Dzień 13 - zaczyna się nieźle. W nocy choć po niezbyt długiej podróży zatrzymujemy się na autostradowym serwisie tuż przed Lizboną i zostajemy tu do rana - przede wszystkim dlatego, że jest tu prysznic. Wiedząc, że praktycznie jesteśmy na miejscu naszego kolejnego miejsca zwiedzania wstajemy dopiero około 9 rano. Dojeżdżamy do bramki wyjazdowej z autostrady, dajemy bilet a tu super niespodzianka, sympatyczna Pani każe nam zapłacić 80 Euro, za przejazd. Wydaje się nam ten rachunek lekko zawyżony, więc pytamy o co chodzi. Okazuje się, że na portugalskich autostradach nie można zostawać na noc, a jeżeli już to trzeba ją opuścić do 12 godzin gdy się na nią już wjechało. Oczywiście na bilecie było to napisane co nam sympatyczna Pani pokazała - tylko że po protugalsku. Tak, że z naszych wyliczeń wyszło że portugalskie autostrady były jak na razie najdroższe w naszej podróży. Mamy nauczkę, następnym razem przed przyjazdem do Portugalii musimy się nauczyć portugalskiego.
Choć wjeżdżamy do Lizbony najpierw kierujemy się do Sintry. Małego oddalonego od stolicy o 30 kilometrów miasteczka. Zabytków tu co niemiara, Zamek Maurów, Palacio National czy Klasztor Kapucynów. Nasza uwaga jednak skierowana jest w innym kierunku - na Pałac da Pena. Zbudowany na skale w latach 1842-1854 na ruinach średniowiecznego klasztoru. Wpisany na listę UNESCO oraz 7 cudów Portugalii. Ten Pałac to zarazem kicz i cudo. Jeszcze czegoś takiego nie widziałem, ściany pomalowane na kolorowo, mieszanka stylów architektonicznych. Styl elektryczny, neogotycki, Neo-Manuelin, islamski i neorenesans wszystko w jednym. Przynajmniej meble zbliżone są naszym czasom.
Wracamy do Lizbony. Stolica Portugalii, miasto-port leży na wybrzeżu Atlantyku nad ujściem rzeki Tag. Podzielona na 54 dzielnice które zamieszkuje 2 600 000 ludzi.
Zwiedzanie miasta zaczynamy od dzielnicy Belem - dzielnicy portugalskich odkrywców. To stąd Ferdinand Magellan czy Vasco da Gama wyruszali w swoje zamorskie podboje, odkrywanie świata. To tu w powrotnej drodze z Nowego Świata do Europy zatrzymał sie Krzysztof Kolumb. W Belem znajdziemy szereg zabytków.
Pierwszym pomnikiem jaki minęliśmy po drodze to replika samolotu Fairey IIID, którym argentyńczycy Gago Coutinho oraz Sacadura Cabral w 1922 roku dokonali pierwszego przelotu nad południowym Atlantykiem. Przelecieli oni długą na 4527 mil trasę z Rio de Janeiro do Lizbony
Wieża Betlejemska Wpisana na listę UNESCO, wybudowana w latach 1515-1520, stała na środku rzeki Tag i służyła jako strażnica lizbońskiego portu a także była punktem orientacyjnym dla żeglarzy powracających do ojczyzny. Pełniła również rolę więzienia a w 1833 roku jednym z osadzonych był generał Józef Bem, który tworzył w Portugalii Polski Legion.
To tu stoi monumentalny liczący 52 metry wysokości Pomnik Odkrywców. Przedstawia ważne postaci z okresu wielkich odkryć geograficznych zarówno żeglarzy jak i naukowców i misjonarzy.
Klasztor Hieronimitów (lista UNESCO) to kolejna atrakcja dzielnicy Belem, zbudowany w latach 1502-1551, był wyrazem dziękczynienia króla Manuela I za szęśliwą wyprawę Vasco da Gamy do Indii. W klasztorze znajdują się groby portugalskich króli a także Vasco da Gamy.
Idziemy dalej, zwiedzamy kolejne części Lizbony, właśnie jesteśmy w Alfamie a przed nami ukazuje się potężna Katedra Św. Antoniego wzniesiona w 1150 roku, na miejscu starego meczetu po tym jak Alfons I Zdobywca wyzwolił Lizbonę z rąk Maurów. Alfama to Lizbona którą zna się z filmów, wszędzie wąskie stromo wspinające się w górę uliczki, a na głównych ulicach wszędzie widoczne charakterystyczne żółte tramwaje.
Wracamy do centrum do dzielnicy Baixa, która po wielkim trzęsieniu ziemi w 1755 roku została na ruinach na nowo odbudowana w całkiem nowym stylu. Szachownicą ulic zostały połaczone dwa najważniejsze place Lizbony - Plac Comercio nad Tagiem wraz z Placem Rossio. Baixa znaczy dolne miasto - pełni funkcję głownego deptaka stolicy Porugalii. To centrum handlowo - biznesowe. Ciekawostką tej dzielnicy jest Winda (Elevator de Santa Justa) zbudowana przez ucznia Eiffla, która zapewnia regularne połączenia pomiędzy Baixą a położoną o 32 metrów wyżej dzielnicą Bairro Alto.
Na dziś koniec zwiedzanka, Adam ma dzisiaj urodziny i zostajemy w Baixa na kilka piwek (polecam Sagres).
Zainteresowania: Historia, Fotografia, Podróże
| Quizy: | ilość: 5 | punkty: 48 |
| Forum: | ilość: 1 | punkty: 1 |
| Prenumeraty: | punkty: 200 | |
| Suma | 6 | 249 |
| Zobacz jak naliczane są punkty | ||
Prenumeratorów naszych magazynów zapraszamy do odwiedzania Klubu Prenumeratora.
Znajdziecie w nim między innymi: konkursy z nagrodami, zniżki w sklepie, zaproszenia na wystawy oraz imprezy National Geographic. Dodatkowo istnieje możliwość poddania swoich zdjęć ocenie przez profesjonalnych fotografów. To jednak tylko niektóre atrakcje, jakie przygotowaliśmy dla naszych prenumeratorów.
Dodaj komentarz
Aby zamieścić ten komentarz, musisz należeć do społeczności National Geographic.