Aleksandra Świstow zajęła II miejsce w konkursie Turystyczne Mistrzostwa Blogerów, opisując swoje podróże po Mazowszu. Blogerka zachęciła swoich czytelników do odkrycia licznych uroków Wisły, znalazła wyjątkowe lokalne przysmaki i przejechała na rowerze trasę wyznaczoną przez Fryderyka Chopina. Zobaczcie, jak wspomina swój udział w konkursie.

Zwiedzanie dobrze znanej okolicy to zawsze wyzwanie. Jak planujesz swoje podróże po Polsce, by znaleźć nowe atrakcje i miejsca?

Mam trochę ułatwioną sprawę, bo ostatnie 6 lat spędziłam poza Polską i teraz patrzę na nią świeżymi, niemal turystycznymi oczami. Przeważnie są to spontaniczne decyzje, inspirowane czyjąś opinią czy zdjęciem widzianym w internecie.

 

Czy w podróży korzystasz z aplikacji mobilnych, innych blogów, czy może przeciwnie - jesteś wierna zwykłej papierowej mapie?

Wszędzie tam gdzie mogę, posiłkuję się elektroniką, ale na przykład podczas wycieczki rowerowej po Pojezierzu Gostynińskim używałam papierowej mapy i przewodnika ścieżek rowerowych opracowanych przez blogera i wydanych przez Płocką Regionalną Organizację Turystyczną.

 

Które miejsce z polecanych przez Ciebie w konkursie wiąże się dla Ciebie najprzyjemniejszym doświadczeniem?

Wychowałam się nad Wisłą, a nigdy wcześniej nie zamoczyłam w niej stopy, dlatego praca nad materiałem „Chodź NA Wisłę” była dla mnie najciekawszą przygodą, którą mam zamiar kontynuować (bo teraz wcale nie mam ochoty z Wisły schodzić).

 

Jedzenie jest ważnym elementem każdej podróży - czego trzeba spróbować podróżując po Twoim regionie?

Mazowieckie ma mnóstwo przysmaków, jednak jako pescowegetarianka najbardziej rozsmakowałam się w smażonych rybach i śledziach marynowanych z ogórkiem kwaszonym, cebulą i kurkami na Pojezierzu Gostynińskim.

 

Miasto czy łono natury? Co wybierzesz na weekendowy wypad w swojej okolicy?

Jestem typem włóczęgowo-sportowym, a Mazowsze to dla mnie przede wszystkim gęste lasy i dzikie dorzecze Wisły.

 

Jaką pamiątkę warto przywieźć z podróży po Twoim regionie?

W warszawskich Pijalniach Czekolady Wedel można dostać ręcznie dekorowany torcik z wizerunkiem warszawskiej syrenki - z takiej słodkiej pamiątki na pewno każdy się ucieszy (obawiam się tylko, że nie pozostanie ona na długo).

 

Konkursowe relacje odbywały się latem. Którą z atrakcji polecasz wyjątkowo do odkrycia ponownie teraz, jesienią? 

Polecam jesienne spływy Wisłą - będzie zimno, ale romantyczne poranne mgły wynagrodzą wszystko.

 

Aleksandra Świstow

Pojechana

Odkąd pamiętam dużo pisałam i z pisaniem zawsze chciałam związać swoje życie. Nie jestem wielkim podróżnikiem, po prostu lubię odkrywać nowe miejsca i nowe smaki, poznawać nowych ludzi oraz być w ciągłym ruchu i robić zdjęcia. Na moim blogu chcę pokazać, że żeby zwiedzać świat trzeba tylko bardzo chcieć i szukać możliwości.