Podróż na stalowym rumaku

18 styczeń 2010
Podróż na stalowym rumakuZdjęcie Shutterstock

Poczuć prawdziwą wolność, dać się ponieść marzeniom... Czemu nie? Wystarczy prawo jazdy kategorii A, prosty motocykl, trochę odwagi i w drogę!

Polska


Zanim na motocyklu wyruszysz w podróż dookoła świata, poznaj swoje możliwości.

Planowania wielkich podróży najłatwiej nauczyć się na małych wyprawach w znanym terenie, na przykład w trasie dookoła Polski. Taka wycieczka trwa około 14 dni (z zaplanowanym czasem na wypoczynek), trasę układa się łatwo, nie trzeba załatwiać żadnych formalności. W drodze można przetestować swoje umiejętności, sprawdzić zgodność charakterów towarzyszy podróży oraz jakość sprzętu. I – co ważne – przed podróżą dookoła świata warto najpierw poznać swój kraj i dać się zaskoczyć bogactwem rodzimych krajobrazów.

Przygotowania do długiej podróży

  • Należy zaplanować trasę, ocenić, ile kilometrów można przejechać w ciągu dnia, dowiedzieć się, jaki jest stan dróg i sytuacja polityczna w odwiedzanym kraju.
  • Dokumenty podróżne należy zacząć gromadzić kilka miesięcy przed podróżą.
  • Niektórym podróżnikom zdarza się zignorować sprawdzenie warunków pogodowych i trafiają na porę monsunową czy roztopy.
  • Czasem nie warto całej drogi pokonywać na motocyklu. By oszczędzić siły, na miejsce startu można go dowieźć na przyczepie.
  • Na kołach nie wszędzie można dojechać. Jednoślad na inny kontynent transportuje się samolotem, statkiem albo po prostu kupuje się go na miejscu.
  • Warto czytać portale społecznościowe dla motocyklistów: forum.motocyklistow.pl, www.advrider.com


Bezpieczeństwo

  • Każdy uczestnik powinien przygotować zalaminowaną tekturkę ICE (In Case of Emergency) z listą kontaktów do rodziny, przyjmowanych leków, alergii, chorób i ewentualną deklaracją o zgodzie na pobranie narządów.
  • Motocykliści między sobą żartują, że linia wyznaczająca środek drogi nie jest przeznaczona dla kierowców tylko dla zwierząt, żeby wiedziały, gdzie się ustawić.

 

Azja


Off-road w kirgiskich górach.

Na dwóch kołach po świecie jeździ już od 9 lat, ale w taką wyprawę Krzysztof Samborski wybrał się po raz pierwszy: 19 osób, pięć kilkunastoletnich motocykli Africa Twin, jeden KTM, cztery samochody terenowe. Wyruszyli z Krakowa, na swoje jednoślady wsiedli w Ałma-Acie (maszyny drogę pokonały na przyczepie). Planowali przez Kirgistan dojechać do Chin. W trasie spali w namiotach i czasami gościnnie w kirgiskich jurtach. Drogę wskazywał im GPS, stara radziecka mapa i miejscowi.

Wyjazd był poważnym testem wytrzymałościowym dla nich i motocykli. Jeździli nie tylko wyboistymi górskimi drogami, przedzierali się również off-road przez przełęcze, pokonywali na ważących ponad 300 kg maszynach szerokie strumienie, brnęli w błocie. Podjęli m.in. próbę przedostania się dzikim szlakiem z przełęczy Tosor do przełęczy Barskoon w Kirgistanie na wysokości prawie 4 tys. m n.p.m., choć miejscowi sądzili, że to nie może się udać.

– Podróżowanie po Azji Środkowej i poznawanie jednych z ostatnich nomadów na świecie to niezwykłe przeżycie – opowiada Samborski. Chwali wspaniałe krajobrazy, przyjaznych ludzi, którzy, choć biedni, zawsze częstowali jedzeniem, służyli pomocą i mimo nalegań byli zbyt dumni, żeby przyjąć za to zapłatę. Największe kłopoty spotkały wyprawę na granicy chińskiej. Wszystkie dokumenty mieli ważne, ale zakazano im wjazdu do kraju. Okazało się, że właśnie rozpoczynały się igrzyska olimpijskie, doszło do buntu mniejszości ujgurskiej i władze bały się zamieszek.

  1. Do ulubionych
  2. Drukuj

Dodaj komentarz

Komentarze

  • Do moderacji
    2010-01-21 05:21

    Hej Artykuł ukazał się kilka mięsięcy temu, w momencie kiedy myśleliśmy w planach naszą podróż. I oto jesteśmy w drodze! Od Kolumbii jedziemy sobie powolutku na południe aż na kraniec kontynentu do Ziemi Ognistej. Powiem jedno, najwazniejsze to chec. My poszlismy spontanicznie i planujemy wszystko po drodze, jak rowniez uczymy sie jezdzic i obslugiwac naszego "stalowego rumaka". Zapraszamy na naszego bloga: www.pelikanochomik.blogspot.com pozdrawiam Michał

Autor

  • Wojciech Wilk

    Wojciech Wilk

    Jazda na motocyklu wymaga nieustannej koncentracji. Najgorsze były momenty, gdy sobie odpuszczałem, przekonany, że na tym odcinku nic się nie może wydarzyć, wtedy zwykle musiałem się ratować od wywrotki. Jest plastykiem, projektantem wnętrz, zajmuje się „obserwacją fenomenu życia, przy okazji zarabiając na nie w sposób różny”.

Ostatnio czytali

  • artur
  • andrzej
  • pierzgal
  • roxa1
  • ARTI
  • Egii
  • machy
  • soltanifar
  • Gniewosz
  • Eathan
  • kriwy
  • ewand
  • sahielos
  • ireton
  • Andzia23
  • dkglobetrot
  • Tessa_48
  • MarikaJ
  • Zabokrzycki
  • Michal1410

Czytali także

Aktualności

Blogi NG

  • LosWiaheros

    Bangkok to zjawisko. Niektórzy mówią, że to „miasto z dreszczykiem” myśląc o jego nocnym obliczu. Dla mnie osobiście Bangkok będzie miastem z ...

  • LosWiaheros

    Najbardziej turystyczna wyspa Tajlandii + najbardziej popularna plaża na tej wyspie + najbardziej "kurewska" ulica przy tej plaży = ...

Forum

Dla prenumeratora

Prenumeratorów naszych magazynów zapraszamy do odwiedzania Klubu Prenumeratora.
Znajdziecie w nim między innymi: konkursy z nagrodami, zniżki w sklepie, zaproszenia na wystawy oraz imprezy National Geographic. Dodatkowo istnieje możliwość poddania swoich zdjęć ocenie przez profesjonalnych fotografów. To jednak tylko niektóre atrakcje, jakie przygotowaliśmy dla naszych prenumeratorów.

X

Dodaj komentarz

Aby zamieścić ten komentarz, musisz należeć do społeczności National Geographic.

Zarejestruj się Zaloguj się