Warto spróbować  – Off-road. MotorodeoZdjęcie- Adam Brzoza

Konsekwencje zawiśnięcia podwoziem na zbyt wysokim krawężniku, kąpieli w głębokiej kałuży czy ugrzęźnięcia w błocie zna w Polsce każdy posiadacz samochodu osobowego. Świadoma ograniczeń i obowiązków grzecznego kierowcy miejskiego wsiadam do land-rovera z napędem na cztery koła. Strome pagórki, wysoka trawa, dziury i błocko? Super! Jedynym mankamentem jest brak umiejętności prowadzenia terenówki.

dla żółtodzioba

Zaczynam od podstaw, od zrozumienia, do czego służą przyrządy, których nie ma w zwykłym samochodzie. Przeczytanie instrukcji obsługi auta nie wystarczy; zdobycie tej wiedzy powinna ułatwić szkoła oferująca kursy jazdy 4x4, ale zanim się tam zapiszemy, warto się dowiedzieć, czy instruktor ma doświadczenie w off-roadzie i czy ma wystarczająco dużo cierpliwości dla uczniów.
 – Włącz reduktor – słyszę na powitanie od Tomasza Konika, redaktora naczelnego Magazynu Off-road 4x4, specjalisty od jazdy w terenie. Reduktor zainstalowany jest przy skrzyni biegów – ma obniżać prędkość i zwiększać moc przypisaną do tradycyjnych biegów (off-road to często jazda z prędkością ślimaka). Rzeczywiście. Wystarczy dodać gazu i stroma górka pokonana. Łykam autem kolejne chaszcze i trudno mi ukryć, jak bardzo mnie to cieszy. Przed ostrym zjazdem dostaję polecenie, by pod żadnym pozorem nie dotykać hamulca ani sprzęgła, bo samochód z zablokowanymi kołami w niekontrolowany sposób zacznie zsuwać się z góry. Dopóki koła powoli się kręcą, jazda jest bezpieczna.
 Idzie gładko, do czasu gdy zakopujemy się w głębokim błocie. Nic nie szkodzi, mamy przecież wyciągarkę – stalową linę zawiniętą na wał nad przednim zderzakiem. Linę trzeba rozwinąć, przymocować do mocnego drzewa rosnącego nieopodal i włączyć silnik, który z powrotem nawinie wielką szpulkę. W ten sposób samochód prawie sam wyciąga się z opresji.
 Wniosek z  tej próby terenowej: jazdy nauczyć się może każdy. Trzeba zrozumieć zasady działania podstawowych mechanizmów w samochodzie 4x4, jak rozkładają się siły podczas manewrów, i mieć dryg do prowadzenia auta z napędem na dwa koła.  

gdzie w teren

Czas na wyprawę na płatny tor off-roadowy, starą żwirownię czy wojskowy poligon z przygotowaną do tego infrastrukturą. Można też poszukać  terenu do jazdy samodzielnie, ciesząc się deszczową pogodą i fatalnym stanem dróg publicznych na wsiach. Musimy pamiętać, że obowiązuje zakaz wjazdu do Lasów Państwowych, do rezerwatów przyrody i na posiadłości prywatne bez wcześniejszego uzgodnienia tego z właścicielem lub zarządcą terenu. Co roku setki samochodów dewastują lasy, płoszą zwierzęta i niszczą wydmy. Strażnicy często są bezradni, szczególnie w trakcie pościgu za nieoznakowanym quadem. – To beztroskie łamanie prawa Polacy przenieśli nawet na Ukrainę, bez pytania rozjeżdżając prywatne pola – mówi Tomasz Madej z adventurowej firmy imprezy4x4.pl. W środowiskach off-roadowych takie zachowania są piętnowane. W terenie należy stosować  się do zasady tread lightly, jedź delikatnie. Wystarczą dobra wola i pomysł, jak uzyskać zgodę nawet na wjazd do Lasu Państwowego. – Zimą pomagamy leśnikom dostarczać samochodami paszę do karmników i przewozić materiały – przyznaje Madej. Następnym krokiem wtajemniczenia jest udział w rajdzie w kategorii turystycznej. Za granicą  są one bardzo popularne, coraz więcej jest ich też w Polsce (m.in. Transgothica, Puchar Polski). To wymarzone warunki do nauki jazdy. Trasy wyznaczone są na poziomie trudności, dostosowanym do umiejętności uczestników i możliwości ich samochodów, a przy wytyczaniu szlaków ostatnie słowo mają strażnicy przyrody. – Na takiej imprezie na początku zamiast się spieszyć, warto podpatrywać, jak radzą sobie lepsi, pytać, jakie stosują sztuczki, szlifować dobre nawyki i cieszyć się z jazdy – mówi Tomasz Konik. A gdy już umiejętności pozwalają, rajd staje się doskonałym miejscem, żeby się sprawdzić i zaszaleć.  

  1. Do ulubionych
  2. Drukuj

Dodaj komentarz

Komentarze

  • Do moderacji
    2010-03-24 07:39

    Nie jestem fanem tego "sportu"

Autor

Ostatnio czytali

  • JoJo99
  • Buczas
  • roxa1
  • Andrej23
  • adam_der
  • neight
  • zabajana
  • klewandowski

Czytali także

Aktualności

Blogi NG

  • LosWiaheros

    Bangkok to zjawisko. Niektórzy mówią, że to „miasto z dreszczykiem” myśląc o jego nocnym obliczu. Dla mnie osobiście Bangkok będzie miastem z ...

  • LosWiaheros

    Najbardziej turystyczna wyspa Tajlandii + najbardziej popularna plaża na tej wyspie + najbardziej "kurewska" ulica przy tej plaży = ...

Forum

Dla prenumeratora

Prenumeratorów naszych magazynów zapraszamy do odwiedzania Klubu Prenumeratora.
Znajdziecie w nim między innymi: konkursy z nagrodami, zniżki w sklepie, zaproszenia na wystawy oraz imprezy National Geographic. Dodatkowo istnieje możliwość poddania swoich zdjęć ocenie przez profesjonalnych fotografów. To jednak tylko niektóre atrakcje, jakie przygotowaliśmy dla naszych prenumeratorów.

X

Dodaj komentarz

Aby zamieścić ten komentarz, musisz należeć do społeczności National Geographic.

Zarejestruj się Zaloguj się