oczywiście, że latają. A cóż innego można robić w święta?
Wielką Sobotę przywitaliśmy lotniczo. Sześć balonów, sześciu pilotów, sześć ekip... towarzystwo prawie w komplecie. A kto nie był z nami, może tylko żałować.
Przygotowania do lotu poszły bardzo sprawnie. Wszyscy ostro zabrali się do pracy. "Uzbrojenie" jednego balonu wymaga niezłej sprawności, troszkę wysiłku i wiele chęci do pracy kilku osób. Tym razem wszyscy zakasali rękawy, bo każdy chciał latać. Przygotowania zajęły zaledwie kilka chwil. Każdemu spieszno było w przestworza :)
Jak się jednak okazało, nie wszyscy chcieli wsiąść do balonu. Niektórych trzeba było przymusić siłą ;)
I sześć balonów wzniosło się w niebo. Jak wielkanocne pisanki wśród białych koronek, poszybowaliśmy wśród chmur. Pogoda nas wspomogła i mogliśmy odbyć piękny lot pośród krakowskich łąk i pól...
A po locie szybko na Rynek Główny na tradycyjne święcenie pokarmów. Przybyliśmy z balonową, wielkanocną święconką. Obok tradycyjnych koszyczków mieszkańców Krakowa, znalazł się i nasz skromny "koszyczek", w którym nie mogło zabraknąć żadnej z wielkanocnych potraw.
Wielkanocne życzenia składali nam: prezydent Krakowa Jacek Majchrowski oraz Przewodniczący Rady Miasta Krakowa Józef Pilch. Wielkanocne pokarmy poświęcił Ksiądz Kardynał Stanisław Dziwisz.
Po tradycyjnym rozpoczęciu świąt wielkanocnych mogliśmy wrócić do naszych domów, by resztę świąt spędzić w gronie rodzinnym.
A Tatry nadal na nas czekają. A my czekamy na pogodę. TO MUSI SIĘ UDAĆ!!!
o sporcie wiatrem pisanym...
Zainteresowania: Fotografia, Podróże, Sport balonowy
Prenumeratorów naszych magazynów zapraszamy do odwiedzania Klubu Prenumeratora.
Znajdziecie w nim między innymi: konkursy z nagrodami, zniżki w sklepie, zaproszenia na wystawy oraz imprezy National Geographic. Dodatkowo istnieje możliwość poddania swoich zdjęć ocenie przez profesjonalnych fotografów. To jednak tylko niektóre atrakcje, jakie przygotowaliśmy dla naszych prenumeratorów.
Dodaj komentarz
Aby zamieścić ten komentarz, musisz należeć do społeczności National Geographic.