Bezmiar skalnych baszt i urwistych wysp ciągnie się przez kilkanaście kilometrów. Tylko jego część jest parkiem narodowym Ao Nang, gdzie urwiska, groty i fantastyczne kształty wapiennych nacieków wydają się już zupełnie niewiarygodne. W „Grocie Księżniczki” miejscowi rybacy składają kwiaty i kadzidełka z prośbą o obfite połowy, ale także wyobrażenia fallusów z prośbą… wiadomo o co! Wśród skał – dostępne tylko dzięki wspinaczce po karkołomnej, lecz zabezpieczonej liną ścieżce – maleńkie jeziorko. Pniemy się jeszcze wyżej, aż na szczyt, aby ujrzeć imponującą panoramę morza i skał. Milczymy jak w kościele. Po co mówić cokolwiek?

Wyspa królewska
Wyspy są najmocniejszą stroną wybrzeża Tajlandii. Nie ma ich aż tak wiele jak na Filipinach czy w Indonezji, ale tysiąc wystarczy, by nieraz zagubić się w ich labiryncie. Nie są wyłącznym atrybutem południa kraju, dość wspomnieć, że druga co do wielkości wyspa Tajlandii – spokojna, nie zepsuta jeszcze przez ruch turystyczny Koh Chiang wraz z towarzyszącym jej archipelagiem – to skrajny wschód, niedaleko granicy z Kambodżą. Wśród tych najbardziej znanych trzeba wymienić nie mniej słynną niż Phuket dużą wyspę Koh Samui, mniej więcej w środkowej części wybrzeża Zatoki Syjamskiej. Moim zdaniem ruch turystyczny przekroczył jej możliwości i trudno tam znaleźć spokojniejsze miejsce, choć nadal woda jest czysta, a plaże piękne. Mniej uczęszczana jest sąsiednia, równie duża Koh Pha Ngan. Ale w pobliżu, nieco na północ, znajduje się prawdziwa perła, jaką jest archipelag Angthong, zwykle omijany przez turystów. Dopiero w 1980 roku oddała je cywilom tamtejsza marynarka wojenna, co uchroniło wysepki od zniszczenia, bo od razu zostały uznane za  park narodowy. Są tego warte: wyniosłe skały z cudownymi widokami, zamknięte laguny, wspaniała rafa koralowa, rzadkie zwierzęta, w tym uchowane tu jeszcze tajskie pytony.
Dla mnie prawdziwym odkryciem była Koh Tao, położona jeszcze bardziej na północ, w pobliżu miasta Chumpon. Najlepiej znają ją amatorzy nurkowania w rafie koralowej, bo obok położonych na Morzu Andamańskim wysp Surin i Similan ma najbardziej przejrzystą wodę, najbogatsze życie morskie. Płynąc na Koh Tao, myślałam, że całe jej piękno znajduje się pod wodą, podobnie jak – znanej ze swej rafy – karaibskiej Wyspy Kajmana, gdzie nad wodą nic ciekawego (prócz banków) nie można znaleźć. Jednak gdy tylko zobaczyłam wyspę, musiałam zmienić zdanie: wyspy Tajlandii są wapienne, biała skała – kędzierzawa od gęstej roślinności – przyjmuje nieraz fantastyczne kształty. Tu mamy coś innego: wyspa jest granitowa, a jej wybrzeże tworzą spiętrzone ciemne głazy przetykane od czasu do czasu zielenią palm. Przypomina mi to uważaną za perłę Karaibów słynną Virgin Gorda, stanowiącą część Brytyjskich Wysp Dziewiczych. Tutaj nie tylko wyspa jest o wiele większa, ale imponują też swym ogromem granitowe głazy na jej przylądkach. Na nasłonecznionych głazach w całej Tajlandii wygrzewają się małe jaszczurki, tutaj jednak spotykałam jaszczury wielkością niewiele ustępujące krokodylom.
„Koh Tao” znaczy wyspa żółwia i rzeczywiście – przypomina granitowego żółwia, a jego ogon tworzą trzy wyniosłe wysepki zwane Nangjuan, połączone piaszczystą łachą. W tropikalne południe dyszę, wspinając się po głazach na szczyt: jest to jedno z najpiękniejszych widokowych miejsc Tajlandii. W cudownej, tropikalnej scenerii ani jednego porzuconego papierka, ani jednego śmiecia. Wyspa jest własnością króla i tylko jeden, upoważniony przez dwór ośrodek prowadzi tam działalność. W morzu rafa ma niebywały różowy kolor. Są podmorskie skały, przepaście, porzucone wraki. Ceny wyższe, ale wrażenie niezapomniane.

  1. Do ulubionych
  2. Drukuj

Dodaj komentarz

Komentarze

  • Do moderacji
    2009-05-07 19:51

    Zgadza się wyspy morza Andamańskiego sa cudowne w kwietniu 09r. bylam na Ton Sai, było super . Pozdrawiam.

Autor

Aktualności

Blogi NG

Forum

Dla prenumeratora

Prenumeratorów naszych magazynów zapraszamy do odwiedzania Klubu Prenumeratora.
Znajdziecie w nim między innymi: konkursy z nagrodami, zniżki w sklepie, zaproszenia na wystawy oraz imprezy National Geographic. Dodatkowo istnieje możliwość poddania swoich zdjęć ocenie przez profesjonalnych fotografów. To jednak tylko niektóre atrakcje, jakie przygotowaliśmy dla naszych prenumeratorów.

X

Dodaj komentarz

Aby zamieścić ten komentarz, musisz należeć do społeczności National Geographic.

Zarejestruj się Zaloguj się