Wydaje mi się, że nie byłam na to do końca gotowa. Nie byłam gotowa ani fizycznie ani psychicznie. Zimno, zmęczenie, ból głowy, choroba wysokościowa, skręcona kostka… Ale po kolei.

Everest 3 Passes Trek, marzec 2018

Plan był prosty. Himalaje, trekking Everest 3 Passes, przejście jak najciekawszego, komercyjnie dostępnego, szlaku w regionie Everestu, rozmowy z ludźmi, poznawanie gór i zwyczajów i dużo, dużo zdjęć. Wiedziałam, że będzie ciężko, ale w górach poniekąd ciężko być musi.
Nie spodziewałam się jednak, że w marcu w Himalaje jeszcze na chwilę wróci zima i że zimno aż tak będzie mi doskwierać. Nie spodziewałam się, że po pięciu dniach trekkingu z nóg zwali mnie ciężka choroba wysokościowa, że helikopterem trzeba będzie mnie ratować i przewozić do szpitala w Katmandu. Tym bardziej nie spodziewałam się, że niecałe dwa tygodnie później choroba wysokościowa pokona także naszego portera. I wreszcie, że życie i praca w cieniu Everestu są tak trudne. Tu radę dadzą tylko najsilniejsi.