13 fantastycznych widoków dzielnicy Krakowa, która dla jednych jest przykładem najgorszej strony socrealizmu, a dla innych - zabytkiem samym w sobie. Tą niesamowitą galerię przesłał do nas nasz czytelnik. Przeczytajcie jego opowieść o tym miejscu i zobaczcie zdjęcia!

Budowa Nowej Huty, jako samodzielnego miasta i towarzyszącego mu kombinatu metalurgicznego rozpoczęła się 23 czerwca 1949 roku. Już u swoich początków miała być przeciwwagą dla sąsiadującego, inteligenckiego Krakowa. Zaplanowane na wschód od Krakowa, na urodzajnych ziemiach czternastu podkrakowskich wsi, zaczęło wzrastać ponad stutysięczne, odrębne miasto.
Jak pisał jeden z projektantów miasta prof. Stanisław Juchnowicz: dziedzictwo niechciane, powstające wbrew zdrowemu rozsądkowi z pogwałceniem historii, tradycji i prawa o niewyobrażalnych konsekwencjach dla środowiska Krakowa w momencie decyzji jej budowy. ( Salwiński J., Sibila L.J., Nowa Huta przeszłość i wizja – studium muzeum rozproszonego. Muzeum Historyczne Miasta Krakowa Kraków, 2008, s. 180.)
 

Charakteryzując architekturę nowopowstającego miasta zaś: niewątpliwie na ostateczny kształt koncepcji miasta Nowa Huta, decydujący wpływ wywarł lansowany oficjalnie kierunek tak zwanego realizmu socjalistycznego[…] Architektura czerpała inspiracje z historycznych wzorców renesansu, baroku i klasycyzmu. Realizowane projekty czasami przerastały masą i skalą te wzorce. Jednocześnie stosunek do architektury i poglądy ulegały różnym modyfikacjom i zmianom[…] W wypadku Nowej Huty nie spowodowało to jednak zasadniczych zniekształceń i przyjętych założeń koncepcyjnych układu urbanistycznego. ( Op. Cit., s. 180.)
 

Ze względu na swoją wyjątkową jednolitość architektoniczną i powstały, kompleksowy plan urbanistyczny Nowa Huta w 2004 roku została wpisana na listę zabytków. Od kilku lat zaś trwają starania o wpisanie jej na listę światowego dziedzictwa UNESCO.
 

Autor, poruszając się po miejscu w którym mieszka, penetruje przestrzeń dzielnicy. Dokumentując układ architektoniczny , który obecnie stał się zagrożony. Może zniknąć przegrywając z budownictwem mieszkaniowym i brakiem przepisów chroniących to miejsce.
 

Tekst i zdjęcia: Grzegorz Ziemiański