Lola i Brzydal

19 listopad 2011
Lola i Brzydal

Przyszły na świat w listopadzie 2005 roku i właśnie skończyły szósty rok życia.

Urodziły się w Hornsundzie, rodzeństwo z jednego miotu Szelmy i Mamuta.

Matka (Szelma) była grenlandem, a ojciec malamutem (stąd imię Mamut). Czarną, jak sadza sierść Brzydal odziedziczył po ojcu, Lola ma sierść jasną, jak jej matka. Mieszankę genów można zauważyć  oglądając opuszki łap, które oba nasze psy mają białe w czarne łaty.

Lola z psem Timbem miała w międzyczasie 12 szczeniaków, ale w Stacji nie ma już żadnego z jej potomków. Ostatnie dwa zniknęły ze Stacji w tym roku - Rudy został zabity wczesną wiosną przez niedźwiedzia polarnego, a Bolek (Bolesław) popłynął statkiem do Polski,  gdzie opiekuje się nim teraz nasz tegoroczny Kucharz.

Dla psów, które z nami zostały ta zmiana nie pozostała niezauważona. Od tej pory, kiedy Brzydal jest brany na spacer, Lola wyje żałośnie aż do powrotu brata ze spaceru, odwrotnie,  sytuacja jest identyczna.

Lola i Brzydal mimo, że są rodzeństwem, mają zupełnie różne charaktery. Są tak różne, jak wskazuje na to ich umaszczenie.

Brzydal uwielbia towarzystwo człowieka. Po przywitaniu zwykle nie odstępuje osoby na krok, ufnie opierając się cielskiem o nogi i domagając się pieszczot, jednak rzadko decyduje się na okazanie poddania się - nie przewraca się na grzbiet pokazując brzuch. Ostatnio, kiedy pokazał się śnieg, kładzie się obok siedzącej osoby  albo wdrapuje na kolana i zwija w kłębek (co wymaga od niego niezłych akrobacji - na moich kolanach się nie bardzo mieści i zawsze z nich spada na jedną albo drugą stronę) jednak nadal, niechętnie pokaże brzuch.

Potrafi mruczeć z niecierpliwości, kiedy na spacerze za długo stoi się w miejscu, a kiedy się od niego odchodzi, potrafi łapać delikatnie za rękę, żeby go nie zostawiać samemu. Jest zazdrosny o uwagę poświęcaną Loli , słowem, dzieciak. Brzydal jest infantylny i pewnie w tym też jego urok a on, wydaje się,  zdaje sobie dobrze sprawę, że ciężko jest się jemu oprzeć.

Lola, to zakochana panienka. Z radości na widok nadchodzącej osoby niegłośno wyje, drepcze w miejscu i podskakuje, by przy podejściu dostatecznie blisko, wystartować jak z procy prosto do twarzy, żeby dać buziaka. W moim przypadku kiedyś takie powitanie skończyło się rozbitą wargą, innym razem dostałam jej pyskiem boleśnie w nos. Pod  tym względem jest nieokiełznana i ciężko wyegzekwować od niej spokojne zachowanie, ale po takim przywitaniu od razu przewraca się na grzbiet, przebiera przednimi łapami w powietrzu i czeka na pieszczoty. Uwielbia drapanie po brzuchu, goleniach, no i jak każdy pies noszący obrożę, przy drapaniu pod obrożą, tylną nogą wykonuje ruchy jakby sama się drapała. Zawsze wpatruje się w człowieka z oddaniem, jakby chciała odgadnąć jego życzenia, myśli.

Bardzo łatwo poddaje się emocjom, na przykład na widok smyczy skacze jak piłeczka i utrudnia zapięcie jej linki, czasami osoby, które chciały wziąć ją na spacer, z tego powodu rezygnowały i brały ze sobą spokojniejszego psa.

 

Lola jest zdecydowanie masywniejsza i silniejsza od Brzydala, co najczęściej można doświadczyć podczas spaceru, kiedy wyczuje jakieś zwierzę – ciągnie w kierunku zapachu bez opamiętania i rzadko kiedy udaje się ją poskromić.

Nasze psy mają duże doświadczenie w odstraszaniu niedźwiedzi, a słynne są już zdjęcia Brzydala bawiącego się z młodym niedźwiedziem w berka.

Ich obecność jest niezmiernie ważna, to one pierwsze alarmują o nadchodzącym niedźwiedziu głośno ujadając. Dotrzymują towarzystwa w czasie prac terenowych, mogą towarzyszyć meteorologom w czasie wizyt w ogródku meteorologicznym, no i zawsze bez wyjątku – cieszą się na nasz widok.

Napisała: Liliana Keslinka-Nawrot

  • Tagi:
  •  

Dodaj komentarz

Komentarze

  • Do moderacji
    2012-01-26 18:30

    życzę więc spokojnych snów:) Słońce na pewno wróci:) Mam rozmowę w sprawie ew uczestnictwa1go lutego

  • Do moderacji
    2012-01-26 11:23

    dwa linki zlały się w całość w moim poprzednim poście :) kopiować z umiarem :) Część odpowiedzi na Twoje pytania na pewno znajdziesz również w naszych poprzednich postach, głównie: http://www.national-geographic.pl/uzytkownik/blog/wpis/hornsundzki-faq/polarteam/ oraz http://www.national-geographic.pl/uzytkownik/blog/wpis/czas/polarteam/ jeszcze raz pozdrawiamy!

  • Do moderacji
    2012-01-26 11:19

    To są bardzo dobre pytania, może zrobimy małą ankietę wśród nas? Każdy na pewno inaczej to przeżywa, każdego w innym momencie dopada "dołek". Brak światła na pewno rozstraja - wiele osób ma problemy ze snem w nocy, odsypia w dzień, ciężko zachować porządek dnia, pozwala nam na to na pewno regularność posiłków. Czy składałeś papiery do IGF? Na naszej stronie na facebooku jest więcej informacji, w miarę na bieżąco. Jest to strona otwarta i nie musisz być zalogowany, aby przeglądać jej treść. http://www.facebook.com/pages/34th-Polish-Polar-Expedition-Hornsundfjord-Spitsbergen/153855294668066 http://www.facebook.com/hornsund pozdrowienia i powodzenia!

  • Do moderacji
    2012-01-21 10:19

    Jak samopoczucie w trakcie Nocy?? Czy udało Wam się stworzyc zgraną grupę? wytrzymujecie ze sobą? Dla człowieka z naszej strefy klimatycznej przetrwanie Nocy to wielka proba... Czy brak światła rozstraja "zegar wewnętrzny"? Jak odrózniacie dzien od nocy? Macie pobudkę?? pamiętam jak na koloniach w dobrych czasach nasz kierownik puszczał przez głośniki melodie grana na trąbce..:) Pytam, bo chcialabym sie znaleźć w kolejnej Grupie:) nie wiem, czy się załapię

  • Do moderacji
    2012-01-09 10:26

    Cześć, Przepraszamy za długą przerwę, ale mieliśmy spore problemy z łącznością od połowy grudnia, teraz idzie ku lepszemu i zaraz dodamy kolejny wpis, który przygotowany był już jakiś czas temu, ale z powyższego powodu, nie było możliwe załadowanie go na stronę. Psy na spacery chodzą na smyczy przez cały okres letni/jesienny, kiedy w okolicy wciąż jest dużo zwierząt, głównie ptaków, natomiast teraz, w czasie nocy polarnej nie jest to konieczne, psy trzymają się blisko ludzi, chyba też im trochę nieswojo wypuszczać się samotnie w ciemność :) pozdrawiamy!!

  • Do moderacji
    2011-12-25 18:53

    czy jest TAM Kto????

  • Do moderacji
    2011-12-18 18:29

    Przesyłam całusy w mokre psie nosy:) Czy psy na spacer chodzą na smyczy??

  • Do moderacji
    2011-11-20 13:27

    Cześć, Galerię powoli tworzymy w naszym profilu, ale ze względu na ograniczenia przesyłowe, uzupełnianie będzie trochę trwało :) mamy jeszcze fanpage na facebooku: 34th Polish Polar Expedition (Hornsundfjord, Spitsbergen) więc zapraszamy również tam (nie trzeba być użytkownikiem f-booka). pozdrawiamy! Zimownicy 34-ej Wyprawy

  • Do moderacji
    2011-11-20 10:21

    Nie na darmo się mówi, że pies najlepszym przyjacielem człowieka. Przeczytałem artykuł z ciekawością, sam posiadam dwa husky (Scharna i Fibi). Choć Szaruś przebywa obecnie w Irlandii, to wiele cech charakteru moich psiaków pokrywa się z zaobserwowanymi u Waszych "gudłajów"... Ps. Czy i gdzie można jeszcze o Was poczytać, oglądnąć fotki? Pozdrawiam gorąco!!! Rafał.

Dla prenumeratora

Prenumeratorów naszych magazynów zapraszamy do odwiedzania Klubu Prenumeratora.
Znajdziecie w nim między innymi: konkursy z nagrodami, zniżki w sklepie, zaproszenia na wystawy oraz imprezy National Geographic. Dodatkowo istnieje możliwość poddania swoich zdjęć ocenie przez profesjonalnych fotografów. To jednak tylko niektóre atrakcje, jakie przygotowaliśmy dla naszych prenumeratorów.

X

Dodaj komentarz

Aby zamieścić ten komentarz, musisz należeć do społeczności National Geographic.

Zarejestruj się Zaloguj się