Przyroda - tygrysy

25 marzec 2009
Przyroda - tygrysyZdjęcie: Agencja Forum

Tygrys w wielu krajach wielbiony jest jako superdrapieżnik o niesłychanej mocy, którą da się po kawałku... sprzedać. W cenie są zarówno futra, jak i tygrysie leki.

Koci książę

„Co słychać panie tygrysie?
A nic, nudzi mi się.” No cóż, takie zwierzę, jak tygrys, rzeczywiście może sobie pozwolić na nudę. To przecież prawdziwy arystokrata świata kotów.
Królewski tron co prawda zabrał mu lew, ale tytuł księcia przysługuje mu bezdyskusyjnie. Za co?
Jak to za co?! Ano choćby za to, że jest największym przedstawicielem rodziny kotowatych. Dorosły samiec może ważyć do 300 kg! W dodatku jest wyposażony w broń najnowszej generacji – i nosi ją od stóp do głów. Same tylko pazury niejednego poddanego zmusiły do posłuchu – mają długość od 8 do ponad 12 cm i potrafią wyżłobić w pniu drzewa zadrapania głębokości 1,5 cm! Podczas spaceru czy odpoczynku zwierzęcia te długie i ostre „sztylety” nieco by przeszkadzały, tygrys chowa je więc, cofając w głąb fałdu skóry za pomocą specjalnych ścięgien i więzadeł.
Swych ofiar książę kotów wypatruje za pomocą niezwykle czułego wzroku. Dzięki warstwie komórek odblaskowych w oczach tygrys doskonale widzi w nocy – pięć razy lepiej niż człowiek. Zależnie od pozycji zwierzęcia w stosunku do źródła światła jego ślepia błyszczą na pomarańczowoczerwono (na wprost światła) lub niebieskozielono (oko oświetlone z boku).
Do tego arsenału trzeba by dodać jeszcze zaiste książęcy ryk. Głos tygrysa może się nieść na odległość 3 km! Tygrysy ryczą po zabiciu ofiary i w trakcie walki, a samice w okresie rui.
Całość wyposażenia zbrojnego kociego księcia służy zaspokojeniu jego skromnego apetytu. Tygrys nie jest wymagający – marne 40-50 kg mięsa na jeden posiłek w zupełności mu wystarcza.
W jadłospisie najczęściej goszczą dzikie bawoły i przedstawiciele rodziny jeleniowatych. Od czasu do czasu drapieżca lubi sobie urozmaicić posiłek ssaczą i ptasią drobnicą. Zdarza się, że atakuje także gady i płazy: gawiale, pytony, a nawet żaby.
Na żer wielkie koty wyruszają o zmierzchu. W ciągu nocy pokonują średnio 20 km, ale zdarza im się wędrować i 50. Poruszają się cicho, zdając się bardziej na wzrok i słuch niż węch. Z chwilą gdy dostrzegą ofiarę, zastygają w bezruchu. Czekają, aż zdobycz zbliży się na odległość około 10 m – wtedy atakują, powalając ją jednym skokiem. A brykać potrafią naprawdę nieźle – jednym susem przesadzają rów szerokości 4 m, a jeśli odbywa się to na pochyłości – nawet 10 m! W skokach wzwyż też nieźle sobie radzą – pokonują 1,8 m bez strącania poprzeczki.
Niewielkie ofiary od razu łapią zębami i łamią im kręgosłup. Większe chwytają przednimi łapami, a potem „uwieszają się” na nich i przegryzają gardło. Jeśli skok się nie uda, tygrys – jak prawdziwy arystokrata – nie zniża się do urządzania pogoni. Po prostu wyrusza na poszukiwanie innej zdobyczy.
Żeby zostać księciem, koci następca tronu musi przejść stosowną edukację. Matka, która zwykle rodzi 2–3 młode, oczywiście opiekuje się potomstwem, ale szybko zostawia je same w schronieniu i wyrusza na polowanie. Nigdy nie przynosi jedzenia do jamy. Najpierw karmi tygrysiątka tylko mlekiem, potem – gdy osiągną wiek dwóch miesięcy – zabiera je ze sobą do zabitej ofiary i, jak to matka, pilnuje, by wszystko zjadły.

  1. Do ulubionych
  2. Drukuj

Dodaj komentarz

Komentarze

  • Do moderacji
    2010-11-19 13:32

    Dobry artykuł.

  • Do moderacji
    2010-11-19 13:32

    Dobry artykuł.

  • Do moderacji
    2010-03-23 08:30

    Ligery (osobniki męskie) są bezpołodne. Ciekawy artykuł, tylko trochę skrótowy

  • Gość Gość
    Do moderacji
    2010-01-24 12:01

    Nie dowiedzałam się odpowiedzi na pytanie :( czy samica może pokonać samca ?

Autor

Ostatnio czytali

  • karlajn
  • Formor
  • DrHouse

Aktualności

Blogi NG

Forum

Dla prenumeratora

Prenumeratorów naszych magazynów zapraszamy do odwiedzania Klubu Prenumeratora.
Znajdziecie w nim między innymi: konkursy z nagrodami, zniżki w sklepie, zaproszenia na wystawy oraz imprezy National Geographic. Dodatkowo istnieje możliwość poddania swoich zdjęć ocenie przez profesjonalnych fotografów. To jednak tylko niektóre atrakcje, jakie przygotowaliśmy dla naszych prenumeratorów.

X

Dodaj komentarz

Aby zamieścić ten komentarz, musisz należeć do społeczności National Geographic.

Zarejestruj się Zaloguj się