W saunie z Finem

21 grudzień 2011
W saunie z Finem

Gorący temat, czyli jak zachować się w saunie z rodowitym Finem.

Trzy rzeczy, z których Fin jest naprawdę dumny, to kompozytor Jean Sibelius, sauna i sisu. To ostatnie oznacza upór, dumę i  twardość. Przy czym jedyne miejsce, w którym można pozbawić Fina sisu, to sauna. Tam zazwyczaj skryty i nieokazujący emocji otwiera się i potrafi pogadać z nami jak człowiek z człowiekiem.  Oczywiście pod warunkiem, że nie popełnimy jakiejś gafy i będziemy wiedzieli, jakie panują w tym niemal świętym dla niego miejscu zasady. Czego robić nie wolno, co można, a co należy? Mamy informacje z pierwszej ręki! O saunowym savoir-vivrze opowiadają nam Finowie: Tommi Pirttinen, menedżer, oraz Pia Turunen-Rusinek, dziennikarka.

Nie wolno

ODMAWIAĆ WPROST
– Zaproszenie do sauny to wyraz gościnności. Odmowa jest więc pewną niezręcznością – mówi Tommi. – Jeśli chcemy się  dyplomatycznie wymigać, najlepiej powołać się na względy zdrowotne – radzi Pia. „Najlepsza” w tym przypadku dolegliwość to wysokie ciśnienie.

NOSIĆ MAJTEK
A także kostiumów kąpielowych czy czapek. – To obciach! – śmieje się oboje Finów. Jeśli ktoś krępuje się nagością, może zasłonić się ręcznikiem, i tyle.  – W saunie też można rzucić okiem na atrakcyjną kobietę. Tak samo jak na ulicy czy w kawiarni – przyznaje Tommi.
I jeszcze jedno. Na  zjazdach rodzinnych mężczyźni korzystają z sauny na przemian z kobietami.

POLEWAĆ  KAMIENI OLEJKAMI!
Prawdziwa fińska sauna jest jedna: panuje w niej temperatura 90–110 stopni, a kamienie polewa się samą wodą.  Dlaczego więc w sklepach z pamiątkami mnóstwo jest olejków eterycznych przeznaczonych niby do tego celu? – To marketingowy lep na turystów! – denerwuje się Pia. Jeśli więc chcemy narazić się Finowi, najprościej jest obficie zlać kamienie takim właśnie zapachowym olejkiem.

Można

JEŚĆ I PIĆ
Tommi nie ukrywa, że wiaderko z zimną wodą służy mu za lodówkę na piwo, a na kamieniach  piecze kiełbaski lub karkówkę (zawiniętą
w folię). Pia woli owczy ser. – Oczywiście tak się można zachować tylko w saunie prywatnej, nie w publicznej – podkreśla Tommi.

ROBIĆ INTERESY
– W saunie łatwiej się rozmawia, bo  jesteśmy   nadzy  i pozbawieni biznesowego sztafażu – mówi Tommi. Bez zbroi, czyli garnituru, trudno być twardym negocjatorem. Czy  biznesmen spoza fińskiej kultury  nie stoi  w takich warunkach na straconej pozycji? – Wręcz przeciwnie – zapewnia Tommi. – Finowie w saunie autentycznie się otwierają. Tu nie ma miejsca na negocjacyjne sztuczki i manipulacje.

FLIRTOWAĆ
Randka w saunie? Tak, ale raczej nie ta pierwsza. – I to nie dlatego, że Finki są pruderyjne. Bynajmniej! Po prostu chcą być odmalowane, uczesane  i wyglądać świetnie – mówi Tommi. W czasie firmowych imprez w saunie wybuchł niejeden romans. Ale raczej nie liczmy na komplementy. – Finom przychodzą one dość ciężko – komentuje Pia. – I niestety najczęściej są dość drewniane. Ale Finowie już tacy są.

Należy

OKŁADAĆ  SIĘ WITKAMI
Lubujący się w tradycji Finowie  okładają się brzozowymi gałązkami, co polepsza ukrwienie skóry. – Jeśli Fin znajdzie się w saunie z nowicjuszem, to raczej sam poprosi o kilka uderzeń po plecach, niż zacznie gościa okładać – tłumaczy Tommi. – Proszę pamiętać o szanowaniu przestrzeni osobistej. U nas przekroczenie odległości 50 cm to już naruszenie tej sfery. Zasada niepisana, ale zakorzeniona.

SCHŁODZIĆ SIĘ W SWOIM CZASIE
Po nagrzaniu ciała w saunie należy się schłodzić – korzystając z prysznica, tarzając się w śniegu lub kąpiąc się w zimnym przeręblu.
– Różnica temperatur może sięgnąć 120–130 stopni – mówi Pia. Zwłaszcza zimą, gdy wychodzimy z nagrzanej do 110 stopni sauny na śnieg i siarczysty, ponad 20-stopniowy mróz. – Każdy sam decyduje, kiedy chce wyjść – podkreśla Pia. Bo nie ma co być bardziej fińskim od Fina.

ZOSTAWIĆ ZŁE EMOCJE
–Tutaj oczyszczamy się nie tylko fizycznie, ale także duchowo – mówi Pia. – Dlatego większość rodzin obowiązkowo udaje się wspólnie do sauny przed rozpoczęciem wieczerzy wigilijnej. To moment wyciszenia i oczyszczenia ze wszelkich złych emocji.  – Wedle starej fińskiej  tradycji sauna to miejsce święte – uzupełnia Tommi. Niegdyś w saunie się rodziło i umierało. To narzuca respekt do tego pomieszczenia po dziś dzień.



  1. Do ulubionych
  2. Drukuj

Materiały powiązane

Dodaj komentarz

Komentarze

  • Do moderacji
    2011-12-23 19:40

    Dziwne. Olejek eteryczny w saunie to grzech, ale jak wali fińską kiełbasą to jest ok?

  • Gość Gość
    Do moderacji
    2011-12-21 23:32

    Prawda?

  • Do moderacji
    2011-12-21 21:36

    Nie ma jak fińska sauna

Autor

Aktualności

Blogi NG

Forum

Dla prenumeratora

Prenumeratorów naszych magazynów zapraszamy do odwiedzania Klubu Prenumeratora.
Znajdziecie w nim między innymi: konkursy z nagrodami, zniżki w sklepie, zaproszenia na wystawy oraz imprezy National Geographic. Dodatkowo istnieje możliwość poddania swoich zdjęć ocenie przez profesjonalnych fotografów. To jednak tylko niektóre atrakcje, jakie przygotowaliśmy dla naszych prenumeratorów.

X

Dodaj komentarz

Aby zamieścić ten komentarz, musisz należeć do społeczności National Geographic.

Zarejestruj się Zaloguj się