Wodospad Salto Angel jest często mylony z innym, zwanym Churún-Merú, który wypływa z tego samego masywu górskiego i jest o ponad połowę mniejszy. W porze deszczowej (od kwietnia do października) Auyan Tepui zamienia się w... sitko. Tworzą się wtedy rozliczne, mniejsze i większe kaskady wodne. Wzbierają także rzeki. Można na nich spotkać wydrążone w 8-10 metrowych pniach łodzie zwane curiarami (nie mylić z kurarą). Jakkolwiek wykonywane są tradycyjną metodą, „ożebrowane” i wzmocnione po bokach, często mają zamontowane silniki. Fuzja starego z nowym. W sam raz, by zmierzyć się z nie-okrzesanymi wodami Orinoko. Hałas silnika płoszy na niej rzeczne delfiny; na piraniach nie robi on wrażenia, podobnie jak na kajmanach, które trudno dostrzec w brunatnej wodzie, no, chyba że nagle łypną okiem lub machną ogonem.
Granice Wenezueli są tak płynne jak jej rzeki. Północ kraju to czyste Karaiby. Od tej strony Wenezuelę otwiera na świat Morze Karaibskie, wraz z jego wysepkami. O wschodnią, zieloną granicę po dziś dzień toczy się spór z Gujaną Francuską, o zachodnią zaś niesnaski z Kolumbią.
I tylko przygraniczne relacje z Brazylią zdają się być w miarę uregulowane. Wspomniana wcześniej Roraima w 85 proc. leży na terytorium Wenezueli, w 10 proc. na terenie Gujany, a w 5 proc. – w Brazylii.
Gdy jakiś latynoski maluch tęskni za mamą, żartuje się, że cierpi na mami-tis, choć nie ma takiej choroby w medycznej nomenklaturze. Mnie na myśl o wenezuelskich tepui, zupełnie jak małe dziecko, ogarnia inny rodzaj nostalgii. Cierpię wtedy na przypadłość zwaną tepuitis.
Samolotem z Warszawy z przesiadką we Frankfurcie do Caracas – ok. 2700 zł, z Caracas do Santa Elena de Uairén można dojechać autobusem albo samolotem (Caracas – Ciudad Bolívar – Santa Elena), ale to trwa dwa dni. Warto jednak pokonać lądem odcinek z El Dorado do Santa Elena de Uairén (316 km) – widoki są niesamowite
Bez wizy (do 90 dni), na lotnisku trzeba wypełnić kartę turystyczną, nie wolno wwozić żywności i, oczywiście, narkotyków (pod karą odsiadki od 8 lat wzwyż!)
Noclegi w miejscowościach: Kavaneyen, Chivaton, Iboribo, Rapidos de Kamoira, Quebrada Pacheco, San Francisco de Yuruani (hospedaje Minina, 10 USD za pokój 3-osobowy), Santa Elena de Uairén (posada Alfonso, 7–12 USD), Las Tres Naciones (hospedaje Turistico Uairén, Hotel Panamya). Można też spać w namiocie na polach biwakowych lub całkiem na dziko – nikt nie będzie miał o to pretensji
6-dniowe trekkingi z przewodnikiem na Roraimę – ok. 350 USD od osoby (grupa 4-osobowa lub większa), tragarze – 30 USD/dzień, można się tam także dostać helikopterem, trekkingi z przewodnikiem możliwe także na tepui Chirikayen i w inne miejsca regionu, wycieczki jeepem po La Gran Sabana – od 50 USD/dzień.
www.mountroraima.com
www.rutasalvaje.com
100 boliwarów = 0,14 zł; należy wymieniać tylko w bankach (pod karą grzywny, a nawet więzienia), agencje turystyczne akceptują dolary amerykańskie. Karty kredytowe nie są akceptowane, poza Banco del Orinoco w Santa Elena brak banków w okolicy

Bystra! – kierowca szarpie mnie za rękaw. Transport czeka. Z...

Słyszeliście o ski bums? To narciarscy włóczędzy. Kręcą się ...

Do 27 marca 2012 r. możesz głosować za pomocą SMS na najwybi...

Reklamy ośrodków narciarskich przypominają czasem te proszkó...
przepięknie
Oj trzeba..
Trzeba sie wybrać w takąz podróż do Wenezueli..
piękny kraj mam akurat przewodnik po Wenezueli, i jest bardzo ciekawym miejscem i można go z ciekawości zobaczyć na żywo....

„Kto chce trud obradowania z dobrym jadłem i swawolami połąc...

Miliony lat temu Madagaskar oderwał się od Afryki, stając si...

„Przekręć” co jakiś czas choć parę kilometrów – przekonasz s...

Monotonne wkuwanie Gramatyki i słówek to już przeszłość. Na ...
Tam gdzie spotyka się południowo-wschodnia Wenezuela, Gujana i północna Brazylia rozciąga się kraina nazwana przez biogeograf...
Jeszcze tylko 7 dni, do wtorku 31 stycznia 2012 r. do godz. 24.00, poprzez stronę www.alpinus-miejodwage.pl można zgłaszać pr...
W związku z wejściem w życie 1 stycznia 2012 roku ustawy abolicyjnej Polska Akcja Humanitarna realizuje projekt, którego cele...
Bangkok to zjawisko. Niektórzy mówią, że to „miasto z dreszczykiem” myśląc o jego nocnym obliczu. Dla mnie osobiście Bangkok będzie miastem z ...
Najbardziej turystyczna wyspa Tajlandii + najbardziej popularna plaża na tej wyspie + najbardziej "kurewska" ulica przy tej plaży = ...
Prenumeratorów naszych magazynów zapraszamy do odwiedzania Klubu Prenumeratora.
Znajdziecie w nim między innymi: konkursy z nagrodami, zniżki w sklepie, zaproszenia na wystawy oraz imprezy National Geographic. Dodatkowo istnieje możliwość poddania swoich zdjęć ocenie przez profesjonalnych fotografów. To jednak tylko niektóre atrakcje, jakie przygotowaliśmy dla naszych prenumeratorów.
Dodaj komentarz
Aby zamieścić ten komentarz, musisz należeć do społeczności National Geographic.