Reklamy ośrodków narciarskich przypominają czasem te proszków do prania. Obiecują białe szaleństwo, szybkie efekty i że każdy będzie zadowolony. A jak jest naprawdę?
50, 270, 1200! Kurorty narciarskie prześcigają się w liczbie kilometrów tras, po jakich w tym sezonie będzie można u nich jeździć. Łączą się w całe regiony, które czasem są tak wielkie, że pokonanie ich samochodem stanowi nie lada wyzwanie. Na przykład francuskie Paradiski, jeden z większych takich tworów w Europie, szczyci się 425 km tras. Robi wrażenie? To weźmy kalkulator. Żeby je wszystkie przejechać w ciągu tygodniowego urlopu, musielibyśmy przemierzać na nartach ponad 70 km dziennie. To i tak mało w porównaniu z ofertą Dolomiti Superski. Tam do przejechania jest trzy razy tyle! Czasem regiony urastają do takich wielkości, że nie są nawet w całości połączone wyciągami. Pewne odcinki trzeba pokonywać skibusami. A każdy narciarz wie, że przemieszczanie się komunikacją publiczną w pełnym rynsztunku jest wątpliwą przyjemnością.
I nie chodzi o to, że duże kurorty są złe. Ale warto pamiętać, że liczba tras to nie wszystko, a mniej znaczy czasem więcej. Dobrym przykładem jest francuski ośrodek La Grave, który oferuje tylko (o zgrozo!) 12 km tras, do tego tych najprostszych, niebieskich. Pozornie wypada blado. Ale nie dajcie się zwieść! Tak naprawdę jest to jeden z topowych ośrodków narciarskich dla bardzo zaawansowanych narciarzy, którzy lubią adrenalinę. Sprawdźcie dlaczego!
Eksperci Europejskiego Centrum Konsumenckiego przebadali 200 europejskich kurortów narciarskich. Wyniki badań nie są przychylne molochom (czyli takim, które mają powyżej 200 km). Według raportu „Ośrodki Narciarskie w Europie ” właśnie one mają najdroższą ofertę. Może nie jest to informacja bardzo zaskakująca, ale powinna dać do myślenia. Szczególnie rodzinom z dziećmi, które od długich zjazdów bardziej potrzebują dobrej szkółki narciarskiej i sensownego karnetu rodzinnego. A wszystko kosztuje. Rozpiętość cen jest ogromna. Dla porównania najniższa opłata za karnet rodzinny to 136 euro w ośrodku Sport Area Kliny , za to w szwajcarskim Saas Fee aż 896 euro. Różnica sięga więc prawie 700 proc.! Dlatego przed wyjazdem warto dobrze się zastanowić, czego tak naprawdę od wypadu na narty oczekujemy. Ekstremalnych wrażeń, odpoczynku na łonie natury, fajnych imprez czy rodzinnych wakacji?
Z takim właśnie zamysłem powstał ten ranking. Opisujemy w nim 30 najlepszych ośrodków narciarskich, dzieląc je na sześć różnych kategorii. Najbardziej ekstremalne skierowane są dla osób lubiących adrenalinę w każdej postaci. Rekreacyjne „top 5” powstało z myślą o tych, którzy podczas wyjazdów narciarskich stawiają na piękne widoki lub ciekawą ofertę kulturalną miejsca. Specjalnie dla podróżników uwzględniliśmy niebanalne kierunki na narty. Imprezowe hity są dla tych którzy równie mocno cenią sobie ski i apres-ski. Najlepsze miejsca rodzinne gwarantują, że zarówno dzieci, jak i dorośli wrócą do domu zadowoleni. I wreszcie zestawienie ośrodków narciarskich, gdzie dbają o naszą kieszeń. Pomyślane specjalnie dla tych, którzy pragną maksymalnych doznań za minimalny budżet. Ranking Travelera to 30 narciarskich hitów szytych na miarę. Bo my bardziej niż na modzie znamy się na narciarskich stokach.
Szybciej się nie da
Najbardziej strome trasy zjazdowe PORTILLO CHILE
To właśnie tu pierwszy raz w historii przełamano barierę 200 km/h w zjeździe na nartach. Z taką prędkością po śniegu sunął Michel Prufer w 1987 r. ze słynnej, zabójczo stromej trasy Roca Jack. Ale to niejedyne miejsce w Portillo dla narciarzy o mocnych nerwach. Dobrze wiedzą o tym trenerzy m.in. austriackich, kanadyjskich i amerykańskich drużyn narciarskich, które przybywają tu na zgrupowania przed igrzyskami olimpijskimi. Dlatego jeżeli przyjedziesz poszaleć w Portillo, to masz duże szanse, że spotkasz którąś ze sław narciarstwa. Szczególnie że wszyscy goście kurortu mieszkają w jedynym ośrodku, czyli w Hotelu Portillo, który maksymalnie mieści 450 gości. Można tu zapomnieć o kolejkach do wyciągów i tłoku na trasach. Ale nie o zabraniu ze sobą kasku. Ponieważ tutejsze trasy mogą sprawić, że i ty pobijesz swój rekord prędkości. SKIPASS + NOCLEG: Ośrodek Portillo oferuje wyłącznie połączone karnety z noclegiem na górze, koszt 7-dniowego pobytu to 900 do 2600 dol. DOJAZD: Lot do Santiago ok. 3,5 tys. zł, stąd zabierze cię transport z Hotelu Portillo (ok. 2–3 godz. drogi). www.skiportillo.cl
Legalnie poza szlakiem
Profesjonalny freeride HEILIGENBLUT/AUSTRIA
Szusowanie poza trasami z widokiem na najwyższy szczyt Austrii? Jest to możliwe w Heiligenblut, niewielkiej miejscowości położonej u podnóża Grossglocknera (3798 m) w Wysokich Taurach. Ten znany ośrodek oferuje stoki przede wszystkim doświadczonym narciarzom, w tym miłośnikom freeride’u. Z 55 km tras aż 40 km to średnio trudne, 6 km to trudne i tylko 9 km łatwe (freeride’owcy mają do dyspozycji ok. 25 ha ośnieżonych zboczy). Większość tras wytyczono na stokach góry Schareck (2604 m), wjeżdża na nią panoramiczna gondola Grossglockner Panoramabahn długości 1200 m. Warto wiedzieć, że to właśnie w Heiligenblut odbędą się, już po raz drugi, zawody Polish Freeride Open (8–10 marca 2012 r.). SKIPASS: 6 dni: 182 euro, dzieci do 10 lat: za darmo pod opieką rodzica, studenci i młodzież – 145,5 euro. www.heiligenblut.at NOCLEG: Landhaus Glocknertraum: 60–70 euro/dzień /apartament 2–7 os.; www.glocknertraum.at
Off-piste
Najlepsza góra na zjazdy poza trasą La Grave La Meije/Francja
Położone blisko popularnego ośrodka Les 2 Alpes la grave zachowało swój tradycyjny charakter. dlatego w przeciwieństwie do większości francuskich wiosek narciarskich nie znajdziesz tu drewnianych chat, tylko urokliwe domy z kamienia. Wydają się na swój sposób symboliczne, bo żeby jeździć w la grave, trzeba być twardym jak skała. gondolką można wyjechać na wysokość 3200 m n.p.m. Ze szczytu wytyczone są tylko dwie trasy. ale wcale nie trzeba nimi podążyć! gdzie jedziesz zależy od twojej wyobraźni. możesz wszystko, jeżeli tylko twoje umiejętności cię nie ograniczają. nie musisz też obawiać się patroli. Tutaj jazda poza trasą jest dozwolona. Oczywiście na własną odpowiedzialność. Skipass: jednodniowy karnet kosztuje 40 euro za 1 dzień, 6-dniowy 210 euro. Są specjalne zniżki dla studentów. www.la-grave.com Nocleg: Położony w centrum wioski Hotel Castillan, cena za dwójkę 40–66 euro. castillan.pagesperso-orange.fr
Szaleństwo na miękko
Najlepsza jazda na puchu Niseko/Japonia
Rzadko który ośrodek narciarski może gwarantować jazdę w idealnym puchu. Tym wyjątkiem potwierdzającym regułę jest Niseko, na wyspie Hokkaido. idealnego, sypkiego śniegu jest tu tyle, że wynagradza to brak ekstremalnych stromizn czy wysokości, jakie są choćby w alpach. Za to można wyszaleć się w świeżym śniegu. nawet nocą na oświetlonych trasach. Skipass: 6 dni: 295 euro. Za 1 dzień jazdy po puchu z przewodnikiem trzeba zapłacić ok. 65 euro www.niseko.ne.jp/en nOcLeG: Black diamond lodge. Cena pokoju 2-os w sezonie (24.12–26.02) ok. 130 euro. www.bdlodge.com
Helikopterem
Najlepsze Heliski Valdez / Alaska, USA
Kultowe miejsce dla narciarzy, którym nie wystarczają wyciągi i przygotowane trasy. Pewnie dlatego właśnie tu odbywają się mistrzostwa świata w ekstremalnej jeździe na nartach. Zjazdy po ścianach o długości prawie 2 km i niebezpieczne skały to tylko przedsmak dla tych, którzy zdecydują się na tę przygodę. Skipas + nocleg: Za tygodniowy pobyt z wyżywieniem i noclegiem trzeba liczyć ok. 7 tys. dol. (w tym 6 zjazdów dziennie). www.alaskahelicopterskiing.com

Opowiadanie dowcipów podczas zagranicznych podroży jest jak ...

Przez niespełna 20 lat dotarła z pomocą do ponad 40 krajow. ...

Precz z gablotami! Precz z nudnymi pogadankami o historii! T...

Londyn od razu cię przytula i szepcze do ucha – czuj się, ja...

Uwielbiam ekstremalną jazdę po płaskim. I mam swój własny styl.

Bystra! – kierowca szarpie mnie za rękaw. Transport czeka. Zapatrzyłam się na majaczącą w dali białą górę. Niech inni się kłócą, dla mnie Elbrus to najwyższy szczyt Europy. I to z niego będę zjeżdżać na nartach.

Ile razy, stojąc u podnóża stoku w długiej kolejce, zastanawiałeś się, czy w ogóle kupować karnet? Rozwiązanie dylematu jest proste – wybierz ski-toury. Podpowiadamy, jak zacząć przygodę.

13 sposobów na narty w Polsce i u sąsiadów.

Zbliżają się ferie zimowe. Wielu z nas ma już swoje ulubione miejsca, do których wraca co roku. Inni jeszcze szukają ciekawych ofert. Z chęcią wskażemy Wam miejsca w Europie, do których warto jechać na zimowe szaleństwa.

Biegać na nartach można wszędzie: po śniegu w mazowieckich lasach, na Roztoczu, w dolinach Beskidu Niskiego czy we włoskich dolomitach
1 czerwca w nowopowstającej galerii fotograficznej - "27" - Łukasza Gniadka, dwukrotnego laureata PUOTu, zebrali się: Ewa Mei...
Tegoroczna, trzecia już, edycja BRAVE KIDS – międzynarodowego programu edukacyjnego - odbędzie się w dniach 20 czerwca - 3 li...
Bezcenna kolekcja makiet tańców ludowych z 1937 roku, prezentowana na wystawie Sztuka, balet etnografia nie ma równego sobie ...
Mieszkańców Śląska i wszystkich odwiedzających ten region w przyszły weekend, serdecznie zapraszamy do odwiedzenia w tym terminie Muzeum w Gliwicach....
Przepraszam za wszystkie złe myśli. Szczególnie po akcji z kostkami lodu, Tajowie nie byli najbardziej uśmiechniętym narodem w moich oczach. Kraj ...
Prenumeratorów naszych magazynów zapraszamy do odwiedzania Klubu Prenumeratora.
Znajdziecie w nim między innymi: konkursy z nagrodami, zniżki w sklepie, zaproszenia na wystawy oraz imprezy National Geographic. Dodatkowo istnieje możliwość poddania swoich zdjęć ocenie przez profesjonalnych fotografów. To jednak tylko niektóre atrakcje, jakie przygotowaliśmy dla naszych prenumeratorów.
Dodaj komentarz
Aby zamieścić ten komentarz, musisz należeć do społeczności National Geographic.