Kwietniowe kempingowanie w zimnej przecież Norwegii może się wydawać nieco szalone. Ale właśnie dlatego – pociągające.
Załoga Travelera w trzyosobowym składzie: dwie Anny, w tym niżej podpisana, i Sławomir, mistrz obiektywu, o godzinie 6.00 rano wyrusza z deszczowej stolicy. Po 5 godzinach odbieramy w Poznaniu nasz kamper i, wciąż w strugach deszczu, przechodzimy krótki kurs jego obsługi: gdzie są rurki do nabierania i spuszczania wody, jak włączać gaz czy opróżniać WC. Nie jest lekko! Wewnątrz zimno jak w psiarni, na podłodze błoto. Włączamy ogrzewanie. Już lepiej! A na pokładzie pojawia się jeszcze jedna kobieta, wirtualna – w postaci GPS przemawiającego do nas seksownym głosem. I bezbłędnie wiedzie nas prosto na prom, do Świnoujścia.
Zjeżdżamy z promu w Ystad. Słońce dosłownie nas oślepia, choć jest dopiero siódma rano. Pierwszą osobą, którą spotykamy zaraz po opuszczeniu portu, jest maszerująca z kijami zażywna starsza pani. Kolejna, za zakrętem, też uprawia nordic walking… Przypominam sobie, że podczas ostatniego pobytu w Skandynawii, choć był marzec i lało jak z cebra, widziałam sporo osób na rowerach. Ten rejon Europy zamieszkują wysportowane i zahartowane narody – w Oslo i Trondheim zobaczymy hoże dziewczyny, które przy 5–10 stopniach będą paradować w legginsach i skąpych koszulkach odsłaniających obfite biusty, równie kusych kurteczkach oraz w butach na gołych stopach. Pędzimy 100-110 km/godz. dwupasmówką E6, która zawiedzie nas do stolicy Norwegii, a potem dalej, na północ. Pobocza i liczne parkingi w otulinie sosnowych lasów i bazaltowych skał są niemal sterylnie czyste. Przy jednym z nich zatrzymujemy się na pierwszy kamperowy lunch. Fasolka po bretońsku „Pudliszek” odgrzana na kuchence okazuje się jednym z naszych kulinarnych przebojów na tym wyjeździe. Do Oslo wjeżdżamy w promieniach zachodzącego słońca. Holmenkollen Rica Park Hotel, położony obok słynnej skoczni, to jeden z najpiękniejszych budynków stolicy, ponadstuletni, w szwajcarskim stylu uzdrowiskowym, pomalowany w kolorze burgunda – charakterystyczną dla Skandynawii tzw. angielską czerwienią. Dzisiejszą noc spędzamy w luksusowych warunkach. U naszych stóp rozpościera się olśniewająca panorama Oslofjordu.
Oslo. Ruszamy śladem triumfującego tu czterokrotnie „króla” Małysza na skocznię Holmenkollen, która we wrześniu ma być rozebrana, by ustąpić miejsca nowocześniejszej konstrukcji. Aby dostać się na szczyt, musimy (tak jak zawodnicy) przejść przez muzeum nart pełne zabytkowych egzemplarzy – nawet sprzed 4 tys. lat! Kilka pięter pokonujemy ciasną, skrzypiącą windą, zaś ostatnią kondygnację – po stromych metalowych schodach. Na górze całe miasto mamy jak na dłoni. Jest tak rozległe, że nie chce mi się wierzyć, że liczy tylko 800 tys. mieszkańców!

Przez niespełna 20 lat dotarła z pomocą do ponad 40 krajow. ...

Precz z gablotami! Precz z nudnymi pogadankami o historii! T...

Londyn od razu cię przytula i szepcze do ucha – czuj się, ja...

W Rudawach Janowickich powiedzenie "podobne jak dwie krople ...
Była redaktor Travelera i eks koordynator Traveler Adventure Team. Ubóstwia podróżować, jeździć na nartach i pływać.

„Kto chce trud obradowania z dobrym jadłem i swawolami połąc...

Miliony lat temu Madagaskar oderwał się od Afryki, stając si...

Wędrówka po zaułkach czeskiej stolicy przypomina barwny film...

Miliony lat temu Madagaskar oderwał się od Afryki, stając si...
Tegoroczna, trzecia już, edycja BRAVE KIDS – międzynarodowego programu edukacyjnego - odbędzie się w dniach 20 czerwca - 3 li...
Bezcenna kolekcja makiet tańców ludowych z 1937 roku, prezentowana na wystawie Sztuka, balet etnografia nie ma równego sobie ...
Już po raz trzeci w ramach Festiwalu „Dźwięki Północy” odbędą się warsztaty muzyki tradycyjnej – taneczne i instrumentalne. U...
Mieszkańców Śląska i wszystkich odwiedzających ten region w przyszły weekend, serdecznie zapraszamy do odwiedzenia w tym terminie Muzeum w Gliwicach....
Przepraszam za wszystkie złe myśli. Szczególnie po akcji z kostkami lodu, Tajowie nie byli najbardziej uśmiechniętym narodem w moich oczach. Kraj ...
Prenumeratorów naszych magazynów zapraszamy do odwiedzania Klubu Prenumeratora.
Znajdziecie w nim między innymi: konkursy z nagrodami, zniżki w sklepie, zaproszenia na wystawy oraz imprezy National Geographic. Dodatkowo istnieje możliwość poddania swoich zdjęć ocenie przez profesjonalnych fotografów. To jednak tylko niektóre atrakcje, jakie przygotowaliśmy dla naszych prenumeratorów.
Dodaj komentarz
Aby zamieścić ten komentarz, musisz należeć do społeczności National Geographic.