Wróciliśmy! Nie do końca cało, nie do końca zdrowo, ale jesteśmy :) Prosto z lotniska do lekarzy, diagnozy? Maciek wrócił z defektem ucha (zapalenie ucha środkowego?), ja z groźnie wyglądającym poparzeniem słonecznym, ponoć dodatkowo podtrutym jakimś zakażeniem. Pierwsze pytanie jakie mi zadała pani dermatolog brzmiało: "czy jadła Pani jakieś mięso leżące na ulicy?" - trochę mnie zbiła z tropu, po chwili dodała, że należy wykluczyć podejrzenie o wąglik. Po krótkiej...
Po Sao Nicolau wróciliśmy niestety na utarte szlaki, czyli na wyspę Sal, gdzie znajduje się lotnisko obsługujące międzynarodowe loty. Dopłynęliśmy do Santa Maria, jak się później okazało jednego z tych miejsc, gdzie najwięcej jest niemieckich turystów na quadach, w związku z czym też największy ruch na ulicach. Ah jak tu wszystko przeszkadzało. Ulice niby szerokie, a jednak jakb mało przestrzeni dla nas, i dla nich - gości pakietów All Inclusive w bogatych hotelach. Nie dla nas...
Juncalinho wprowadziło mnie w dość melancholijny nastrój - dopiero tutaj widać było tak oczywistą biedę i ubóstwo. No może jeszcze na Fogo, w Chã das Caldeiras, ale to zupełnie inna historia. Juncalinho nie można porównywać do mieszkańców krateru wulkanu.. Jednym słowem - odwiedziliśmy miejsce skromne, ale na swój sposób urocze. Poniżej migawki z Juncalinho:
Na Sao Nicolau odwiedziliśmy urokliwe miasteczko Ribeira Brava (ok. 5000 mieszkańców, a jest to największa wioska na Wyspie). Wygląd iście kolonialny - budynki w stylu portugalskim, parki, ogrody, wąskie uliczki... po prostu przyjemnie ;) Tutaj łatwo znaleźć cień i się zrelaksować pod drzewkiem, bo jest ich znacznie więcej niż w innych miasteczkach. Poniżej kilka zdjęć: ...
Nasza ostatnia wyspa São Nicolau miała 388 km kwadratowych powierzchni i właściwie zjechaliśmy ją w pół dnia. Słońce standardowo od 8 do 20 w zenicie, przez co stojąc w miejscu nie tworzyliśmy ani kawałka cienia - każde drzewko i każdy krzak okazywały się być upragnionym miejscem na odpoczynek. Do Tarrafal dopłynęliśmy późnym popołudniem, szybkie przygotowania do zejścia na ląd i już jedliśmy kolację w knajpce u Włocha. Na przystawkę dostaliśmy zieloną i czerwoną papkę i...
Na taką wyspę czekałam od samego początku przyjazdu Cabo Verde. Jak tylko się dowiedziałam, że płyniemy na bezludną wyspę to byłam cała w skowronkach :) Santa Luzia ma 34 km kwadratowe powierzchni, przy długości ok. 10,5 km i szerokości średnio 3,5 km, i właściwie tylko w XVIII wieku słuzyła ludziom - była wówczas domem niewielkiej grupy rolników. Ich osada do tej pory stoi na plaży, a ludzi się tu nie spotyka. Chyba, że rybaków na okolicznych skałkach, łowiących tuńczyka. Takie...
Sadzę drzewka! http://marta.posadzdrzewo.pl :)
Zainteresowania: Kultura, Podróże, Bardzo amatorska fotogra, Książki e.e.schmitta, Nordic walking
| Quizy: | ilość: 4 | punkty: 35 |
| Forum: | ilość: 9 | punkty: 9 |
| Komentarze: | ilość: 60 | punkty: 60 |
| Prenumeraty: | punkty: 400 | |
| Suma | 73 | 504 |
| Zobacz jak naliczane są punkty | ||
Prenumeratorów naszych magazynów zapraszamy do odwiedzania Klubu Prenumeratora.
Znajdziecie w nim między innymi: konkursy z nagrodami, zniżki w sklepie, zaproszenia na wystawy oraz imprezy National Geographic. Dodatkowo istnieje możliwość poddania swoich zdjęć ocenie przez profesjonalnych fotografów. To jednak tylko niektóre atrakcje, jakie przygotowaliśmy dla naszych prenumeratorów.
Dodaj komentarz
Aby zamieścić ten komentarz, musisz należeć do społeczności National Geographic.