IGNORANCI. (47)

29 sierpień 2009
IGNORANCI. (47)

Obudziliśmy się dość wcześnie, w promieniach mocno grzejącego słońca. Wszyscy powyłazili z namiotów w poszukiwaniu chłodnego cienia, ale udało się nam oszukać samych siebie jedynie na jakąś godzinę – dłużej nie dało się wytrzymać, więc zwinęliśmy się, zjedliśmy śniadanie i pojechaliśmy dalej. Czekało na nas węgierskie Kecskemet z naszym Aquaparkiem!

Okazało się, że mieliśmy problemy z trafieniem na miejsce – jakoś inaczej to wszystko wygląda po ciemku, a muszę zaznaczyć, że zawsze przyjeżdżamy tu mocno po zmroku. Na szczęście się udało – wszystko było na swoim miejscu, po staremu. Niestety już niedługo. Okazało się bowiem, że nasz camping zostanie za tydzień zamknięty – teren został sprzedany pod rozbudowę Aquaparku. Wspominałam już coś o jakże dla nas smutnym, ale rychłym końcu ery namiotowej? Bardzo się nam to nie podoba… Hmmm… Może zainwestujemy w Karavan? Słyszałam o takim 11-osobowym! Tyle, że to już nie… „to”.

Mimo to bawiliśmy się przednio! Serdecznie polecamy wszystkim ten naprawdę niedrogi (a właściwie tani jak barszcz) park wodny na świeżym powietrzu. Jest tu wszystko czego dusza zapragnie i wszystko to jest na zupełnie „ludzką miarę” – www.csuszdapark.hu

Poważnym problemem okazała się znowu – komunikacja międzyludzka. Ignorancja Węgrów wydaje się być jednak dużo bardziej uzasadniona, niż Bułgarów. Kraj ten i Naród są raczej samowystarczalne, sytuacja ekonomiczna jest dobra na tyle, że nikt nie musi jeździć do pracy za granicę, nie ma też specjalnie dużo takich, którzy by emigrowali z czystej chęci wyjechania, czy poznania świata. Stąd – braki językowe, no bo po co im one? Brak ludzi mówiących w cywilizowanej mowie jest jednakże do przeżycia – problematyczne i szokujące są postawy tychże ludzi. Nie dość, że migowy poważnie szwankuje, to nie ma ani krzty chęci czy starania mających na celu dogadanie się z człowiekiem – no bo… po co im ten zagraniczny turysta? Staramy się wytłumaczyć czego nam trzeba, a naprzeciw nas – poza znudzona i mocno zniecierpliwiona tym, że się jej głowę zawraca. W miejscach typowo turystycznych dziewczęta nie umiejące ceny nawet na kalkulatorze pokazać, czy na kartce napisać – a blondynkami przecież nie są! Ehhh… Węgrzy to ignoranci i już.

Po wielogodzinnej kąpieli udaliśmy się w dalszą drogę i koło 22:30 dotarliśmy na SŁOWACJĘ. Jeszcze gdzieniegdzie, po drodze na stacjach, spotykaliśmy wracających Turków. Dopóki oni byli gdzieś niedaleko nas – czuliśmy się swojsko, bezpiecznie i wakacyjnie. Z nimi zawsze rozpoczynamy podróż i z nimi – ją kończymy. :)

Postanowiliśmy nocować w Bratysławie, w znanych nam już dobrze „Zlatych piaskach”. Babcia co prawda miała bardzo mocne obiekcje, bo kiedy byliśmy tu ostatnim razem okradli kompletnie i do czysta zaparkowanych koło nas polaków, nie mieliśmy jednak specjalnie wyjścia – Jaś był chory. Musiał się bidaś przeziębić i odwodnić, a do tego doszła jeszcze biegunka z niedającą się zbić gorączka.  

  • Tagi:
  •  

Dodaj komentarz

Komentarze

  • Gość Gość
    Do moderacji
    2009-09-16 20:44

    bijcie się dziewczyny!!!

  • Do moderacji
    2009-09-16 20:15

    Juthere, jezeli nie rozumiesz mojego komentarza, przeczytaj jeszcze raz uwaznie co napisalas o Wegrach, trudno mi tam znalezc stanowisko i opinie "zagorzalego wroga uogolniania i stereotypow" ( jak sama siebie nazwalas) Pozdrawiam

  • Do moderacji
    2009-09-15 20:25

    Ach, no tak - Rumuni to złodzieje, Polacy to brudne lenie, Turcy śmierdzą czosnkiem i cebulą, Anglicy to zapatrzeni w siebie egocentrycy, Arabowie to terroryści, a Amerykanie to najgłupsi ludzie świata... Teraz pozostaje tylko pytanie czy z Twojej strony, to było takie... podsumowanie z lekkim uśmiechem, czy też... zjadliwa ironia :) Z mojej - to drugie, ja osobiście jestem zagorzałym wrogiem uogólniania i stereotypów. Ten tytuł, to taka licentia poetica, choć zgodzić się muszę, iż duża część Rosjan to faktycznie alkoholicy. Nie mogę jednak przytaknąć ostatniemu twemu (dość feministycznemu) stwierdzeniu - znam kilku facetów, którzy świniami nie są :* Serdecznie pozdrawiam, z lekkim uśmiechem :)

  • Do moderacji
    2009-09-15 02:50

    Juthere, Węgrzy i Bułgarzy to ignoranci, Rosjanie to pijacy, a każdy facet to świnia. I tak można uogólnić świat:-)

juthere

  • 5/5
  • Ranga: Prenumerator
  • Płeć:Kobieta
  • Fotograf:Nowicjusz

O mnie

Minimum nadmiernych wygód i maximum przygód i świata, to nasze motto ;)

ZAPRASZAMY WKRÓTCE (październik/listopad 2009) NA: http://juiran09.wordpress.com/

A JUŻ NA: http://jutherejuhere.wordpress.com/funny-stuff/ - śmieszne teksty z podróży Syria&Jordania 2007.

Sitem płynęli, po morzu płynęli,
Sitem płynęli po morzu.
Mimo przyjaciół uwag i rad,
W burzliwy, wietrzny, niebezpieczny świat
Sitem płynęli po morzu.

A gdy odbili od brzegu w swym sicie,
Wszyscy krzyknęli: "Wy się potopicie!"
A oni: "Płyniemy na wiatry i burze.
Co tam, że sito nasze nie jest duże,
My sitem płyniemy po morzu." :)

Zainteresowania: Kultura, Fotografia, Podróże

Aktywności użytkownika

Komentarze: ilość: 51 punkty: 51
Publikacje: ilość: 1 punkty: 30
Prenumeraty:   punkty: 200
Suma 52 281
Zobacz jak naliczane są punkty

Mój blog

Ostatnio odwiedzili mój profil

Dla prenumeratora

Prenumeratorów naszych magazynów zapraszamy do odwiedzania Klubu Prenumeratora.
Znajdziecie w nim między innymi: konkursy z nagrodami, zniżki w sklepie, zaproszenia na wystawy oraz imprezy National Geographic. Dodatkowo istnieje możliwość poddania swoich zdjęć ocenie przez profesjonalnych fotografów. To jednak tylko niektóre atrakcje, jakie przygotowaliśmy dla naszych prenumeratorów.

X

Dodaj komentarz

Aby zamieścić ten komentarz, musisz należeć do społeczności National Geographic.

Zarejestruj się Zaloguj się