26 pazdziernika 2009 Puri - Indie

28 październik 2009
26 pazdziernika 2009 Puri - Indie

W piątek po zapakowaniu motocykli spotkaliśmy się z naszymi znajomymi Enfieldowcami. Razem pojechaliśmy do małej, ukrytej knajpki z południowo – indyjskim jedzeniem. Jak zwykle wszystko było przepyszne. O 22 wieczorem, na Enfieldach, ale już jako pasażerowie, zostaliśmy odwiezieni na dworzec. Czekała nas 9 godzinna podróż do Puri, oczywiście sypialnym pociągiem. Jedynym mankamentem podczas tej podróży była klimatyzacja. Obsługa pociągu chciała chyba zamrozić pasażerów i żeby nie zamarznąć musieliśmy się ubrać we wszystko co mieliśmy ze sobą...Puri leży nad samym morzem i jest słynne ze świątyni Lorda Jaganatha. Niestety świątynię mogliśmy obejrzeć jedynie z zewnątrz, do środka mogą wchodzić tylko wyznawcy Hinduizmu. Właściciele nieopodal położonej prywatnej biblioteki wykorzystują tę sytuację na własne potrzeby. Zapraszają wszystkich białych turystów na dach budynku, z którego rozciąga się przepiękny widok na świątynię. Wszystko to oczywiście za „dobrowolnym datkiem na rzecz biblioteki”...Na placu przy świątyni natknęliśmy się na nieprawdopodobny tłum, nawet jak na standardy indyjskie. Nasza riksza była kompletnie zablokowana przez pielgrzymów spieszących do świątyni. Chaos i zgiełk był nie do opisania. Szybko uciekliśmy z tego miejsca do naszego zacisznego hoteliku, położonego 6 km za miasteczkiem. Przez ostatnie dwa dni naszych zwariowanych wakacji postanowiliśmy odpocząć w bardziej „cywilizowany” sposób. Na dwa dni zadekowaliśmy się w hoteliku z basenem, położonym przy samej plaży. Poza zwiedzaniem niesamowitych oriskich świątyń (na co przeznaczyliśmy jeden dzień), czytaliśmy książki, łaziliśmy po plaży obserwując lokalnych rybaków, pływaliśmy w morzu i basenie i oczywiście delektowaliśmy się świetnymi owocami morza. Mieliśmy takie małe, dwudniowe, „emeryckie wakacje”. Cały jeden dzień zajęło nam zwiedzanie najważniejszych świątyń w Bubanshwar (stolicy Orissy) i Świątyni Słońca w Konark. Oriskie świątynie są zupełnie inne niż wszystkie, które widzieliśmy wcześniej w Indiach. Świątynie Słońca słynie z licznych płaskorzeźb przedstawiających kamasutrę. W ogóle wszystkie świątynie są pięknie ozdobione płaskorzeźbami. Widzieliśmy też prastare jaskinie, zamieszkałe przez ludzi już ponad tysiąc lat temu. Przez 3 dni w Orissie zwiedziliśmy wszystkie najważniejsze zabytki regionu. Zdążyliśmy też odpocząć. Właściwie doszliśmy do wniosku, że jesteśmy na tyle wypoczęci, że moglibyśmy jechać w dalszą część podróży. Jedynie tęskno nam do rodziny i przyjaciół...

www.worldonbikes.pl

  • Tagi:
  •  

Dodaj komentarz

JUREKiOLA

  • 1/5
  • Ranga: Miłośnik wojaży
  • Fotograf:Nowicjusz

O mnie

ALEKSANDRA TRZASKOWSKA

Urodzona w Warszawie, 2 maja 1980 roku. Z wykształcenia socjolog i prawnik po Uniwersytecie Warszawskim.
O sobie mówi, że jest „łazikiem” i „szwędaczem”, który kocha podróże i wszelkie formy ruchu. Jej największe życiowe pasje to narciarstwo zjazdowe, klasyczne i turowe, żeglarstwo, jazda konna, motocykle i oczywiście podróże. Za swoje dotychczasowe sukcesy uważa: poznanie drugiej połówki Jurka, z którym dzieli podróżnicze pasje, zrobienie uprawnień instruktora narciarskiego i sternika morskiego, wzięcie udziału w wielu pasjonujących podróżach żeglarskich, mi.in. z Ushuaia na polską stację antarktyczną im. Arctowskiego, po Karaibach, przez fiordy Norweskie, po Morzu Północnym i Bałtyckim oraz z Wysp Azorskich do Chorwacji, uczestnictwo w regatach żeglarskich w klasie „Pol-Skif”, zorganizowanie wspólnie z Jurkiem wypraw m.in. po Patagonii, do Nepalu, do Mongolii i po całej Europie.

JERZY PIĄTKIEWICZ

Urodzony w Krakowie, 16 września 1975 roku. Z wykształcenia inżynier po Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie. Siebie charakteryzuje jako "naturalnie niespokojnego ducha", zafascynowanego górami o każdej porze roku. Jego pasje to podróże, w szczególności podróże motocyklem, narciarstwo zjazdowe, klasyczne i turowe, a latem żeglarstwo. Za swoje dotychczasowe sukcesy uważa: poznanie Oli, bratniej duszyczki, z którą może jechać na krańce świata i wie, że dadzą sobie radę, dogłębne poznanie Chile, Argentyny, Nepalu, Mongolii, Tajlandii, Malezji, Singapuru, Rosji i prawie całej Europy, przeżycie kilku fantastycznych rejsów po Morzu Śródziemnym, Północnym i Andamańskim.


Zainteresowania: Kultura, Fotografia, Podróże

Aktywności użytkownika

Publikacje: ilość: 1 punkty: 30
Relacje z podróży: ilość: 1 punkty: 30
Suma 2 60
Zobacz jak naliczane są punkty

Mój blog

Ostatnio odwiedzili mój profil

Dla prenumeratora

Prenumeratorów naszych magazynów zapraszamy do odwiedzania Klubu Prenumeratora.
Znajdziecie w nim między innymi: konkursy z nagrodami, zniżki w sklepie, zaproszenia na wystawy oraz imprezy National Geographic. Dodatkowo istnieje możliwość poddania swoich zdjęć ocenie przez profesjonalnych fotografów. To jednak tylko niektóre atrakcje, jakie przygotowaliśmy dla naszych prenumeratorów.

X

Dodaj komentarz

Aby zamieścić ten komentarz, musisz należeć do społeczności National Geographic.

Zarejestruj się Zaloguj się