Mechanicy na Madagaskar!

4 wrzesień 2009
Mechanicy na Madagaskar!

Jadąc malgaską taksówką możesz odnieść wrażenie, że autko zaraz się rozleci. Wszystko tam piszczy, rzęzi, stuka i łomoce. Drzwi, bagażniki, okna często zamykane są na gumkę, wycieraczki bardzo humorzaste, a podłoga zazwyczaj jest dziurawa. Nic dziwnego. Niektóre z tych zabytków mają po 40 lat. Kilkakrotnie zdarzyło mi się trzymać na kolanach zbiornik paliwa. Taki plastikowy, trzylitrowy kanisterek, z którego wychodziła rureczka i znikała gdzieś pod kierownicą. Szofer podjechawszy pod stację benzynową zabierał mi z kolan pusty paliwowy bukłaczek, wracał z pełnym, prosił żebym mu go przez drogę asekurował i spokojnie jechaliśmy do celu. Kluczyki do auta, to na Wyspie zbędny gadżet. Tutaj kierowca jak na filmach o złodziejach samochodów bierze dwa druciki, łączy je odpowiednio i silnik zaczyna pracować. Byłem nawet świadkiem, jak kierowca ciężarówki musiał podnieść swoje siedzenie, tam pogmerać, postukać, popukać, żeby odpalić pojazd. Tu samochód, to rodzinny skarb. Powód do dumy i obiekt zazdrości. I nie jest ważne ile ma lat. Wystarczy, że jest.  Dość, że się porusza. A jak już posłuszeństwa odmówi, pomocy nie odmówi mechanik. Swoją drogą muszą to być nieźli fachowcy, skoro utrzymują przy jako takim zdrowiu i życiu to jeżdżące muzeum. Ostatnio takie cudo widziałem w starych, francuskich filmach.
Troszkę przypomina nasza Skarpetę. Czyli Syrenkę.

 

 

Czy na Madagaskarze nie ma nowych aut, zapytujecie? Oczywiście są. Wypaśne dżipy, drogie limuzyny, szpanerskie quady, francuskie skutery. Ale to, na szczęście,  nie mój Madagaskar.  

 

 

  Zanim dojechałem tym peugeocikiem do celu, kierowca musiał trzykrotnie rozmawiać ze skrzynia biegów. I nie były to miłe pogawędki.

 

 

 

Dymi, nie dymi - grunt, żeby jechało.

Dodaj komentarz

Komentarze

  • Gość Gość
    Do moderacji
    2009-09-14 08:04

    to dobrze,ze jeszcze mozna pojechac byle czym a nie gonic na piechotę!

  • Do moderacji
    2009-09-07 22:44

    heheh koniecznie muszę Twój opis pokazać mojej szanownej Mamusi, która ciągle gania Tatę, bo jej samochód coś szwankuje - pojechać pojedzie, to czym się przejmować ? ;)

mizantrop

  • 1/5
  • Ranga: Miłośnik wojaży
  • Płeć:Mężczyzna
  • Fotograf:Nowicjusz

O mnie

Zainteresowania: Fotografia, Podróże

Aktywności użytkownika

Quizy: ilość: 1 punkty: 9
Forum: ilość: 4 punkty: 4
Komentarze: ilość: 98 punkty: 98
Konkursy: ilość: 1 punkty: 50
Suma 104 161
Zobacz jak naliczane są punkty

Mój blog

Ostatnio odwiedzili mój profil

Dla prenumeratora

Prenumeratorów naszych magazynów zapraszamy do odwiedzania Klubu Prenumeratora.
Znajdziecie w nim między innymi: konkursy z nagrodami, zniżki w sklepie, zaproszenia na wystawy oraz imprezy National Geographic. Dodatkowo istnieje możliwość poddania swoich zdjęć ocenie przez profesjonalnych fotografów. To jednak tylko niektóre atrakcje, jakie przygotowaliśmy dla naszych prenumeratorów.

X

Dodaj komentarz

Aby zamieścić ten komentarz, musisz należeć do społeczności National Geographic.

Zarejestruj się Zaloguj się