Moja pełna aromatów wyprawa rozpoczęła się na niepozornym polu pełnym zielonych badyli. Wysiadłam z samochodu i od razu zakręciło mi się w głowie.
Wokół unosił się słodkawy tajemniczy, lekko pikantny zapach cynamonu – taki, jaki można czasem poczuć po otwarciu świeżej torebki z tą przyprawą. Gdyby wierzyć starożytnym filozofom, znajdowałam się w samym centrum zaopatrzenia mitycznych Cynamonowych Ptaków.
Uwielbiam zapach cynamonu. Kojarzy mi się z marzeniami o dalekich podróżach, jakie snułam w dzieciństwie, i z cynamonową pastą do zębów używaną w Stanach Zjednoczonych. Cynamon jest uważany za protoplastę wszystkich przypraw – pojawia się zarówno w Biblii, jak i egipskich papirusach. W dawnych czasach powszechnie uważano, że dostarczają go Cynamonowe Ptaki. O tych mitycznych stworzeniach pisali Herodot i Arystoteles, dodając, że mieszkają one w Arabii i mają przedziwny zwyczaj budowania gniazd z drewna cynamonowców, które przynoszą w dziobach z dalekiej i nieznanej krainy. Ponieważ Ptaki te (zwane także Cynnamolgus) były agresywne i niebezpieczne, tubylcy musieli wymyślić specjalne sposoby na zdobywanie cennego surowca z ich gniazd. Najczęściej stosowanym podstępem było umieszczanie w pobliżu gniazd kawałków zarżniętego wołu. Cynamonowe Ptaki przepadały za świeżym mięsem. Gdy poczuły zapach krwi, nadlatywały, łopocząc ogromnymi skrzydłami i porywały mięsiwo, zanosząc je w szponach do gniazd ulokowanych na wysokich drzewach. Na to tylko czekali Arabowie. Pod ciężarem mięsa wołu gniazda rozpadały się na kawałki. Fragmenty cynamonowca skrupulatnie zbierano z ziemi i wysyłano do Egiptu i Europy (m.in. do starożytnego Rzymu), gdzie władcy byli gotowi płacić za tę przyprawę najwyższe ceny. Według informacji podanych przez rzymskiego historyka Pliniusza Starszego 350 gramów cynamonu kosztowało tyle, co 5 kilogramów czystego srebra. Pierwotnie wszystkie cynamonowce (ok. 250 gatunków) występowały tylko w Azji. Cenną korę pozyskiwano wyłącznie z dziko rosnących drzewek, ale kiedy pojawiły się obawy, że nie wystarczy ich do pokrycia rosnącego zapotrzebowania na tę przyprawę, ktoś wpadł na pomysł założenia plantacji.
W XIX w. cynamonowiec cejloński – najcenniejszy ze wszystkich gatunków – był już uprawiany w Indiach, Malezji, na Jawie, Madagaskarze i Seszelach, trafił także na zachodnią półkulę – Antyle, do Brazylii i Gujany. Dziś jego plantacje znajdują się w całej strefie subtropikalnej, słynie z niego np. Zanzibar. Na Cejlonie zbiera się cienką warstwę kory z młodych pędów cynamonowca. Drzewka muszą mieć 8 lat, by można było rozpocząć ich eksploatację. Po wyschnięciu na słońcu kora zwija się w charakterystyczne rurki (oba brzegi podwijają się do środka), które tnie się na kawałki i sprzedaje w postaci tzw. lasek lub zmielonej na proszek. Cynamon bywa nie tylko dodatkiem do deserów, kawy czy azjatyckich dań z kurczaka. Jest stosowany jako lekarstwo na przeziębienia, biegunkę, cukrzycę, a nawet artretyzm. Podczas jednego z eksperymentów medycznych przeprowadzonych w Kopenhadze pacjentom chorym na artretyzm codziennie rano przed śniadaniem podawano łyżkę miodu z dodatkiem cynamonu. Po miesiącu ustąpiły wszystkie dolegliwości.

Opowiadanie dowcipów podczas zagranicznych podroży jest jak ...

Przez niespełna 20 lat dotarła z pomocą do ponad 40 krajow. ...

Precz z gablotami! Precz z nudnymi pogadankami o historii! T...

Londyn od razu cię przytula i szepcze do ucha – czuj się, ja...
Pisarka, podróżniczka, przewodniczka wypraw do Amazonii i innych egzotycznych miejsc. Autorka audycji Świat według Blondynki w Radiu Zet oraz 11 książek, w tym pierwszej polskiej książki opublikowanej przez National Geographic.
1 czerwca w nowopowstającej galerii fotograficznej - "27" - Łukasza Gniadka, dwukrotnego laureata PUOTu, zebrali się: Ewa Mei...
Tegoroczna, trzecia już, edycja BRAVE KIDS – międzynarodowego programu edukacyjnego - odbędzie się w dniach 20 czerwca - 3 li...
Bezcenna kolekcja makiet tańców ludowych z 1937 roku, prezentowana na wystawie Sztuka, balet etnografia nie ma równego sobie ...
Mieszkańców Śląska i wszystkich odwiedzających ten region w przyszły weekend, serdecznie zapraszamy do odwiedzenia w tym terminie Muzeum w Gliwicach....
Przepraszam za wszystkie złe myśli. Szczególnie po akcji z kostkami lodu, Tajowie nie byli najbardziej uśmiechniętym narodem w moich oczach. Kraj ...
Prenumeratorów naszych magazynów zapraszamy do odwiedzania Klubu Prenumeratora.
Znajdziecie w nim między innymi: konkursy z nagrodami, zniżki w sklepie, zaproszenia na wystawy oraz imprezy National Geographic. Dodatkowo istnieje możliwość poddania swoich zdjęć ocenie przez profesjonalnych fotografów. To jednak tylko niektóre atrakcje, jakie przygotowaliśmy dla naszych prenumeratorów.
Dodaj komentarz
Aby zamieścić ten komentarz, musisz należeć do społeczności National Geographic.