oczywiście, że latają. A cóż innego można robić w święta? Wielką Sobotę przywitaliśmy lotniczo. Sześć balonów, sześciu pilotów, sześć ekip... towarzystwo prawie w komplecie. A kto nie był z nami, może tylko żałować. Przygotowania do lotu poszły bardzo sprawnie. Wszyscy ostro zabrali się do pracy. "Uzbrojenie" jednego balonu wymaga niezłej sprawności, troszkę wysiłku i wiele chęci do pracy kilku osób. Tym razem wszyscy zakasali rękawy, bo każdy chciał...
Udało się! Wznieśliśmy się w powietrze, poszybowaliśmy w przestworzach, dotknęliśmy wczesno-wiosennego nieba... W niebieskiej poświacie marcowej aury... Wszystko zaczęło się oczywiście od nerwowego przeglądania prognozy pogody. IMGW oraz ICM były tutaj oczywiście niezbędne. I tym razem nas nie zawiodły - mogliśmy wreszcie, po długim oczekiwaniu na sprzyjające warunki, wzbić się w powietrze. Niestety Tatry znów trzeba było odłożyć. Wiatr, zachmurzenie, deszcz... Zbyt wiele...
Ciąg dalszy, czyli zmieniamy kolejną datę. 13-tego marca lepiej nie kusić losu, szczególnie, że prognozy po raz kolejny nie są optymistyczne... ale najlepiej zobaczcie sami: Portal ICM (wstępna informacja meteo każdego lotnika) kolejny raz nie był dla nas łaskawy. Niestety żaden inny portal meteo nie chciał zaprzeczyć tym danym. Do tego ta trzynastka... Żeby nie okazała się pechową postanowiliśmy znów przełożyć nasze przedsięwzięcie. I znów zostaliśmy na...
No i zgodnie z przewidywaniami pogoda nas uziemiła. Meteo tym razem nie było dla nas łaskawe. Prędkość wiatru odpowiednia, jego kierunek wręcz idealny, jednak niska podstawa chmur nie do przyjęcia. Co jak co, ale bezpieczeństwo to podstawa w sporcie balonowym, a górskie loty balonowe w chmurach nie wróżą szczęśliwego zakończenia... Tym razem zimowe Tatry obejrzeliśmy jedynie na zdjęciach Adama... Na szczęście dla nielicznych uziemienie...
Przelot balonem na ogrzane powietrze nad Tatrami, koroną polskich gór... Marzenie każdego polskiego baloniarza. I my podejmujemy taką próbę. Próbę przelotu nad Tatrami. Podobnie jak w 1938 roku pilot Zbigniew Burzyński z fizykiem Konstantym Jodko-Narkiewiczem próbowali dotrzeć do stratosfery pobijając światowy rekord wysokości balonem "Gwiazda Polski". My rekordu pobijać nie chcemy - chcemy poczuć te same emocje, łapać wiatr we włosach, podziwiać Tatry z lotu...
o sporcie wiatrem pisanym...
Zainteresowania: Fotografia, Podróże, Sport balonowy
Prenumeratorów naszych magazynów zapraszamy do odwiedzania Klubu Prenumeratora.
Znajdziecie w nim między innymi: konkursy z nagrodami, zniżki w sklepie, zaproszenia na wystawy oraz imprezy National Geographic. Dodatkowo istnieje możliwość poddania swoich zdjęć ocenie przez profesjonalnych fotografów. To jednak tylko niektóre atrakcje, jakie przygotowaliśmy dla naszych prenumeratorów.
Dodaj komentarz
Aby zamieścić ten komentarz, musisz należeć do społeczności National Geographic.