Plemiona

25 marzec 2009
PlemionaZdjęcie: shutterstock.com

Indianie Yanomami budują owalne domy średnicy 50 m, w których żyje kilkanaście lub kilkadziesiąt rodzin, a każda urządza się wokół własnego ogniska. Takie wioski przemieszczają się, uciekając przed wrogami, w poszukiwaniu kobiet lub zwierzyny.

Błotni ludzie

Papua-Nowa Gwinea

Swój wygląd zawdzięczają temu, że nigdy nie opanowali sztuki wojowania, a jako niezbyt rośli, nie wzbudzali też trwogi. Kiedy sąsiedzi uprowadzili z ich wioski kobiety, Błotni Ludzie (na poprzednich stronach) wyruszyli przez rzekę Asaro, aby je odbić. W odmętach pomieszali wojenne szyki, pogubili łuki i dzidy, a w końcu zaskoczyła ich noc. O brzasku zaczęli ostrożnie wychodzić na brzeg. Z błotnistej wody wynurzały się kolejne szare, sztywne z zimna postaci, które znikały w buszu, by zaraz pojawić się w wiosce swych wrogów. Ci zaś widzieli, jak kobiety rozmawiały z duchami i wraz z nimi odchodziły. Od tego czasu Błotni Ludzie zaczęli swoje „duchowe” konszachty wykorzystywać, rabując sąsiednie plemiona. Dziś coraz więcej mieszkańców doliny rzeki Asaro podaje się za Błotnych Ludzi, by przed turystami odegrać scenę sprzed lat.

Aborygeni

Australia

Dopiero w latach 60. XX w. wykreślono ich z Księgi Fauny i Flory, w 1984 r. uzyskali prawa wyborcze, za wieki prześladowań zostali przeproszeni w roku ubiegłym. Stanowią 2 proc. ludności Australii, mówią ok. 200 językami. Wspólna wszystkim aborygenom jest wiara w Czas Snu, który wyjaśnia wszystko: od stworzenia człowieka po pojawienie się samochodów. Jest to wartość intelektualna każdego plemienia, a jego członkowie jako jedyni mają dziedziczne prawo do opowiadania i malowania konkretnego Śnienia. Takiego jak to: „Wszystko spało, nic się nie poruszało. Pewnego dnia tęczowy wąż obudził się i wypełzł na ziemię. Tu błąkał się i żłobił trasę swojej wędrówki. Potem zawołał żaby i zaczął je łaskotać. Gdy żaby się śmiały, z ich brzuchów wylała się woda i wypełniła ślady zostawione przez węża. Tak powstały rzeki, potem wyrosła trawa, a Ziemią zawładnęło życie.”.

  1. Do ulubionych
  2. Drukuj

Dodaj komentarz

Komentarze

  • Do moderacji
    2010-05-29 05:18

    Super ciekawy artykulik :)

Autor

  • Zuzanna Pol

    Zuzanna Pol

    Współpracuje z nami od kilku lat, pisze reportaże również dla innych tytułów, a na stałe związana jest z Agencją Reutersa.

Ostatnio czytali

  • Dita
  • EwaCzu

Aktualności

Blogi NG

  • LosWiaheros

    Bangkok to zjawisko. Niektórzy mówią, że to „miasto z dreszczykiem” myśląc o jego nocnym obliczu. Dla mnie osobiście Bangkok będzie miastem z ...

  • LosWiaheros

    Najbardziej turystyczna wyspa Tajlandii + najbardziej popularna plaża na tej wyspie + najbardziej "kurewska" ulica przy tej plaży = ...

Forum

Dla prenumeratora

Prenumeratorów naszych magazynów zapraszamy do odwiedzania Klubu Prenumeratora.
Znajdziecie w nim między innymi: konkursy z nagrodami, zniżki w sklepie, zaproszenia na wystawy oraz imprezy National Geographic. Dodatkowo istnieje możliwość poddania swoich zdjęć ocenie przez profesjonalnych fotografów. To jednak tylko niektóre atrakcje, jakie przygotowaliśmy dla naszych prenumeratorów.

X

Dodaj komentarz

Aby zamieścić ten komentarz, musisz należeć do społeczności National Geographic.

Zarejestruj się Zaloguj się