Niewinny uśmiech, zbyt mocny uścisk dłoni czy o jeden pocałunek w policzek za dużo nawet wytrawnego podróżnika mogą wpędzić w tarapaty. Bo choć każdy wie, że w Rzymie trzeba się zachowywać jak rzymianin, to nie każdy umie. Wszak diabeł tkwi w szczegółach.