Baca, dla wszystkich którzy turystycznie odwiedzają Tatry człowiek żyjący w bacówce na Halach w Dolinach, widzimy ich jak siedzą w słońcu przy bacówce pasa owce lub robią oscypki. Sielanka.
Bacowie sami mi się zwierzali jak to turyści często im mówią – ehhh wam to dobrze , wy to macie prace.
Niestety nikt nie zdaje sobie sprawy w jakim jest błędzie, otóż nie wie ze baca wstaje o 5.00 rano na dojenie owiec, ze kładzie się spać o 23.00, że turyści w górach są przeważnie w piękną pogodę, a bacowie codziennie, nieważne ze leje kilka dni, ze późną wiosna jest zimno czasem przysypie śniegiem w twarz, ze w nocy trzeba owiec pilnować i ze co najważniejsze nie ma wolnego, nie ma weekendu, nie ma chorobowego. Stadu owiec nie powie się: dzisiaj jestem chory -nie doimy.
I tak wygląda sielanka przez około 6-7 miesięcy. :) Z tego też powodu ludzie którzy się tym zajmują są naprawdę garstką nieliczna i chyba już niebawem niezastąpiona. Bo kto z Was zgodziłby się na taka prace? Sami Bacowie przyznają że już o Juhasa (pomocnika) jest baaardzo ciężko.

Adaś popieram Twoje zdanie i potwierdzam taka jest prawda. Swego czasu sam byłem na bacówce nad Ropą koło Gorlic przez 2 tydgodnie i to nie jak ogość tylko osoba pracująca. Wstawaliśmy 4.00 niezaleznie od pogody (spaliśmy w budkach przy owcach). Kładliśmy się po 00.00. A w dzień harówka albo w szałasie czyli kolibie albo z owcami na halach. To były czasy ciężkie ale piękne.
Kiedyś, podczas wycieczki na Halę Gąsiennicową wykazałam się straszliwą ignorancją typowego turysty... Otóż spragniona totalnie wbiegłam do Bacówki, bo mi się zdawalo, że tam będzie jakiś barek, ewentualnie kupię u Bacy herbatkę... Otworzyłam masywne drzwi, a moim oczom ukazał się widok skromny. Pośrodku znajdowało się coś na kształt ogniska, nad którym zwisały naczynia kuchenne, pod ścianami wysoko zaścielone łózka, poduchy i pierzyny. Spytałam, czy mają wodę gazowaną albo cokolwiek. Baca popatrzył na mnie jak na wariatkę i powiedział: "Paaaani ! My po wodę to do źródełka 3 km chodzimy!" - tylko tak bardziej góralsko ;)
Ciekawe, czym kieruje się człowiek, wybierając tę profesję.
Bardzo słuszna uwaga: życie bacy to nie sielanka, ludzie nie zwracają na to uwagi, baca przecież tak pięknie wychodzi na zdjęciach… Tak jak i żywot rolnika to tylko dla nich sielanka.. tak mało osób pamięta o wstawaniu o świcie, pracy w niedziele, w święta, w skwarze i w mrozie… oraz o pełnej zależności od pogody. Ładne zdjęcia :)
W moich żyłach płynie krew bacowska, tatrzańska :) ale chociaż już mocno zmieszana z nizinną to wciąż chylę czoło przed każdym prawdziwym góralem, w zniszczonym filcowym kapeluszu. Po czym poznać prawdziwego bacę? Po opaleniźnie która kończy się równo z rondem właśnie!
No fakt, ciężki jest żywot bacy. Myślę, że to praca z powołania, dla człowieka z prawdziwą haryzmą. A jak oni pięknie potrafią opowiadać, ojojoj...można słuchać do rana zaczarowanych opowieści. No i poza tym (jakby nie patrzeć) bycie bacą poszerza horyzonty. ;)
niezłe studium portretowe. Światło fajnie operuje na twarzach. Ale to chyba było jakieś święto. Wszyscy w białych koszulach.
Adam Brzoza ur.08 12 1972r. Zakopiańczyk, pasjonat gór i przyrody. Artysta fotografik.
Cała przygoda z fotografią zaczęła się u niego właśnie od gór i większość zdjęć została wykonana właśnie tam. Ale Adam Brzoza jest także twórcą wyjątkowych zdjęć przybliżających odbiorcom różne zakątki świata (Indie, Nepal, Skandynawia, cała Europa).
„...Po obejrzeniu tych fotografii pragnę-marzę, żeby tam pojechać, zobaczyć, poczuć ten klimat, który fotograf uwiecznił na zdjęciu...”- to chyba jeden z największych komplementów jaki twórca może usłyszeć od odbiorcy. Fotografie Adama Brzozy właśnie takie są: przyciągają, fascynują, zapraszają w inne światy....
Dąży to tego aby zdjęcia wywoływały emocje i emanowały swoistą atmosferą.
Ale zawsze pragnie aby te emocje były pozytywne.
Doskonale czuje się w reportażu, dokumentując sytuacje, zatrzymując w kadrze chwile.
Współpracuje z NATIONAL GEOGRAPHIC POLSKA i NATIONAL GEOGRAPHIC TRAVELER
Zainteresowania: Kultura, Fotografia, Podróże
| Publikacje: | ilość: 1 | punkty: 30 |
| Suma | 1 | 30 |
| Zobacz jak naliczane są punkty | ||
Prenumeratorów naszych magazynów zapraszamy do odwiedzania Klubu Prenumeratora.
Znajdziecie w nim między innymi: konkursy z nagrodami, zniżki w sklepie, zaproszenia na wystawy oraz imprezy National Geographic. Dodatkowo istnieje możliwość poddania swoich zdjęć ocenie przez profesjonalnych fotografów. To jednak tylko niektóre atrakcje, jakie przygotowaliśmy dla naszych prenumeratorów.
Dodaj komentarz
Aby zamieścić ten komentarz, musisz należeć do społeczności National Geographic.