Z malutkiego portu, typowego dla nadmorskich miejscowości, kilka razy dziennie odpływają statki w stronę Jałty i Foros. Z pokładu jednego z nich obserwujemy „naszą” plażę, nad którą góruje Pałac Woroncowa wynurzający się z morza zieleni. Całość szpeci jedynie nadmorska architektura betonowej płyty, drwiąca z otaczającego ją piękna.
Port w Jałcie wita nas wąskimi, kamienistymi plażami i elegancką promenadą. W mieście, które przypomina blokowisko wybudowane w parku, na szczególną uwagę zasługują dwa obiekty. Pierwszy to Pałac Emira Buchary w stylu mauretańskim, wzniesiony na początku XX w. dla władcy uzbeckiego. Niestety, można go podziwiać jedynie zza płotu, bo nie jest dostępny dla zwiedzających.
Drugi to położony 3 km na zachód od Jałty pałac w Liwadii – wspaniała biała budowla stojąca wśród palm, cyprysów, róż i egzotycznych roślin, która na zawsze wpisała się w historię świata. W lutym 1945 r. przebywali w nim sygnatariusze konferencji jałtańskiej: Stalin, Churchill i Roosevelt.
Trzeba mieć cały dzień, by zobaczyć wszystkie obiekty na terenie posiadłości – Wielki Pałac z 58 komnatami urządzonymi każda w innym stylu (na szczególną uwagę zasługują sala audiencyjna i Biała Sala) czy cerkiew Podwyższenia Krzyża znajdującą się na tyłach pałacu (to przebudowana w stylu bizantyjskim katolicka kaplica Potockich). Po sąsiedzku stoi kolumna z napisami po turecku i arabsku – przywiezioną z Turcji dla upamiętnienia zwycięstwa Rosjan nad Turkami w 1878 r. Ogrodowymi alejkami obsadzonymi palmami można zejść nad samo morze.
Zmęczeni po całodniowej wycieczce, wracamy do domu. Przy stole pod drzewem figowym siedzi Witia ze szwagierką Larysą. Rozmawiają przy owocach i koniaku, śmiejąc się do łez. My też zostajemy zaproszeni do skosztowania trunku. Koniak w Ałupce pije się jak wódkę, jednym haustem. Po godzinie czujemy się mocno zaprzyjaźnieni. Rozmawiamy o rodzinie, polityce, świecie. Noc jest ciepła i cicha.
Larysa proponuje spacer nad morze. Witia z latarką idzie przodem. Oświetlone są tylko główne ulice, ale takich jak my, z latarkami, jest sporo. Wypływam daleko w morze. Nad głową rozpościera się rozgwieżdżone niebo. Mam wrażenie, że wystarczy wyciągnąć rękę, by dotknąć gwiazd.

Bystra! – kierowca szarpie mnie za rękaw. Transport czeka. Z...

Słyszeliście o ski bums? To narciarscy włóczędzy. Kręcą się ...

Do 27 marca 2012 r. możesz głosować za pomocą SMS na najwybi...

Reklamy ośrodków narciarskich przypominają czasem te proszkó...
Super! Wybieramy się właśnie na Ukrainę a konkretniej na Krym, chociaż naszym środkiem lokomocji ma być samochód to mamy nadzieję, że wrażenia będą równie ekscytujące. Biorąc pod uwagę sławę Ukraińskich dróg na pewno wrażeń nam nie zabraknie.
Pociągiem po Ukrainie? - Coś naprawdę wspaniałego (jak i cała Ukraina) !!! Artykuł superaśny, pozdro dla autorki i wszystkich globtroterów (:::
Artykulik super, czytam wszystko o tamtych rejonach. Niedługo się właśnie na Ukrainę wybieram...
polecam podróżowanie pociągiem po Ukrainie, trudno opisać wrażenia, to trzeba po prostu przeżyć. Szybko nawiązuje się nowe znajomości, ludzie są bardzo mili i życzliwi, poczęstują Was wszystkim co mają, od pomidora do śniadania do szklanki samogoniku. Najlepiej podróżować płackartą, wtedy najwięcej można przeżyć. Samo podróżowanie pociągiem jest bardzo tanie, za bilet z Lwowa do Symferopolu zapłacimy jakieś 55 PLN za ok.1200 km i co najważniejsze pociągi jeżdżą punktualnie.
Ciekawe. Chciałabym w przyszłym roku pojechać na Krym. Pociągowo- rowerowa wyprawa na jakieś dwa tygodnie.
artykuł bardzo ciekawy i szczegółowo opisany wybieram się tam na początku sierpnia, po powrocie podzielę się wrażeniami pozdrawiam
mam nadzieje kiedyś odwiedzić te miejsca. Artykuł b. ciekawy
kolejnym miejscem jakie chciałbym odwiedzić to właśnie UKRAINA
Redaktor National Geographic, dziennikarka, podróżnik, miłośniczka Bliskiego i Dalekiego Wschodu, a także Afryki. Każda wyprawa jest dla niej przygodą i sensem życia.

Miliony lat temu Madagaskar oderwał się od Afryki, stając si...

Daleko od telewizora, samochodu, klimatyzacji, za to w blisk...

Miejsce akcji: Vanuatu, archipelag wysp na Pacyfiku Bohatero...

Jest tu wszystko, co w Hiszpanii najlepsze – Flamenco, korri...
Już 15 marca w siedmiu największych miastach Polski rusza 12. edycja Tygodnia Kina Hiszpańskiego, imprezy od lat pokazującej ...
Tam gdzie spotyka się południowo-wschodnia Wenezuela, Gujana i północna Brazylia rozciąga się kraina nazwana przez biogeograf...
Jeszcze tylko 7 dni, do wtorku 31 stycznia 2012 r. do godz. 24.00, poprzez stronę www.alpinus-miejodwage.pl można zgłaszać pr...
Bangkok to zjawisko. Niektórzy mówią, że to „miasto z dreszczykiem” myśląc o jego nocnym obliczu. Dla mnie osobiście Bangkok będzie miastem z ...
Najbardziej turystyczna wyspa Tajlandii + najbardziej popularna plaża na tej wyspie + najbardziej "kurewska" ulica przy tej plaży = ...
Prenumeratorów naszych magazynów zapraszamy do odwiedzania Klubu Prenumeratora.
Znajdziecie w nim między innymi: konkursy z nagrodami, zniżki w sklepie, zaproszenia na wystawy oraz imprezy National Geographic. Dodatkowo istnieje możliwość poddania swoich zdjęć ocenie przez profesjonalnych fotografów. To jednak tylko niektóre atrakcje, jakie przygotowaliśmy dla naszych prenumeratorów.
Dodaj komentarz
Aby zamieścić ten komentarz, musisz należeć do społeczności National Geographic.