koniec świata na Cabo Verde

7 wrzesień 2009
koniec świata na Cabo Verde

Nasza ostatnia wyspa São Nicolau miała 388 km kwadratowych powierzchni i właściwie zjechaliśmy ją w pół dnia. Słońce standardowo od 8 do 20 w zenicie, przez co stojąc w miejscu nie tworzyliśmy ani kawałka cienia - każde drzewko i każdy krzak okazywały się być upragnionym miejscem na odpoczynek.

Do Tarrafal dopłynęliśmy późnym popołudniem, szybkie przygotowania do zejścia na ląd i już jedliśmy kolację w knajpce u Włocha. Na przystawkę dostaliśmy zieloną i czerwoną papkę i cieplutkie bagietki. Pesto! Cała łyżeczka wylądowała na bagietce i sru do buzi, a po chwili łzy napłynęły do oczu, a palący ból w ustach odjął mowę. Później okazało się, że te sosy nazywa się Red Volcano i Green Volcano, a podaje się je aby wypalić złe bakterie w jamie ustnej i żołądku ;) Potem dopiero po dłuższym czasie poczuliśmy smak potraw i alkoholu. Trafiliśmy nawet na koncert miejscowej, międzynarodowej gwiazdy, której pseudonimu artystycznego niestety już nie pamiętam :(

Następnego dnia zwiedzaliśmy wyspę: 45 km długości, 20 km szerokości. Jechaliśmy najgorszą drogą dotychczas i w pewnym momencie dojechaliśmy do Końca Świata.Skończyła się droga w malowniczej wiosce, i dalej w góry można już było tylko osiołkami. Miejscowość nazywa się Cabeçalinho i mam wrażenie, że tutaj właśnie widziałam najbardziej uśmiechniętych ludzi na Cabo Verde ;)

                               

Potem były Ribeira Brava i Juncalinho - jedna bardziej urocza, od następnej. Niepozorny święty Mikołaj zaskoczył nas tego dnia ;) O pozostałych miejscowościach cdn.

  • Tagi:
  •  

Dodaj komentarz

Komentarze

  • Do moderacji
    2009-09-11 11:40

    oj tak, była ostra :) to taki typ smaku, który pamięta się do końca życia ;)

  • Do moderacji
    2009-09-08 18:22

    mnie to zawsze zastanawia, że w takich ostrych potrawach to nie smakuje sama potrawa tylko przyprawy i jakby przyprawić tak ostro kurczaka, wołowinę czy wieprzowinę to różnicy w smaku pewnie by nie było - tylko byłaby wizualna różnica w mięsach.

  • Do moderacji
    2009-09-07 23:02

    przynajmniej nie pogardziliście gościną i byliście twardziele, że daliście radę zjeść tą ostrą pastę, szacuneczek, bo to nie jest łatwe jak się tego nie je na codzień :)

marta_czyz

  • 5/5
  • Ranga: Prenumerator
  • Płeć:Kobieta
  • Fotograf:Nowicjusz

O mnie

Sadzę drzewka! http://marta.posadzdrzewo.pl :)

Zainteresowania: Kultura, Podróże, Bardzo amatorska fotogra, Książki e.e.schmitta, Nordic walking

Aktywności użytkownika

Quizy: ilość: 5 punkty: 40
Forum: ilość: 9 punkty: 9
Komentarze: ilość: 60 punkty: 60
Prenumeraty:   punkty: 400
Suma 74 509
Zobacz jak naliczane są punkty

Mój blog

Ostatnio odwiedzili mój profil

Dla prenumeratora

Prenumeratorów naszych magazynów zapraszamy do odwiedzania Klubu Prenumeratora.
Znajdziecie w nim między innymi: konkursy z nagrodami, zniżki w sklepie, zaproszenia na wystawy oraz imprezy National Geographic. Dodatkowo istnieje możliwość poddania swoich zdjęć ocenie przez profesjonalnych fotografów. To jednak tylko niektóre atrakcje, jakie przygotowaliśmy dla naszych prenumeratorów.

X

Dodaj komentarz

Aby zamieścić ten komentarz, musisz należeć do społeczności National Geographic.

Zarejestruj się Zaloguj się