Szlak architektury drewnianej pozwala zobaczyć bogactwo budownictwa południowo-wschodniej Polski – kościoły, cerkwie, dzwonnice, dwory, spichlerze i wiejskie chaty. Każdy może wytyczyć własny szlak.
Z Krakowa, gdzie swój początek ma Małopolski Szlak Architektury Drewnianej (cały Szlak Architektury Drewnianej kończy się w Medyce na granicy polsko-ukraińskiej), wyruszam w piątkowe popołudnie. Tego dnia czasu wystarczy mi na zwiedzenie tylko dwu obiektów, ale za to niezmiernie ciekawych. Kieruję się do Lipnicy Murowanej. Przewrotnie właśnie tu zachował się drewniany kościół św. Leonarda. Legenda głosi, że zbudowano go w 1141 r., w miejscu gdzie stała pogańska gontyna. O jego przedchrześcijańskich korzeniach ma świadczyć drewniany słup podtrzymujący ołtarz – rzeźba Świętowita. Zastanawiam się, jak to możliwe, by w chrześcijańskim kościele zachowało się do dziś przedstawienie pogańskiego bożka?
– Być może stało się tak dlatego, że słup zamieniono na krzyż poprzez przybicie do niego poziomej belki. Taki stan rzeczy, jak opowiadali mi parafianie, trwał do lat 50. XX w. – wyjaśnia mi ksiądz Zbigniew Kras, proboszcz Lipnicy.
Obecny kościół, wzniesiony w XV w., należy do najcenniejszych drewnianych kościołów gotyckich w Polsce – kilka lat temu został wpisany na listę UNESCO. Stoi na starym cmentarzu, dostać się do niego można przez most na Uszwicy. Ta wijąca się niewinnie rzeczka podczas powodzi w 1997 r. podmyła fundamenty i niewiele brakowało, by zniszczyła kościół. Mieszkańcy uratowali świątynię, przywiązując ją linami do rosnących obok wiekowych drzew.
Wewnątrz od razu zwraca uwagę bogata dekoracja malarska. Najstarsza, tzw. patronowa, czyli wykonywana za pomocą szablonów, powstała w XV w. Z późniejszego okresu pochodzą wielobarwne malowidła na ścianach prezbiterium przedstawiające Ukrzyżowanie, Ostatnią Wieczerzę, Maryję ze św. Szymonem z Lipnicy i Sąd Ostateczny. Parapet chóru pokrywają ludowe przedstawienia Dziesięciu Przykazań.
W Lipnicy idę jeszcze obejrzeć ryneczek, przy którym stoją nieliczne drewniane parterowe domy z XIX w. z podcieniami wspartymi na słupach. Ta charakterystyczna zabudowa dobrze oddaje układ i walory dawnego średniowiecznego miasta targowego.
Następnym przystankiem na moim szlaku jest wieś Laskowa oddalona około pół godziny drogi od Lipnicy. Do połowy XVII w. była – wraz z parterowym dworem z przełomu XVI i XVII w. – własnością rodziny Laskowskich. Budynek nakryty gontowym łamanym dachem polskim stanowił charakterystyczny element pejzażu Rzeczpospolitej szlacheckiej. Dawną świetność majątku stara się obecnie przywrócić rodzina Michałowskich, w której rękach znalazł się w 1924 r. Po II wojnie wywłaszczeni, odzyskali swoją posiadłość 16 lat temu, zastając ją w opłakanym stanie. Dzięki uprzejmości gospodarzy mogę wejść do środka. Piotr Paweł Michałowski prowadzi mnie przez sień do obszernego pomieszczenia pełniącego do 1908 r. funkcję kaplicy. Misternie zdobiony wielokolorowy strop podzielony ramami na pola tworzące kompozycję z pięciu owali robi ogromne wrażenie. W największym owalu znajduje się Chrystus, w czterech pozostałych były popiersia Ewangelistów. Były, bowiem do dzisiaj przetrwały tylko wizerunki świętych Łukasza i Mateusza. Ale skąd
w szlacheckim domu wzięła się tak wspaniale dekorowana kaplica? Okazuje się, że w 1688 r. Laskowscy musieli sprzedać swoje zadłużone dobra. Nabył je biskup krakowski Jan Małachowski i przekazał Zgromadzeniu Księży Misjonarzy. To właśnie oni przerobili salon na kaplicę.

Bystra! – kierowca szarpie mnie za rękaw. Transport czeka. Z...

Słyszeliście o ski bums? To narciarscy włóczędzy. Kręcą się ...

Do 27 marca 2012 r. możesz głosować za pomocą SMS na najwybi...

Reklamy ośrodków narciarskich przypominają czasem te proszkó...

Anglicy, którzy przez ponad trzysta lat władali Barbadosem, ...

Aborygeńskie mity zaklęte w prastarych skałach, orgia koloró...

Miliony lat temu Madagaskar oderwał się od Afryki, stając si...

Z gęstego cienia wychynęła zakapturzona postać. Błysnął szty...
Już 15 marca w siedmiu największych miastach Polski rusza 12. edycja Tygodnia Kina Hiszpańskiego, imprezy od lat pokazującej ...
Tam gdzie spotyka się południowo-wschodnia Wenezuela, Gujana i północna Brazylia rozciąga się kraina nazwana przez biogeograf...
Jeszcze tylko 7 dni, do wtorku 31 stycznia 2012 r. do godz. 24.00, poprzez stronę www.alpinus-miejodwage.pl można zgłaszać pr...
Bangkok to zjawisko. Niektórzy mówią, że to „miasto z dreszczykiem” myśląc o jego nocnym obliczu. Dla mnie osobiście Bangkok będzie miastem z ...
Najbardziej turystyczna wyspa Tajlandii + najbardziej popularna plaża na tej wyspie + najbardziej "kurewska" ulica przy tej plaży = ...
Prenumeratorów naszych magazynów zapraszamy do odwiedzania Klubu Prenumeratora.
Znajdziecie w nim między innymi: konkursy z nagrodami, zniżki w sklepie, zaproszenia na wystawy oraz imprezy National Geographic. Dodatkowo istnieje możliwość poddania swoich zdjęć ocenie przez profesjonalnych fotografów. To jednak tylko niektóre atrakcje, jakie przygotowaliśmy dla naszych prenumeratorów.
Dodaj komentarz
Aby zamieścić ten komentarz, musisz należeć do społeczności National Geographic.