwszy widzieliśmy koszyk w kolorach biało-różówym. Zapewne co druga duża dziewczynka z wielkiego miasta chciałaby taki mieć...
W rodzinie Mionskowskich oprócz w/w tradycyjnych wyrobów, powstają prace według ich własnych projektów. Oto kilka przykładów: świecznik na koguciej nóżce oraz podkładki pod garnki w różnej formie. Jedna z takich podkładek jest zakończona misternie oplatanymi falbankami, inna natomiast ma kształt słońca, które przypomina motyw solarny. Ciekawe są też kosze owalne na bazie denka z grubej deski, które były próbą rekonstrukcji kosza naplecznego (tzn. na plecy)zwanego karina z muzeum we Wdzydzach. Jako rekonstrukcja są nieudane, natomiast zawierają kilka ciekawych nowych patentów, jak w/w zakończenie „falbankowe”.
Szczególnie ciekawe jest tu pewne odkrycie recyklingowe: jako osnowy w niewielkich wyrobach Państwo Mionskowscy wykorzystują patyki po lodach! Co ciekawe takie osnowy są bliskie idei konstrukcji kosza naplecznego. Tak powstał stojak-osłonka na doniczkę oraz… jeszcze jeden szczególny wyrób: stojak na komórkę (tj. telefon) kształtem przypominający tron. Rzecz jest reakcją twórcy ludowego na potrzeby wykreowane w najnowszych czasach. Taki obiekcik mógłby stać ozdobą niejednej nocnej szafki, a nawet ważnym elementem współczesnego designu. Patrz zdjęcie. I te wszystkie nowatorskie prace powstają i zostają w kaszubskim domowym zaciszu. Tam mają swoje miejsce i praktyczne zastosowanie. A my mieliśmy to szczęście, że udało nam się namówić gospodarzy do ich pokazania.
Co ciekawe w obydwu rodzinach wiodące role plotące odgrywają babcie i w obydwu rodzinach mają one chętnych do pracy następców - młodych wnuków. Jest nadzieja w narodzie koszubskim!
Zbigniew Polaczyk.
Stowarzyszenie Serfenta z Cieszyna od 2008 roku koncentruje się na działaniach związanych z dokumentacją i popularyzacją plecionkarstwa. Główny trzon organizacji to aktualnie 3 osoby: Anna Krężelok, Anna Falkiewicz i Paulina Adamska-Malesza. W 2009 roku rozpoczęliśmy cykl projektów, z których pierwszy - Plecionkarskim szlakiem Wisły - zakończył się sukcesem na wielu płaszczyznach. Przede wszystkim okazało się, że plecionkarstwo w Polsce to wciąż żywy i barwny element kulturowego krajobrazu. Przemieszczając się szlakiem Wisły, przebyliśmy tysiące kilometrów i w każdym odwiedzanym regionie spotykaliśmy osoby trudniące się tą piękną dziedziną rękodzieła. Są to nie tylko „dyplomowani" twórcy ludowi, ale także wytwórcy o artystycznym zacięciu, rękodzielnicy zawodowi, kontynuatorzy „Cepeliowskiej" tradycji oraz profesjonalni artyści, a plecionkarstwo można obserwować nie tylko od strony etnograficznej i praktycznej, ale również społecznej. Nasze doświadczenia i spotkania opisaliśmy w książce pod tym samym tytułem jak projekt: Plecionkarskim szlakiem Wisły. Składają się na nią reportaże „drogi” autorstwa osób, które pełniły rolę badaczy w pierwszym cyklu: Pauliny Adamskiej-Malesza, Krystiana Pisowicza oraz Anny Zelech oraz „techniczny” rozdział Zdzisława Kwaska. Książka została opatrzona ogromną ilością barwnych fotografii i płytą CD stanowiącą zapis rozmów odbywanych w temacie.
Obecnie za nami już kilkadziesiąt wypraw terenowych, realizowanych także na Ukrainie i w Niemczech oraz kolejne efekty naszej pracy. Po Polsce podróżuje wystawa pt. „Niech się plecie!”, na której uchwyciliśmy w kadrze spotykane osoby, wydaliśmy również filmy z naszej podróży pt. „Co ty pleciesz?”. Dostępne jest już także najnowsze wydawnictwo Serfenty – komplet filmów instruktażowych „Pleć to sam”, do realizacji którego zaprosiliśmy wybranych twórców plecionkarzy i ich unikalne wyroby.
Jednak jednym z głównym celów prowadzonych działań są praktyczne plecionkarskie umiejętności, które wciąż zdobywamy w terenie. Sam „teren” już dawno rozrósł się rozmiarów, które wciąż nas zaskakują. Okazuje się, że plecionkarstwo nie musi jednoznacznie kojarzyć się z ginącym zawodem, odłożonym na półkę z napisem „zbadane i zamknięte”. Jest wręcz nieporozumieniem pisanie o nim w czasie przeszłym, co wciąż ma miejsce! Nie tylko można spotkać wielu aktywnych tradycyjnych twórców, ale ta dziedzina rękodzieła wciąż się rozwija i zmienia, swobodnie traktując kanony i wymogi zarezerwowane dla tradycyjnego pojęcia „plecionki”. Współcześni plecionkarze tworzą nowe wzory i formy, sięgają po materiały bardzo często sztuczne, po prostu takie, które są dostępne i osiągalne. Plecionkarstwo zdobyło już dawno „salony” plecionymi meblami, natomiast aktualnie przeżywa renesans w galeriach sztuki na całym świecie. Tym samym przestało być przaśne i rustykalne, a plecione wyroby są prezentowane jako dzieła sztuki, zawsze jednostkowe i ręcznie wykonane. Nie ma możliwości by w tej dziedzinie człowieka zastąpiła maszyna.
Wdzięcznym tematem dla nas są również plecione formy przestrzenne – zarówno żywe, jak i martwe. Wierzba jako roślina niezwykle żywotna potrafi bardzo szybko rosnąć i wciąż zaplatana może być kształtowana w formy nawet bardzo pokaźnych konstrukcji, świątyń, altan, budynków. Również wykorzystanie ściętych i nie-rosnących gałęzi jest inspirujące. Przeploty kształtują się w abstrakcyjne formy zdobywające naturalną i cywilizowaną przestrzeń.
Plecionkarstwo na świecie może pełnić i - jak się okazuje spełnia to zadanie wyśmienicie - również aktywną rolę we wspieraniu grup zagrożonych wykluczeniem. Poprzez powrót do tradycyjnych technik i ubranie ich w wymogi współczesnego designu, możemy zapoznać się z rękodziełem w świeżym wydaniu, a jednocześnie przyczynić się do poprawy sytuacji wytwórców, z których wiele to kobiety. Projekty tego typu są realizowane m.in. w Izraelu i Zimbabwe. My również pytamy o przyszłość tej ważnej dla nas dziedziny ludzkiej wytwórczości. Z pytaniami i próbami odpowiedzi można m.in. zapoznać się na konferencjach „Hand made in Poland” współorganizowanych w 2011 roku z Instytutami Etnologii i Antropologii Kulturowej UŚ w Cieszynie oraz UAM w Poznaniu.
Cieszyńska Serfenta inspiruje się i wplata w swoją codzienność całą gamę zaczerpniętych ze świata pomysłów. Rusza także do współpracy z zaprzyjaźnionymi organizacjami z zagranicy. Naszym celem jest wciąż dokumentacja odchodzących w niepamięć technik plecionkarskich, ale równocześnie ożywianie ich w twórczy sposób. Ale także wymiana doświadczeń, eksperymentowanie z materiałami, poruszanie nowych przestrzeni i krajobrazów, zaplatanie idei własnymi rękoma.
Zapraszamy:
http://serfenta.free.ngo.pl
www.serfenta.pl
http://www.youtube.com/watch?v=JKfwxkzeCBM
http://www.youtube.com/watch?v=X6uDd9RDrS4&feature=related
http://www.youtube.com/watch?v=qJzV4OXMI6o
Serfenta Association from Cieszyn, south of Poland, has focused on activities related to documentation and popularization of basketry and weaving since 2008. The core of the organization are currently 3 people Anna Krężelok, Anna Falkiewicz and Paulina Adamska-Malesza.
In 2009 we began a series of projects, with the first – Weaving trail of the Vistula River - was a success on many levels. First of all, it turned out that the weaving in Poland is still a vibrant and colorful part of the cultural landscape. Moving the trail of the Vistula, we traveled thousand kilometers and in each of the visited regions, we met people involved in this beautiful field of handcrafts.
These are folk artists, but also manufacturers with artistic flair, professional craftsmen, followers of Cepelia tradition and professional artists. And weaving can be observed not only from the ethnographic and practical, but also social point of view. Our experiences and meetings have been described in the book of the same name as the project: Weaving trail of the Vistula River. It consists reports 'from the road' written by people who worked as a researcher in the first cycle: Paulina Adamska-Malesza, Krystian Pisowicz and Anna Zelech and ‘technical’ part of Zdzisław Kwasek. The book was published with thousands of photographs and a CD recording the interviews.
Until now, tens trips have been carried out, also in the Ukraine and Germany. There are also results of our work. Photography exhibition ‘Let it weave!’ which is travelling through Poland, films ‘of the road’ titled ‘Co ty pleciesz?’ from our first project. There is also the newest release of Serfenta - series of instructional videos ‘Weave it yourself’, where we invited folk artists and their unique products.
However, one of the main results of these measures are practical weaving skills, which we’re still gaining from basketmakers. It turns out that basketry and other weaving doesn’t have to associate with dying profession, which is put down on the shelf marked ‘explored and closed’. It is simply a misunderstanding writing about it in the past, which still has a place! You can meet many active traditional artists and the field of this craft is still evolving and changing, freely treating canons and requirements. Contemporary basketmakers and other weavers create new patterns and forms, reach for artificial materials, just those that are available and achievable. Long time ago basketry won the ‘salons’ with furniture and currently experiencing a renaissance in art galleries around the world. In the same time it is no longer unleavened or rustic, and products are presented as works of art, always individual and handmade. It is not possible that man will be replaced by the machine in this area.
The theme rewarding for us are also weaving spatial forms - both living and dead. Willow as a very vigorous plant can grow very quickly and all the time may be shaped in different forms as temples, arbors, buildings. Also, the use of non-growing branches is inspiring. They can be formed in abstract forms and reach the natural and civilized space.
Basketry in the world can play - and it does! - an active role in supporting the disadvantaged groups. By returning to the traditional techniques and adapting them to the requirements of modern design, we can see the craft in a fresh issue, in the same time contributing to improve the situation of producers, many of whom are women. Projects of this type are carried out in Israel and Zimbabwe. We also ask about the future of this important area of human production. Questions and attempts to answers gave two conferences ‘Hand made in Poland’ co-organized in 2011 with the Institutes of Ethnology and Cultural Anthropology University of Silesia in Cieszyn and Adam Mickiewicz University in Poznań.
Serfenta inspires and weaves into its daily life a whole range of ideas observed in the world. Association cooperates with friendly organizations from abroad. Our goal is documentation of traditional techniques, but at the same time reviving them into creative ways. Besides, exchanging experiences, experimentation with materials and space, creating ideas with our own hands.
Visit us:
http://serfenta.free.ngo.pl
www.serfenta.pl
http://www.youtube.com/watch?v=JKfwxkzeCBM
http://www.youtube.com/watch?v=X6uDd9RDrS4&feature=related
http://www.youtube.com/watch?v=qJzV4OXMI6o
Zainteresowania: Ekologia, Kultura, Fotografia, Podróże
| Komentarze: | ilość: 2 | punkty: 2 |
| Suma | 2 | 2 |
| Zobacz jak naliczane są punkty | ||
Prenumeratorów naszych magazynów zapraszamy do odwiedzania Klubu Prenumeratora.
Znajdziecie w nim między innymi: konkursy z nagrodami, zniżki w sklepie, zaproszenia na wystawy oraz imprezy National Geographic. Dodatkowo istnieje możliwość poddania swoich zdjęć ocenie przez profesjonalnych fotografów. To jednak tylko niektóre atrakcje, jakie przygotowaliśmy dla naszych prenumeratorów.
Dodaj komentarz
Aby zamieścić ten komentarz, musisz należeć do społeczności National Geographic.