Tysiące portali stoją tak blisko siebie, że tworzą jaskrawoczerwony surrealistyczny tunel. Oplatają zbocza góry, na której rozpościera się Fushimi Inari Taisha, najpiękniejszy kompleks świątynny poświęcony bóstwu Inari.
W Japonii miejsca kultu religii shinto są do siebie bardzo podobne. Duży, drewniamy chram i charaktrystyczne wejście zwane torii (portal oddzielający strefę sacrum od profanum). Konstrukcja torii złożona z dwóch słupów połączonych poprzecznymi belkami stanowi najbardziej rozpoznawalny element architektury Kraju Kwitnącej Wiśni. Mając mało czasu na zwiedzanie, warto zastosować się do zasady: „Widziałeś jedną, widziałeś wszystkie” i odwiedzić sanktuarium Fushimi Inari Taisha w Kioto. W położonej na wyspie Honsiu dawnej stolicy Japonii przetrwało prawie 2 000 świątyń, spośród których najładniejszą i najbardziej okazałą poświęcono Inari – bóstwu sake, ryżu, urodzaju i dobrobytu. Bóstwo przedstawiane pod postacią kobiety, mężczyzny lub androgyna patronuje także gospodarce, biznesmenom i kobietom w ciąży.
W kompleksie świątynnym Fushimi Inari Taisha rozpostartym na stokach góry Inari można podziwiać tysiące wysokich drewnianych bram – tworzą kilkukilometrowe jaskrawoczerwone tunele. Większość torii podarowali wyznawcy szintoizmu jako wota dziękczynne lub błagalne. Zapewne mieli o co prosić i za co dziękować, skoro postawili ich tak wiele. Tunele łączą wszystkie budynki kompleksu. Można nimi dojść do pięciu dużych drewnianych świątyń i kilkunastu kapliczek ukrytych wśród stawów. Na terenie całego sanktuarium stoi kilkaset kamiennych posążków lisów i postaci lisokształtnych. Ten drapieżny ssak w naszej kulturze jest kojarzony ze sprytem i z przebiegłością. Natomiast szintoiści uznają go za obrońcę świątyni, wysłannika i symbol bóstwa Inari. Ponoć niektóre lisy rzucają po zmierzchu uroki, dlatego przesądni omijają sanktuarium nocą (otwarte całą dobę).
Na szczyt góry Inari (233 m n.p.m.) prowadzi czterokilometrowa droga, również otoczona torii. Wędruje się wśród bambusowego lasu, kwitnących śliw i wiśni. Pokonanie tej trasy, szczególnie podczas letnich upałów, jest męczące. Piękna panorama Kioto roztaczająca się ze wierzchołka rekompensuje trudy wspinaczki.

Bystra! – kierowca szarpie mnie za rękaw. Transport czeka. Z...

Słyszeliście o ski bums? To narciarscy włóczędzy. Kręcą się ...

Do 27 marca 2012 r. możesz głosować za pomocą SMS na najwybi...

Reklamy ośrodków narciarskich przypominają czasem te proszkó...

Zawsze zakładaliśmy, ze przyjście na świat dzieci nie przesz...

Miliony lat temu Madagaskar oderwał się od Afryki, stając si...

Karmienie dzikich tygrysów, praca na rzecz ocalenia brazylij...

Kilka porad i ostrzeżenie przed malarią dla pragnących zobac...
Już 15 marca w siedmiu największych miastach Polski rusza 12. edycja Tygodnia Kina Hiszpańskiego, imprezy od lat pokazującej ...
Tam gdzie spotyka się południowo-wschodnia Wenezuela, Gujana i północna Brazylia rozciąga się kraina nazwana przez biogeograf...
Jeszcze tylko 7 dni, do wtorku 31 stycznia 2012 r. do godz. 24.00, poprzez stronę www.alpinus-miejodwage.pl można zgłaszać pr...
Bangkok to zjawisko. Niektórzy mówią, że to „miasto z dreszczykiem” myśląc o jego nocnym obliczu. Dla mnie osobiście Bangkok będzie miastem z ...
Najbardziej turystyczna wyspa Tajlandii + najbardziej popularna plaża na tej wyspie + najbardziej "kurewska" ulica przy tej plaży = ...
Prenumeratorów naszych magazynów zapraszamy do odwiedzania Klubu Prenumeratora.
Znajdziecie w nim między innymi: konkursy z nagrodami, zniżki w sklepie, zaproszenia na wystawy oraz imprezy National Geographic. Dodatkowo istnieje możliwość poddania swoich zdjęć ocenie przez profesjonalnych fotografów. To jednak tylko niektóre atrakcje, jakie przygotowaliśmy dla naszych prenumeratorów.
Dodaj komentarz
Aby zamieścić ten komentarz, musisz należeć do społeczności National Geographic.