Krymskie klimaty

25 marzec 2009


Do Ałupki, miasteczka położonego na skalistym zboczu opadającym do morza, przyjechaliśmy „w ciemno”, nie rezerwując wcześniej noclegu. Tutejszy dworzec okazuje się piekłem – to maleńkie, zatłoczone pomieszczenie pozbawione klimatyzacji. Asfaltową drogą schodzimy do centrum. Na mijanych domkach wiszą tabliczki informujące, że Swabodnych kwartir niet. kawiarni na głównym placu, vis-a-vis pomnika Lenina, siadamy w wiklinowych fotelach i zamawiamy śniadanie. Rozpoczynamy poszukiwania noclegu. Okazuje się to niełatwe, bo większość „naganiaczy” jest nastawionych na bogatą klientelę rosyjską i niemiecką, dla której buduje się eleganckie pensjonaty i hotele. My jednak chcemy obcować z tubylcami, szukamy więc pokoi w prywatnych domach.

Przyjmuje nas Witia, wąsaty jegomość, który na lato przenosi się do obszernego namiotu ustawionego w ogrodzie. Do dyspozycji mamy: pokój, kuchnię, łazienkę z ciepłą wodą (nagrzaną przez słońce) i stół pod drzewem figowym.

Codziennie rano biegniemy z ręcznikami, arbuzem, melonem i wodą na kamienistą, dziką plażę. Poprzez zarośnięty egzotycznymi roślinami pałacowy park, po schodach, wzdłuż nadmorskiej „promenady”, w bok między krzaki i wreszcie docieramy po głazach do płaskiego kamienia znajdującego się tuż nad wodą. Z niego od razu skaczemy w przejrzystą lazurową głębię.

Późnym popołudniem opuszczamy „nasz” kamień i wspinamy po głazach i schodach do domu. Po drodze kupujemy wprost z samochodu świeżą wędzoną rybę. Ze sterty arbuzów i melonów wybieramy te, które po stuknięciu palcem wydają pusty dźwięk. U Swietłany zaopatrujemy się w chlebki pita, bakalie i chałwę. Na straganie u młodej Tatarki kupujemy sałatki z wodorostów, słodkie i soczyste pomidory oraz czerwoną cebulę, krymską specjalność. Ostatni przystanek zależnie od nastroju robimy albo w jednej z kawiarni, albo przy budce z papierosami. To właśnie tu zbiera się po pracy lokalna „śmietanka” szarych zjadaczy chleba. Tu można nabyć na kieliszki różne używki – np. do paluszka krabowego pewnikiem dostaniemy setkę wódki.

Pałac hrabiego Woroncowa z XIX w. to największa atrakcja Ałupki. Położony w centrum miasta, przyciąga tłumy turystów mnogością stylów architektonicznych. Każda część budowli przypomina bowiem inną epokę – widać elementy typowe dla zamku feudalnego poprzez styl elżbietański
i neogotycki, łączący się z elementami orientalnymi. W pałacu znajduje się 150 komnat, z czego zwiedzać można zaledwie kilka. Na mnie największe wrażenie robi nie paradny gabinet, Salon Błękitny czy biblioteka, ale ogród zimowy z fontannami i galerią marmurowych rzeźb. Z pałacowych tarasów roztacza się niezwykła panorama na najbliższą okolicę, ponad 40-hektarowy park i Morze Czarne. Co ciekawe, w czasie konferencji jałtańskiej to właśnie tutaj mieszkał Winston Churchill.

Dodaj komentarz

Komentarze

  • Do moderacji
    2011-07-04 21:39

    Super! Wybieramy się właśnie na Ukrainę a konkretniej na Krym, chociaż naszym środkiem lokomocji ma być samochód to mamy nadzieję, że wrażenia będą równie ekscytujące. Biorąc pod uwagę sławę Ukraińskich dróg na pewno wrażeń nam nie zabraknie.

  • Do moderacji
    2010-05-29 04:11

    Pociągiem po Ukrainie? - Coś naprawdę wspaniałego (jak i cała Ukraina) !!! Artykuł superaśny, pozdro dla autorki i wszystkich globtroterów (:::

  • Gość Gość
    Do moderacji
    2010-04-01 00:00

    Artykulik super, czytam wszystko o tamtych rejonach. Niedługo się właśnie na Ukrainę wybieram...

  • Do moderacji
    2009-12-16 05:52

    polecam podróżowanie pociągiem po Ukrainie, trudno opisać wrażenia, to trzeba po prostu przeżyć. Szybko nawiązuje się nowe znajomości, ludzie są bardzo mili i życzliwi, poczęstują Was wszystkim co mają, od pomidora do śniadania do szklanki samogoniku. Najlepiej podróżować płackartą, wtedy najwięcej można przeżyć. Samo podróżowanie pociągiem jest bardzo tanie, za bilet z Lwowa do Symferopolu zapłacimy jakieś 55 PLN za ok.1200 km i co najważniejsze pociągi jeżdżą punktualnie.

  • Do moderacji
    2009-08-26 17:21

    Ciekawe. Chciałabym w przyszłym roku pojechać na Krym. Pociągowo- rowerowa wyprawa na jakieś dwa tygodnie.

  • Do moderacji
    2009-07-07 22:20

    artykuł bardzo ciekawy i szczegółowo opisany wybieram się tam na początku sierpnia, po powrocie podzielę się wrażeniami pozdrawiam

  • Do moderacji
    2009-05-26 14:34

    mam nadzieje kiedyś odwiedzić te miejsca. Artykuł b. ciekawy

  • Gość Gość
    Do moderacji
    2009-05-02 18:32

    kolejnym miejscem jakie chciałbym odwiedzić to właśnie UKRAINA

Autor

  • Agnieszka Budo

    Agnieszka Budo

    Redaktor National Geographic, dziennikarka, podróżnik, miłośniczka Bliskiego i Dalekiego Wschodu, a także Afryki. Każda wyprawa jest dla niej przygodą i sensem życia.

Ostatnio czytali

  • artur
  • JoJo99
  • AgaBudo
  • ew24
  • MaciekS
  • amrr
  • elBarto
  • gagor
  • Migot
  • Buczas
  • nadhob
  • minaque
  • dorotis
  • Andrej23
  • bjon
  • Olenka
  • Origamii
  • Kondzio
  • Wrzesien
  • olaara
  • milrohir2
  • iguanka
  • befana
  • Justinka
  • mihalmazur
  • Dita

Czytali także

Aktualności

Blogi NG

  • LosWiaheros

    Bangkok to zjawisko. Niektórzy mówią, że to „miasto z dreszczykiem” myśląc o jego nocnym obliczu. Dla mnie osobiście Bangkok będzie miastem z ...

  • LosWiaheros

    Najbardziej turystyczna wyspa Tajlandii + najbardziej popularna plaża na tej wyspie + najbardziej "kurewska" ulica przy tej plaży = ...

Forum

Dla prenumeratora

Prenumeratorów naszych magazynów zapraszamy do odwiedzania Klubu Prenumeratora.
Znajdziecie w nim między innymi: konkursy z nagrodami, zniżki w sklepie, zaproszenia na wystawy oraz imprezy National Geographic. Dodatkowo istnieje możliwość poddania swoich zdjęć ocenie przez profesjonalnych fotografów. To jednak tylko niektóre atrakcje, jakie przygotowaliśmy dla naszych prenumeratorów.

X

Dodaj komentarz

Aby zamieścić ten komentarz, musisz należeć do społeczności National Geographic.

Zarejestruj się Zaloguj się