Spaceruję pustymi uliczkami. Są czyste, uporządkowane, bezludne. Siadam oparty o ścianę niewielkiej świątyni i zaczynam czytać Konfucjusza: Jeszcze nie znamy życia. Jakże więc możemy znać śmierć? Parę metrów dalej staruszek w stożkowym kapeluszu z cienkich pasków bambusa i długą, rzadką, białą brodą wróży bogato ubranej Chince, rozrzucając pałeczki krwawnika. Ludzie chcą poznać przyszłość, w nadziei że uda im się uniknąć czyhających na nich zagrożeń. Pytania te nabierają szczególnego znaczenia, gdy dotyczą sytuacji ostatecznych. Władca Qinshi Huangdi terakotowych wojowników kazał wykonać z obawy o swoje bezpieczeństwo w życiu pozagrobowym.
Terakotową Armię odkryli w 1974 r. dwaj młodzi chłopcy podczas kopania studni. Niedługo później znaleziono ciąg korytarzy, w których stało ponad 6 tys. figur żołnierzy. Wszyscy są zwróceni twarzami na wschód. W równym szyku stoją wojownicy na koniach, łucznicy, kusznicy, żołnierze piechoty trzymający miecze i piki. Kawalkada koni ciągnie drewniane rydwany. W następnych latach archeolodzy odkopali kolejne tysiące posągów. Zafascynował ich nie tylko rozmiar znaleziska, ale także dokładność wykonania rzeźb. Każdy ma inną twarz, budowę ciała i postawę. Nie jest to armia glinianych Barbie i Kenów, lecz niesamowita kolekcja odrębnych figur. Armia duchów. Przy ich budowie pracowało ponad 700 tys. robotników. Wielu z nich zmarło z wycieńczenia, a ci, którzy przeżyli, lecz wiedzieli, gdzie pochowano skarby, zostali zamordowani.
Pierwszy cesarz zadbał też o rozrywkę. Jego pałac-grobowiec zapełniają więc również monolity artystów, cyrkowców, kuglarzy, będących do usług w długich godzinach wieczności. Jednak według ludowych przekazów najwspanialsze w grobowcu są cesarskie komnaty, rzeki rtęci, złote figury, sufity zdobione perłami… Niestety te wspaniałości nie zostały jeszcze odkryte. Podobno zakłóciłoby to spokój cesarza i jego konkubin – krąży legenda, że odkopanie cesarza przyniesie nieszczęście całym Chinom. Ten, który zjednoczył państwo, może je również zniszczyć.
Podchodzę do staruszka w kapeluszu, który przed chwilą wróżył młodej kobiecie. Pokazuję mu, że chcę poznać swoją przyszłość, kładę przed nim kilka yuanów. Staruszek kiwa głową, uśmiecha się. Przez chwilę coś do siebie mówi. Potem potrząsa pałeczkami i z powagą rzuca je na ziemię. Wyciąga z torby starą książkę z przepowiedniami. Zaczyna mówić. Nic nie rozumiem, ale w ogóle mi to nie przeszkadza. Podoba mi się melodia słów. Staruszek coś tłumaczy. Potakując, kiwam głową. A on kiwa głową na „nie”. Kończy. Wkładam do torby swojego zczytanego Konfucjusza i idę na pociąg.

Opowiadanie dowcipów podczas zagranicznych podroży jest jak ...

Przez niespełna 20 lat dotarła z pomocą do ponad 40 krajow. ...

Precz z gablotami! Precz z nudnymi pogadankami o historii! T...

Londyn od razu cię przytula i szepcze do ucha – czuj się, ja...
Ciekawy Artykuł... bardzo fajnie się go czytało:)
Podróżnik, dziennikarz, terapeuta, specjalista od kreowania wizerunku, autor książek i filmów. Objechał cały świat, ale najbardziej lubi Indonezję, Birmę, Rosję i Stany Zjednoczone.

Monotonne wkuwanie Gramatyki i słówek to już przeszłość. Na ...

Położone w pobliżu sycylijskiego wybrzeża, nazywane są siedm...

Niedawno wróciłam z Bostonu i właśnie opowiadałam przyjacioł...

To bajeczne egipskie miasto zbudowane na wyspach nazywane by...
1 czerwca w nowopowstającej galerii fotograficznej - "27" - Łukasza Gniadka, dwukrotnego laureata PUOTu, zebrali się: Ewa Mei...
Tegoroczna, trzecia już, edycja BRAVE KIDS – międzynarodowego programu edukacyjnego - odbędzie się w dniach 20 czerwca - 3 li...
Bezcenna kolekcja makiet tańców ludowych z 1937 roku, prezentowana na wystawie Sztuka, balet etnografia nie ma równego sobie ...
Mieszkańców Śląska i wszystkich odwiedzających ten region w przyszły weekend, serdecznie zapraszamy do odwiedzenia w tym terminie Muzeum w Gliwicach....
Przepraszam za wszystkie złe myśli. Szczególnie po akcji z kostkami lodu, Tajowie nie byli najbardziej uśmiechniętym narodem w moich oczach. Kraj ...
Prenumeratorów naszych magazynów zapraszamy do odwiedzania Klubu Prenumeratora.
Znajdziecie w nim między innymi: konkursy z nagrodami, zniżki w sklepie, zaproszenia na wystawy oraz imprezy National Geographic. Dodatkowo istnieje możliwość poddania swoich zdjęć ocenie przez profesjonalnych fotografów. To jednak tylko niektóre atrakcje, jakie przygotowaliśmy dla naszych prenumeratorów.
Dodaj komentarz
Aby zamieścić ten komentarz, musisz należeć do społeczności National Geographic.