Konstruktorzy szybko się zorientowali, że jeżeli chcą latać długo, daleko oraz wysoko, muszą opracować model o aerodynamicznym profilu. Glajt to dziś bardzo zaawansowana projektowo oraz technologicznie konstrukcja. Latanie tym relatywnie młodym wynalazkiem należy do najprzyjemniejszych doznań w sportach powietrznych.

Spakowany glajt z uprzężą i wszystkimi „zabawkami” potrzebnymi pilotowi – kask, buty, kombinezon, uprząż, vario, GPS, radio – to zaledwie bardzo wielki plecak (waży przy tym dużo mniej, niż można pomyśleć, widząc je-go rozmiary). Dzięki temu da się z nim maszerować na wysoko położone startowiska (zbocze góry, skąd rozpoczyna się lot na paralotniach i lotniach), na które nie można się dostać samochodem czy wyciągiem. Na nizinach stosuje się wyciągarkę – już 10 min od wyjścia z samochodu możemy podczepić się do liny holującej i wznieść się pod chmury. Lądować, oczywiście przy zachowaniu odpowiedniej ostrożności, można niemal wszędzie.

W Polsce przy dobrych warunkach termicznych można pokonać dystans nawet 200 km (zajmuje to ok. 6 godz.). Czas spędzony pod chmurami, z szeleszczącym skrzydłem nad głową, powietrzem pod stopami oraz adrenaliną buzująca w żyłach sprawia, że po wylądowaniu pilot przez długi czas chodzi uśmiechnięty i szczęśliwy.

W paralotniarstwie istnieje jednak ryzyko, które nie występuje w sportach lotniczych wykorzystujących sztywny płat. W turbulencji (są to gwałtowne oraz nagłe zawirowania powietrza) skrzydło może się złożyć, co grozi poważnymi konsekwencjami. Na szczęście drugą szansę daje spadochron zapasowy – obowiązkowe wyposażenie każdego pilota.

W motoparalotni dochodzi silnik ze śmigłem dający niezależność od warunków atmosferycznych – lata się nawet wtedy, gdy niebo jest pochmurne i nie tworzą się kominy termiczne. Silnik – umieszczony na plecach pilota lub przymocowany do wózka, tzw. trajki (pilot siedzi wtedy wygodnie w fotelu w kokpicie) – można stosować niemal we wszystkich typach paralotni. Są też glajty przeznaczone specjalnie do latania z napędem (mają one tzw. profil samostateczny).

  1. Do ulubionych
  2. Drukuj

Dodaj komentarz

Autor

  • Michał Zieliński

    Michał Zieliński

    Podróżnik, alpinista i pilot paralotni. Organizował i uczestniczył w wielu wyprawach wspinaczkowych w różne zakątki świata, m.in. na K2.

Ostatnio czytali

  • JoJo99
  • pierzgal
  • Andrej23
  • kredka
  • marta_czyz
  • Tjur
  • olaara
  • tenzin
  • nikko
  • MARKS

Czytali także

Aktualności

Blogi NG

  • LosWiaheros

    Bangkok to zjawisko. Niektórzy mówią, że to „miasto z dreszczykiem” myśląc o jego nocnym obliczu. Dla mnie osobiście Bangkok będzie miastem z ...

  • LosWiaheros

    Najbardziej turystyczna wyspa Tajlandii + najbardziej popularna plaża na tej wyspie + najbardziej "kurewska" ulica przy tej plaży = ...

Forum

Dla prenumeratora

Prenumeratorów naszych magazynów zapraszamy do odwiedzania Klubu Prenumeratora.
Znajdziecie w nim między innymi: konkursy z nagrodami, zniżki w sklepie, zaproszenia na wystawy oraz imprezy National Geographic. Dodatkowo istnieje możliwość poddania swoich zdjęć ocenie przez profesjonalnych fotografów. To jednak tylko niektóre atrakcje, jakie przygotowaliśmy dla naszych prenumeratorów.

X

Dodaj komentarz

Aby zamieścić ten komentarz, musisz należeć do społeczności National Geographic.

Zarejestruj się Zaloguj się