Samotny mały lis, niewiele większy od domowego kota, przemierza Arktykę przy 40-stopniowym mrozie i przenikliwym wietrze. Walcząc z zamieciami, nieustannie poszukuje jedzenia wśród śniegowych i lodowych pól.
Zdobywanie pożywienia to podstawowa aktywność całego świata zwierząt. Niewiele jednak stworzeń musi mierzyć się z tym zadaniem w tak ekstremalnych warunkach. Wbrew pozorom nie jest to beztroska zabawa, ale decydujące o przetrwaniu polowanie na focze noworodki w archipelagu Svalbard. Lis najpierw lokalizuje śnieżną norę, potem następuje wyskok w górę i nurkowanie w śnieżnym puchu.
Miesiącami żyje na skraju śmierci głodowej – mówi prof. Jan Marcin Węsławski z Instytutu Oceanologii PAN w Sopocie, od wielu lat badacz Spitsbergenu. – W prostym systemie arktycznym pełni niewdzięczną rolę małego drapieżnika, padlinożercy i śmieciojada. Jeżeli nie ma szczęścia należeć do populacji żyjącej w pobliżu wielkich ptasich kolonii, to skazany jest na pokonywanie dziennie dziesiątek kilometrów wzdłuż wybrzeża lub podążanie śladami niedźwiedzi po zamarzniętym morzu, w nadziei na resztki z ich polowania. Przeganiają go nie tylko niedźwiedzie, ale też mewy blade, wydrzyki, a nawet rybitwy.
Lis polarny, zwany inaczej pieścem, jest niezwykle wy- trzymały na niskie temperatury. Nie zapada w sen zimowy, prowadzi aktywny tryb życia, nawet przy mrozie dochodzącym do 70OC. Podobnie jak wszystkie ssaki żyjące w klimacie polarnym, ma relatywnie mniejsze te części ciała, które są narażone na szybką utratę ciepła. W porównaniu z lisem rudym ma znacznie krótsze łapy i pysk, mniejsze uszy i krótszy, choć piękny i puchaty ogon. Cały jest też wyraźnie mniejszy, wysokości zaledwie 30 cm w kłębie, waży od 2,5 do 6 kg.
Z wyjątkiem czarnego nosa, całe jego ciało pokrywa niezwykle obfite, długie i puszyste futro. Nawet poduszki stóp. Stąd zresztą łacińska nazwa Alopex lagopus – czyli lis o futrzanych stopach. Nie jest łatwo go wypatrzyć, znakomicie kamufluje się w śnieżnym otoczeniu. Prócz lisów o białej sierści zdarzają się też należące do tego samego gatunku, ale znacznie rzadsze, tzw. lisy niebieskie. Ich futro ma barwę ciemnopopielatą z błękitnym odcieniem. Więcej spotyka się ich na obszarach nadmorskich, zimą wolnych od lodu.
Zamieszkują całą Arktykę: olbrzymie tereny Kanady, Alaski, Syberii, Grenlandię, Islandię, Spitsbergen i północną Skandynawię. W czasie ostatniego zlodowacenia miały znacznie większy zasięg, ich pozostałości odnaleziono w wielu stanowiskach plejstoceńskich na obszarze prawie całej Europy. W Polsce między innymi w okolicach Krakowa.
Lisy prawie nie mają naturalnych wrogów, prócz polującego na nie człowieka. W części kanadyjskiej tundry ich konkurentem jest lis rudy, którego zasięg częściowo się tu pokrywa. Na niektórych terenach zagraża im także wilk. Największym jednak przeciwnikiem jest głód.

Bystra! – kierowca szarpie mnie za rękaw. Transport czeka. Z...

Słyszeliście o ski bums? To narciarscy włóczędzy. Kręcą się ...

Do 27 marca 2012 r. możesz głosować za pomocą SMS na najwybi...

Reklamy ośrodków narciarskich przypominają czasem te proszkó...
Tam gdzie spotyka się południowo-wschodnia Wenezuela, Gujana i północna Brazylia rozciąga się kraina nazwana przez biogeograf...
Jeszcze tylko 7 dni, do wtorku 31 stycznia 2012 r. do godz. 24.00, poprzez stronę www.alpinus-miejodwage.pl można zgłaszać pr...
W związku z wejściem w życie 1 stycznia 2012 roku ustawy abolicyjnej Polska Akcja Humanitarna realizuje projekt, którego cele...
Bangkok to zjawisko. Niektórzy mówią, że to „miasto z dreszczykiem” myśląc o jego nocnym obliczu. Dla mnie osobiście Bangkok będzie miastem z ...
Najbardziej turystyczna wyspa Tajlandii + najbardziej popularna plaża na tej wyspie + najbardziej "kurewska" ulica przy tej plaży = ...
Prenumeratorów naszych magazynów zapraszamy do odwiedzania Klubu Prenumeratora.
Znajdziecie w nim między innymi: konkursy z nagrodami, zniżki w sklepie, zaproszenia na wystawy oraz imprezy National Geographic. Dodatkowo istnieje możliwość poddania swoich zdjęć ocenie przez profesjonalnych fotografów. To jednak tylko niektóre atrakcje, jakie przygotowaliśmy dla naszych prenumeratorów.
Dodaj komentarz
Aby zamieścić ten komentarz, musisz należeć do społeczności National Geographic.