Sztokholm

24 marzec 2009
SztokholmZdjęcie: Agencja Forum

Pobyty w Sztokholmie kojarzą mi się z wędrowaniem wzdłuż brzegu, siedzeniem nad brzegiem lub oglądaniem brzegu z pokładu niewielkich stateczków. Do tego trochę słońca, słony wiatr, przeglądające się w wodzie zabytki i oto mamy idylliczną atmosferę miasta.

Ingmar Bergman stwierdził kiedyś, że Sztokholm to ogromna wioska wśród lasów i jezior. Może i coś w tym jest, tyle że to jednak najbardziej wielkomiejska wioska świata. Rozsiana jest na 14 wyspach i stałym lądzie, w który z kolei wbija się zatoka Saltsjön i jezioro Melar.
Zaledwie jedną trzecią powierzchni szwedzkiej stolicy stanowi teren zabudowany, reszta to szlaki wodne, lasy i parki. W tle wciąż słychać tu rozwrzeszczane mewy i dyskretne odgłosy przybijają- cych statków. Do tego Sztokholm chwali się najczystszym powietrzem ze wszystkich europejskich stolic.
Niewiele brakowało, by co najmniej część tego miasta zniknęła z powierzchni Ziemi. A to za sprawą Alfreda Nobla, najsławniejszego mieszkańca Sztokholmu. Wynalazca dynamitu podczas prac nad udoskonaleniem nitrogliceryny wysadził w powietrze rodzinny dom, swego brata i kilka innych osób. Nie wiadomo, kto i co byłoby następne, gdyby nie władze miasta, które kazały Noblowi wynieść się ze swoimi doświadczeniami poza granice Sztokholmu. Ale dziś do stolicy Szwecji ściągają tysiące turystów tylko po to, by podążać śladami tego wynalazcy i nagrody jego imienia.
Gdy zwiedzamy miasto promem – dla przyjemności, bo Sztokholm ma 53 mosty i komunikacja samochodowa nie stanowi tu problemu – najlepiej wsiąść na wyspie Kungsholmen, pod ratuszem. Solidna budowla z 1923 roku o dość kontrowersyjnej urodzie, ważna jest na noblowskiej mapie. Schody do Sali Błękitnej, gdzie odbywa się doroczny bankiet z okazji rozdania nagród Nobla, są specjalnie wyprofilowane, by schodząc po nich, nie plątać się w długiej sukni z trenem. Nic dziwnego – tędy przechodzi król i królowa Szwecji oraz laureaci. Sala Balowa wyłożona jest mozaiką z ponad 18 milionów ceramicznych płytek, pokrytych 24-karatowym złotem. To robi wrażenie. Z ratusza idziemy do Grand Hotelu, jednego z najbardziej luksusowych w Sztokholmie. Tu zatrzymują się laureaci nagród Nobla. Od pięciu lat nocują w niemal blięniaczo do siebie podobnych pokojach. Taki noblowski apartament składa się z sypialni, salonu, pokoju do pracy, garderoby i łazienki. To właściwie luksusowe M-3, do którego jeszcze doklejone jest drugie, podobne mieszkanko dla osób towarzyszących. Jeżeli zwykły śmiertelnik chce wynająć pokój w Grand Hotelu w okolicach dnia rozdania Nobli, powinien zadbać o rezerwację jakiś rok wcześniej. Apartament kosztuje 12 tys. koron (ok. 6 tys. zł).
Cały Sztokholm można obejrzeć z jed-nego miejsca – górującej nad miastem 155-metrowej wieży telewizyjnej Kak-nästornet. Oglądana stąd panorama jest absolutnie niesamowita. Na górę można wdrapać się na piechotę, albo skorzystać z szybkich wind. Nowi właściciele restauracji na 28. piętrze (wieża ma 34 piętra) zadbali o rewelacyjnych kucharzy, by piękne widoki wzbogacić rozkoszami podniebienia. Specjalnie przystosowane szyby pochłaniają 75 proc. słonecznego żaru, dzięki czemu we wnętrzu można czuć się komfortowo.
Z wieży widać nie tylko miasto, ale i Archipelag Sztokholmski. Nie ma na świecie drugiego takiego skupiska porośniętych sosnami wysp i wysepek. Warto wybrać się na niezwykłą wycieczkę statkiem po Archipelagu: pięcio- lub siedmiogodzinny rejs przez wspaniały krajobraz. A zaraz potem można wpaść do niesamowitego Muzeum statku „Waza”.

Jedyny eksponat w tym muzeum – XVII-wieczny okręt „Waza” – stoi w wielkiej przyciemnionej hali, a jego maszty wystają ponad dach. Miał być dumą szwedzkiej marynarki – Gustaw II Adolf z dynastii Wazów chciał, by przyćmił wszystkie jednostki, jakie wcześniej zbudowano. Cieśle użyli drewna z tysiąca wyselekcjonowanych dębów, zaś kadłub pokryli setkami rzeęb. Galeon ważył ponad 1000 ton, ale był za wysoki. 10 sierpnia 1628 roku, pod żaglami, majestatycznie odbił od brzegu i... równie widowiskowo zatonął po przepłynięciu 1300 metrów. Ţycie straciło 120 osób. Wydobyty został dopiero w 1961 roku. To jedyny na świecie taki obiekt, podniesiony i zachowany w całości. Archeolodzy odnaleęli na nim tysiące przedmiotów należących do załogi.  

  1. Do ulubionych
  2. Drukuj

Dodaj komentarz

Autor

Ostatnio czytali

  • Talka1

Aktualności

  • 4 Deserts: finał tuż-tuż!

    Ostatnia prosta przed biegaczami z „4 Deserts”. Prosta? Całkiem trudna: 250 km biegu na Antarktydzie. Wylot już dziś

  • Bieg po złoto

    Kolejna edycja Biegu po Złoto za nami. Podziemna trasa w dawnej Kopalni Złota dostarczyła wszystkim uczestnikom wielu niezapo...

  • Unikalne drzeworyty na wystawie w Krakowie

    W Muzeum Etnograficznym im. Seweryna Udzieli w Krakowie można do 30 listopada 2014 roku oglądać wystawę drzeworytów ludowych ...

Blogi NG

Forum

Dla prenumeratora

Prenumeratorów naszych magazynów zapraszamy do odwiedzania Klubu Prenumeratora.
Znajdziecie w nim między innymi: konkursy z nagrodami, zniżki w sklepie, zaproszenia na wystawy oraz imprezy National Geographic. Dodatkowo istnieje możliwość poddania swoich zdjęć ocenie przez profesjonalnych fotografów. To jednak tylko niektóre atrakcje, jakie przygotowali�my dla naszych prenumeratorów.

X

Dodaj komentarz

Aby zamieścić ten komentarz, musisz należeć do społeczności National Geographic.

Zarejestruj się Zaloguj się