Baca

3 lipiec 2009
Baca

Baca, dla wszystkich którzy turystycznie odwiedzają Tatry człowiek żyjący w bacówce na Halach w Dolinach, widzimy ich jak siedzą w słońcu przy bacówce pasa owce lub robią oscypki. Sielanka.
Bacowie sami mi się zwierzali jak to turyści często im mówią – ehhh wam to dobrze , wy  to macie prace.
Niestety nikt nie zdaje sobie sprawy w jakim jest błędzie, otóż nie wie ze baca wstaje o 5.00 rano na dojenie owiec, ze kładzie się spać o 23.00, że turyści w górach są przeważnie w piękną pogodę, a bacowie codziennie, nieważne ze leje kilka dni, ze późną wiosna jest zimno czasem przysypie śniegiem w twarz, ze w nocy trzeba owiec pilnować i ze co najważniejsze nie ma wolnego, nie ma weekendu, nie ma chorobowego. Stadu owiec nie powie się: dzisiaj jestem chory -nie doimy.
I tak wygląda sielanka przez około 6-7 miesięcy. :) Z tego też powodu ludzie którzy się tym zajmują  są naprawdę garstką nieliczna i chyba już niebawem niezastąpiona. Bo kto z Was zgodziłby się na taka prace? Sami Bacowie przyznają że już o Juhasa (pomocnika) jest baaardzo ciężko.

  • Tagi:
  •  

Dodaj komentarz

Komentarze

  • Do moderacji
    2010-10-12 22:59

    Adaś popieram Twoje zdanie i potwierdzam taka jest prawda. Swego czasu sam byłem na bacówce nad Ropą koło Gorlic przez 2 tydgodnie i to nie jak ogość tylko osoba pracująca. Wstawaliśmy 4.00 niezaleznie od pogody (spaliśmy w budkach przy owcach). Kładliśmy się po 00.00. A w dzień harówka albo w szałasie czyli kolibie albo z owcami na halach. To były czasy ciężkie ale piękne.

  • Do moderacji
    2009-11-03 16:45

    Kiedyś, podczas wycieczki na Halę Gąsiennicową wykazałam się straszliwą ignorancją typowego turysty... Otóż spragniona totalnie wbiegłam do Bacówki, bo mi się zdawalo, że tam będzie jakiś barek, ewentualnie kupię u Bacy herbatkę... Otworzyłam masywne drzwi, a moim oczom ukazał się widok skromny. Pośrodku znajdowało się coś na kształt ogniska, nad którym zwisały naczynia kuchenne, pod ścianami wysoko zaścielone łózka, poduchy i pierzyny. Spytałam, czy mają wodę gazowaną albo cokolwiek. Baca popatrzył na mnie jak na wariatkę i powiedział: "Paaaani ! My po wodę to do źródełka 3 km chodzimy!" - tylko tak bardziej góralsko ;)

  • Do moderacji
    2009-10-15 18:25

    Ciekawe, czym kieruje się człowiek, wybierając tę profesję.

  • Do moderacji
    2009-07-29 15:54

    Bardzo słuszna uwaga: życie bacy to nie sielanka, ludzie nie zwracają na to uwagi, baca przecież tak pięknie wychodzi na zdjęciach… Tak jak i żywot rolnika to tylko dla nich sielanka.. tak mało osób pamięta o wstawaniu o świcie, pracy w niedziele, w święta, w skwarze i w mrozie… oraz o pełnej zależności od pogody. Ładne zdjęcia :)

  • Do moderacji
    2009-07-27 11:40

    W moich żyłach płynie krew bacowska, tatrzańska :) ale chociaż już mocno zmieszana z nizinną to wciąż chylę czoło przed każdym prawdziwym góralem, w zniszczonym filcowym kapeluszu. Po czym poznać prawdziwego bacę? Po opaleniźnie która kończy się równo z rondem właśnie!

  • Do moderacji
    2009-07-07 23:37

    No fakt, ciężki jest żywot bacy. Myślę, że to praca z powołania, dla człowieka z prawdziwą haryzmą. A jak oni pięknie potrafią opowiadać, ojojoj...można słuchać do rana zaczarowanych opowieści. No i poza tym (jakby nie patrzeć) bycie bacą poszerza horyzonty. ;)

  • Do moderacji
    2009-07-03 21:54

    niezłe studium portretowe. Światło fajnie operuje na twarzach. Ale to chyba było jakieś święto. Wszyscy w białych koszulach.

adambrzoza

  • 0/5
  • Ranga: Początkujący odkrywca
  • Płeć:Mężczyzna
  • Fotograf:Nowicjusz

O mnie

Adam Brzoza ur.08 12 1972r. Zakopiańczyk, pasjonat gór i przyrody. Artysta fotografik.

Cała przygoda z fotografią zaczęła się u niego właśnie od gór i większość zdjęć została wykonana właśnie tam. Ale Adam Brzoza jest także twórcą wyjątkowych zdjęć przybliżających odbiorcom różne zakątki świata (Indie, Nepal, Skandynawia, cała Europa).

„...Po obejrzeniu tych fotografii pragnę-marzę, żeby tam pojechać, zobaczyć, poczuć ten klimat, który fotograf uwiecznił na zdjęciu...”- to chyba jeden z największych komplementów jaki twórca może usłyszeć od odbiorcy. Fotografie Adama Brzozy właśnie takie są: przyciągają, fascynują, zapraszają w inne światy....

Dąży to tego aby zdjęcia wywoływały emocje i emanowały swoistą atmosferą.
Ale zawsze pragnie aby te emocje były pozytywne.

Doskonale czuje się w reportażu, dokumentując sytuacje, zatrzymując w kadrze chwile.

Współpracuje z NATIONAL GEOGRAPHIC POLSKA i NATIONAL GEOGRAPHIC TRAVELER

Zainteresowania: Kultura, Fotografia, Podróże

Aktywności użytkownika

Publikacje: ilość: 1 punkty: 30
Suma 1 30
Zobacz jak naliczane są punkty

Mój blog

Ostatnio odwiedzili mój profil

Dla prenumeratora

Prenumeratorów naszych magazynów zapraszamy do odwiedzania Klubu Prenumeratora.
Znajdziecie w nim między innymi: konkursy z nagrodami, zniżki w sklepie, zaproszenia na wystawy oraz imprezy National Geographic. Dodatkowo istnieje możliwość poddania swoich zdjęć ocenie przez profesjonalnych fotografów. To jednak tylko niektóre atrakcje, jakie przygotowaliśmy dla naszych prenumeratorów.

X

Dodaj komentarz

Aby zamieścić ten komentarz, musisz należeć do społeczności National Geographic.

Zarejestruj się Zaloguj się