Zobaczcie zdjęcia fotografa, który do perfekcji opanował sztukę "łapania chwil". Wykorzystując aparat do granic technicznych możliwości, tworzy przyciągające wzrok obrazy.

Przyjemność patrzenia

Jest na tych zdjęciach nieprzejednana przestrzeń, jest magiczne światło i prawdziwa wrażliwość na piękno natury.

Jak opowiada ich autor, Nicholas Roemmelt, fotografowanie stało się jego sposobem na to, by podzielić się z domownikami wrażeniami, których ci  nigdy nie mieliby okazji doświadczyć.

Znacie to uczucie, gdy próbujecie uchwycić magię chwili, a na wyświetlaczu zamiast magii pojawia się prześwietlona plama?  Roemmelt wyspecjalizował się w wiernym odzwierciedlaniu tego, co go urzeka. Potrafi wykorzystać aparat fotograficzny do granic technicznych możliwości. Tworzy przyciągające wzrok obrazy. Inspirujące krajobrazy w górskim otoczeniu.

 

Okiem… dentysty

Chociaż autor tych niezwykłych zdjęć z zawodu jest dentystą, każdą wolną chwilę stara się spędzać w plenerze na poszukiwaniach idealnego światła. Fotografuje w sercu Alp – austriackim Tyrolu, gdzie obecnie mieszka oraz w czasie podróży m.in. po Norwegii (Lofoty) i Stanach Zjednoczonych (The Wave, Arizona). Nie bez powodu są to głównie zdjęcia wykonane wieczorem.

Jak mówi – w jego przypadku znaczenia nabiera stare powiedzenie „konieczność matką wynalazku”. Koniecznością okazał się znacznie ograniczony czas. By móc zajmować się swoją pasją po pracy, dr Roemmelt postanowił skupić się na fotografowaniu wieczornych krajobrazów.

Cóż, wąska specjalizacja opłaciła się. Roemmelt doszedł do perfekcji.

 

Więcej: venture.photography | Facebooku | Instagram