Ja, krwiopijca.

8 wrzesień 2009
Ja, krwiopijca.

Ja, wyzyskiwacz. Ja, krwiopijca. Ja, ciemiężyciel drugiego człowieka. Siadywałem wygodnie w rikszy i niejednokrotnie rozkazywałem się wieźć w oddalony o wiele kilometrów zakątek miasta. Żeby choć była to riksza motorowa. Ach, nawet rowerowa. Ale gdzie tam! Do mojej rikszy na wzór konia, zebu, muła czy innego zwierza pociagowego zaprzęgnięty był żywy człowiek! Brał wózek pod ramiona i truchtał, biegł, cwałował.  A ja rozparty w wygodnym fotelu raz nawet nie pomyślałem o jego zmęczeniu i znoju. Oczywiście dziś mógłbym wam opisywać jak to litowałem się nad jego losem , jak bardzo przejmował mnie jego pot, jęk i ciężki oddech. Ale nie zrobię tego. Nie zrobię, a nawet dodam, że targowałem się z nim o stawkę za przejazd i prawie zawsze stawało na moim. Niemal zawsze to ja dyktowałem cenę. A ponieważ ja byłem jeden, a ich wielu, zawsze znalazł się taki, który wolał zarobić cokolwiek. Możecie dalej już nie czytać, bo jak się okazało jestem zły, podły i zdegenerowany. Jeśli cokolwiek może mnie usprawiedliwić, to tylko fakt, że jestem chudy i nie ważę zbyt wiele. Jednak z drugiej strony cóż miałem robić? Chodzić pieszo? Przepłacać za taksówkę? Oglądać miasto zza hotelowych firanek? No więc ładowałem mój chudy, biały tyłek do rikszy i powoziłem dwukółką.

 


Właściwie ta riksza nie nazywa się tu rikszą, ale pousse-pousse. Od francuskiego pousser - pchać, ale też popędzać, ponaglać. Madagaskar, to oprócz indyjskiej Kalkuty podobno ostatnie miejsce na świecie, gdzie takie taksówki można spotkać. Tylko, o dziwo, malgascy pousse-poussiarze są odżywieni, rumiani, czerstwi i nawet umięśnieni. Natomiast ci indyjscy często sprawiają wrażenie, jakby za chwilę mieli się przewrócić. Chude, żylaste nogi, wieczne przygarbienie, z nieobecnym, zamglonym wzrokiem. Podobno malgaski rząd chce wkrótce zlikwidować ten rodzaj taksówek. Dlatego śpieszcie się białasy, kupujcie bilety na Madagaskar! To ostatnie pousse-poussowe podrygi.  

 

  

To Leonard. Zwróćcie uwagę na jego bose stopy i dwie grube kurtki.

 

 

 

Każdy ma prawo do sjesty.

 

 

 

 

A to pousse-pousse towarowy.

Dodaj komentarz

Komentarze

  • Do moderacji
    2009-09-15 14:33

    O Ty krwiopijco... jak można tak wyzyskiwać ludzi... Nic a nic w Tobie współczucia... Nie mogłeś dorzucić szczypty uśmiechu... dobroci serca... podlać to dozą dobroci...

  • Gość Gość
    Do moderacji
    2009-09-12 22:15

    Ja jednak dałabym podwójną stawkę!!!!

  • Do moderacji
    2009-09-08 23:29

    Takie życie niestety. Nie można za bardzo się użalać, bo... ciężko by się strasznie podróżowało wtedy po takich krajach. A nawet jak się chce... wszystkim się nie pomoże. Chociaż, z drugiej strony... można powiedzieć, że przecież w końcu komuś dajesz zarobić, prawda?

  • Gość Gość
    Do moderacji
    2009-09-08 18:31

    panie mizantrop, dobre, dobre, masz styl

  • Do moderacji
    2009-09-08 18:14

    będziemy się użalać nad ich losem ale nikt z nas nie jest wstanie im pomóc - damy im więcej zarobić to pomyślą o nas "fajer dał się naciągnąć". Niestety taką mają pracę. Z drugiej strony na nas też niektórzy patrzą w ten sposób. Wystarczy porównać naszą stopę życiową ze poziomem życia francuza czy szwajcara.

mizantrop

  • 1/5
  • Ranga: Miłośnik wojaży
  • Płeć:Mężczyzna
  • Fotograf:Nowicjusz

O mnie

Zainteresowania: Fotografia, Podróże

Aktywności użytkownika

Quizy: ilość: 1 punkty: 9
Forum: ilość: 4 punkty: 4
Komentarze: ilość: 98 punkty: 98
Konkursy: ilość: 1 punkty: 50
Suma 104 161
Zobacz jak naliczane są punkty

Mój blog

Ostatnio odwiedzili mój profil

Dla prenumeratora

Prenumeratorów naszych magazynów zapraszamy do odwiedzania Klubu Prenumeratora.
Znajdziecie w nim między innymi: konkursy z nagrodami, zniżki w sklepie, zaproszenia na wystawy oraz imprezy National Geographic. Dodatkowo istnieje możliwość poddania swoich zdjęć ocenie przez profesjonalnych fotografów. To jednak tylko niektóre atrakcje, jakie przygotowaliśmy dla naszych prenumeratorów.

X

Dodaj komentarz

Aby zamieścić ten komentarz, musisz należeć do społeczności National Geographic.

Zarejestruj się Zaloguj się