Wielkopolska na majówkę

21 kwiecień 2011
Wielkopolska na majówkę

Wielka ta Polska! Tak właśnie myślałem, włócząc się od pałacu do pałacu w Wielkopolsce. I nie chodzi o odległości, ale o klasę tych miejsc i historie, które się za nimi kryją.

MIEJSCE 1.

Powietrze jest rześkie, a świergot ptaków tak głośny, jak awantura w programie telewizyjnym   z polskimi politykami. W dole wije się Warta, dalej rozpościerają się różnokolorowe łąki Nadwarciańskiego Parku Krajobrazowego. Gdyby zrobić konkurs na najpiękniejszy widok z okna, ten, który właśnie mam przed oczami, miałby spore szanse na zwycięstwo. Pałac wygrałby też w innej konkurencji – na największy zbiór książek masońskich w Polsce i trzeci w Europie.

Do Ciążenia przyjeżdżają badacze wolnomularstwa z całego świata. Po co? By zasięgnąć informacji o swojej historii. – Mamy teksty źródłowe, na przykład spisy członków lóż ze wszystkimi danymi, kto, gdzie i jakie przeszedł kręgi wtajemniczenia – wyjaśnia gospodarz pałacu w Ciążeniu Andrzej Bendziński. Robi się ciekawie!

Bendziński prowadzi mnie na pierwsze piętro, gdzie  książki są przechowywane. Opowiada między innymi o masońskiej symbolice. Mało kto wie, że gwiazda sześcioramienna figurująca na grzbietach książek to połączenie cyrkla i węgielnicy, narzędzi murarskich symbolizujących pochodzenie wolnomularzy od budowniczych średniowiecznych katedr.

Masonika znalazły się w Ciążeniu dosyć  przypadkowo. Odebrano je w 1945 r. Niemcom. Przez długi czas były zdeponowane   w bibliotece Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu. Kiedy UAM dostał   w latach 60. XX wieku. pałac, założył   w nim magazyn i przywiózł tu 200 tys. książek, w tym 90 tys. woluminów.

Dzisiaj masoni zaglądają do Ciążenia, a dwa wieki temu zbierali się w nieodległym Śmiełowie. Właściciel tamtejszego majątku, Andrzej Gorzyński organizował bowiem w swoim gabinecie spotkania wtajemniczonych.

Romans Adama

Niełatwo tu trafić. Uzbrojony w mapę samochodową i Atlas zabytków jadę niepewnie, bo wielu wsi i osad na mojej mapie nie ma, a w terenie drogowskazów mało. Droga wąska, zapuszcza się w pola, jakby miała zaraz się skończyć dojazdem do czyjegoś gospodarstwa. I tak się właściwie dzieje – doprowadza mnie do posiadłości będącej dawniej potężnym majątkiem rodziny arystokratycznej.

Wśród rozległych pól obsianych rzepakiem pałac wydaje  się filigranowy. Dzisiaj Śmiełów zamiast na masonów, stawia na Adama Mickiewicza. Poeta na wieść o wybuchu powstania listopadowego przybył z Włoch do Wielkopolski. Zamierzał przeprawić się przez Prosnę do zaboru rosyjskiego, ale nim to zrobił, powstanie na tyle podupadło, że nie było już sensu się wyprawiać. Kilka miesięcy spędził więc Mickiewicz, jeżdżąc zapraszany od dworu do dworu. U Gorzyńskich zabawił trzy tygodnie. Krótki pobyt wystarczył mu, by rozpalić serce i umysł siostry pani domu, Konstancji Łubieńskiej. Krótko mówiąc, Adam wdał się z nią w romans. Matka czwórki dzieci była gotowa opuścić męża i odjechać z poetą. Wyperswadował jej to, ale – a może dzięki temu – do końca życia miał w niej przyjaciółkę, która wspierała go również finansowo.

  1. Do ulubionych
  2. Drukuj

Materiały powiązane

  • Artykuł

    Z Kórnika do wigloo

    Z Kórnika do wigloo

    Jak zwiedzać Wielkopolskę, kolebkę Państwa Polskiego, i uniknąć stereotypu? Wystarczy wiedzieć, że w okolicy Poznania sąsiadują ze sobą królestwa artystów-wikliniarzy i starych drezyn.

  • Artykuł

    Chełmno. Romantyczny weekend

    Chełmno. Romantyczny weekend

    Chełmno – miasto zakochanych, zwane czasem Krakowem północy – leży na europejskim szlaku gotyku ceglanego. Poznać je po prostu trzeba. A po zwiedzaniu warto odpocząć od cywilizacji w Borach Tucholskich.

Dodaj komentarz

Komentarze

  • Do moderacji
    2011-04-26 17:47

    Rogalin piękne miejsce:-)

Autor

Aktualności

Blogi NG

Forum

Dla prenumeratora

Prenumeratorów naszych magazynów zapraszamy do odwiedzania Klubu Prenumeratora.
Znajdziecie w nim między innymi: konkursy z nagrodami, zniżki w sklepie, zaproszenia na wystawy oraz imprezy National Geographic. Dodatkowo istnieje możliwość poddania swoich zdjęć ocenie przez profesjonalnych fotografów. To jednak tylko niektóre atrakcje, jakie przygotowaliśmy dla naszych prenumeratorów.

X

Dodaj komentarz

Aby zamieścić ten komentarz, musisz należeć do społeczności National Geographic.

Zarejestruj się Zaloguj się