- Każde wakacje mogą być najlepsze w życiu - pisze redaktor naczelna, Agnieszka Franus, w czerwcowym numerze Travelera. Korzystając z okazji, redakcja pokazuje zdjęcia ze swoich wakacji życia.

Wrzućcie na luz

Kiedy podczas planowania tego numeru Travelera padło hasło „Wakacje życia”, pomyślałam sobie, że ono bardzo zobowiązuje. Niejako wymusza na nas coś wyjątkowego, egzotycznego, jakieś odległe, niedostępne kierunki, wyprawę co najmniej na Antarktydę, do Bhutanu, na Papuę-Nową Gwineę albo Bora-Bora. Podróż, o której marzymy całe życie, na którą odkładamy pieniądze, a w przygotowania inwestujemy mnóstwo czasu i energii.

A potem pomyślałam, że jednak źle myślę, bo przecież każde wakacje, czy to spędzone blisko, czy daleko, mogą być i powinny być przecież wakacjami życia. Że każdy wyjazd trzeba traktować, jakby miał być tym najwspanialszym i najbardziej wyjątkowym na świecie. Cieszyć się nim i delektować.

Zapewniam, że będziecie się wspaniale bawić. Grunt to odpowiednie nastawienie. Dlatego w tym wydaniu Travelera znajdziecie wyprawy do Amazonii i do Toskanii; jedna nauczyła autora, jak cieszyć się życiem, a druga – jak to życie celebrować, bo któż potrafi to lepiej niż Włosi. Zwolnić obroty w życiu to naprawdę wielka sztuka.

Spróbujcie zrobić to sami.

Agnieszka Franus


Tu kupisz najnowszy numer National Geographic Traveler >>>