Chodzi na bosaka, ale tylko latem. Pstrokate koszule kupuje na wagę w ciuchlandzie. Wstaje o 6.00 rano, czyta Stary Testament i pije yerba mate. Nie lubi, gdy się zdrabnia jego imię. Ma dwa koty, które z łóżka wygania, ale jak mu się położą obok klawiatury komputera, to ich nie przepędza. Słynie z niewyparzonego języka i słabości do dzikich plemion.
Z Wojciechem Cejrowskim rozmawia Agnieszka Franus
Kim chciałeś zostać, gdy byłeś małym chłopcem?
Wojciech Cejrowski: Papieżem, by udowodnić światu, że Polak potrafi. Potem milionerem (udało się). Pisarzem (również). Teraz bardzo chciałbym wykładać na uniwersytetach jako profesor antropologii. Taki wiek – człowiek zebrał pewną porcję wiedzy i nadszedł czas, aby się nią dzielić.
Od ponad 20 lat niemal co roku poszukujesz dzikich plemion w Ameryce Południowej. Czy one jeszcze tam żyją?
Mam nadzieję, że tak. W przeciwnym razie zaprzestałbym organizowania wypraw. Ale moja nadzieja słabnie. Jeszcze dziesięć lat temu właściwie każdy wyjazd kończył się sukcesem. Dzisiaj najczęściej wracam z niczym. Zamiast szamana znajduję gościa z paczką przeterminowanej aspiryny. A zamiast przepasek biodrowych – nylonowe gatki.
Przeszkadzają Ci majtki u Indian? Sam je chyba nosisz.
Nieprawda. Przed wejściem na terytorium dzikich ubieram się tak jak oni. Niedawno pojechałem do nich w przepasce, którą kupiłem specjalnie na tę okazję. Wysiadłem z czółna w wiosce, o której mój przewodnik opowiadał, że to już ostatnia w pełni tradycyjna osada. Świeciłem gołym tyłkiem, myśląc, że robię na nich dobre wrażenie, a wódz przywitał mnie w spodenkach Adidasa. Niby wszyscy tam mówili po indiańsku, mieli szamana, ale... tylko ja miałem przepaskę. Biali wyprawiają się na koniec świata, żeby doświadczyć prawdziwej dzikości, a okazuje się, że „straszny” wódz ma kino domowe i pasjami ogląda amerykańskie seriale. Sami mieszkamy w wygodnych, ciepłych domach, a od innych oczekujemy, że będą ganiać nago po dżungli i polować na małpy? O co nam chodzi? Tęsknimy do czasów, w których żyliśmy w szałasach? Nie jeżdżę w poszukiwaniu dzikości. Dzikość gryzie, kłuje i zabija, moczy nocną ulewą i uwiera w tyłek przy siedzeniu. Wyjeżdżam, bo żal mi, że ten świat ginie. Życie Indianina w dżungli jest bardzo trudne, ale on jest tam u siebie. Pozostaje wolnym człowiekiem. Niby nic nie ma, ale jednocześnie niczego mu nie brakuje. Po ucywilizowaniu ląduje zaś na samym dole drabiny społecznej, bez szans na poprawę swego losu. Nie umie czytać, nie ma dokumentów, nie ma pieniędzy, nie ma prawa własności do ziemi, na której mieszka.

Opowiadanie dowcipów podczas zagranicznych podroży jest jak ...

Przez niespełna 20 lat dotarła z pomocą do ponad 40 krajow. ...

Precz z gablotami! Precz z nudnymi pogadankami o historii! T...

Londyn od razu cię przytula i szepcze do ucha – czuj się, ja...
Fajny artykuł. Uwielbiam programy pana Cejrowskiego.
Uwielbiam.
dziwne ,że on tak z gołą dupą chodzi
.
Pan Cejrowski jest postacią dość kontrowersyjną i nie zawsze zgadzam się z Jego poglądami, jednak muszę przyznać, że lubię Go ;)
Lubię takich ludzi z dystansem do siebie, do świata, takich luzaków wyznających "tumiwisizm" a konsekwentnie dążących do swoich celów. To poczucie humoru mnie przyciąga przed telewizor :-)
Świetny wywiad! I wielki szacunek dla pana Cejrowskiego za to,co robi... i za jego cyniczne poczucie humoru... ;-)
Ja też go uwielbiam jak prowadzi "Boso przez świat " i jak pisze artykuły i felietony o plemionach Ameryki Południowej
Uwielbiam go, choć w wywiadzie pominął jedną ważną informacje otóż najpiękniejsze gwiazdy są na niebie nad Argentyną
Poczucie humoru p. Cejrowskiego jest niepowtarzalne, bawi do łez.
Zastępca redaktor naczelnej National Geographic oraz Traveler. Od lat zafascynowana krajami arabskimi.
Jest członkiem rzeczywistym Royal Geographical Society w Londynie, autorem książkowych relacji z podróży po Ameryce Południowej. Większość plemion, które odwiedził, nie znała języka hiszpańskiego, a mimo to zawsze dochodziło do porozumienia.
1 czerwca w nowopowstającej galerii fotograficznej - "27" - Łukasza Gniadka, dwukrotnego laureata PUOTu, zebrali się: Ewa Mei...
Tegoroczna, trzecia już, edycja BRAVE KIDS – międzynarodowego programu edukacyjnego - odbędzie się w dniach 20 czerwca - 3 li...
Bezcenna kolekcja makiet tańców ludowych z 1937 roku, prezentowana na wystawie Sztuka, balet etnografia nie ma równego sobie ...
Mieszkańców Śląska i wszystkich odwiedzających ten region w przyszły weekend, serdecznie zapraszamy do odwiedzenia w tym terminie Muzeum w Gliwicach....
Przepraszam za wszystkie złe myśli. Szczególnie po akcji z kostkami lodu, Tajowie nie byli najbardziej uśmiechniętym narodem w moich oczach. Kraj ...
Prenumeratorów naszych magazynów zapraszamy do odwiedzania Klubu Prenumeratora.
Znajdziecie w nim między innymi: konkursy z nagrodami, zniżki w sklepie, zaproszenia na wystawy oraz imprezy National Geographic. Dodatkowo istnieje możliwość poddania swoich zdjęć ocenie przez profesjonalnych fotografów. To jednak tylko niektóre atrakcje, jakie przygotowaliśmy dla naszych prenumeratorów.
Dodaj komentarz
Aby zamieścić ten komentarz, musisz należeć do społeczności National Geographic.