Karmienie dzikich tygrysów, praca na rzecz ocalenia brazylijskiego lasu deszczowego albo nauczanie angielskiego dzieci w Nepalu to tylko kilka z wielu niezwykłych zadań, jakie proponują ekowolontariuszom organizacje pomocowe.
Takiej przygody nie przeżyje się ze zwykłym biurem podróży. Jednak ku powszechnemu zaskoczeniu za udział w takim programie trzeba płacić, i to czasem niemałe pieniądze. Dlatego warto spędzić trochę czasu na poszukiwaniu jak najkorzystniejszej oferty.
Na prawdziwych miłośników roślin czeka cały świat. Możesz przystąpić do projektu naukowego w tropikach Ameryki Południowej albo piłą łańcuchową wycinać chore drzewa w rezerwacie w Nevadzie.
Iracambi w języku Tupi, ludu zamieszkującego atlantycki las deszczowy w Brazylii, oznacza krainę mlekiem i miodem płynąca. Niestety jego bogata przyroda jest zagrożona wyginięciem – wycięto już 93 proc. lasu. Dalszemu wyniszczaniu ma zapobiec naukowy projekt Przyjaciele Iracambi. Wiedząc, że skuteczna pomoc faunie i florze mogą zapewnić mapy terenu i jego bioróżnorodności, badacze z pomocą wolontariuszy zbierają informacje o stanie przyrody. Następnie dane te wprowadzają do zmodyfikowanego na ich potrze by systemu komputerowego GIS (Geographical Information System). Dopiero gdy powstaną mapy przyrodnicze, można będzie ocenić, jak groźne dla rezerwatu są plany otwarcia przy jego granicy kopalni niedawno odkrytego wielkiego złoża boksytu. Miejscowi sami nie potrafi ą przeprowadzić mapowania, ponieważ w szkole nikt ich nawet nie uczył, co to jest mapa. Żeby zachęcić ich do współpracy i wyjaśnić, na czym polega koncepcja projektu, organizacja zaproponowała najpierw „mapowanie społeczności” – spotkania w grupach, w których na ziemi rysowano cechy charakterystyczne zamieszkiwanego przez nich obszaru.
Karakol Park Aksuu w Kirgistanie, jedyny tego typu obiekt w tym kraju (zajmuje 21 ha), zwraca sie do wolontariuszy o pomoc.
Wolontariusze potrzebni są też w Nevadzie we wspaniałym rezerwacie Humboldt-Toiyabe National Forest.
W ogrodzie botanicznym przy rezerwacie El Pahuma wśród drzew tropikalnych rośnie ponad 200 gatunków storczyków.

Precz z gablotami! Precz z nudnymi pogadankami o historii! T...

Londyn od razu cię przytula i szepcze do ucha – czuj się, ja...

W Rudawach Janowickich powiedzenie "podobne jak dwie krople ...

Gdy Pan Bóg zobaczył piaszczystą równinę postanowił, że musi...
No wybrałbym się na wolontariat do Kirgizji,ale akurat pod tym nie ma linka!Spełniam wszystkie wymagania.Jesli będzie ktoś wiedział gdzie się zgłosic to proszę o kontakt.Dziękuje. :-)
No szkoda, szkoda. Chętnie bym się gdzieś wybrał. Lubię chodzić, kondycji nie mam zbyt złej. Tylko cena puki co mnie odstrasza. Ale kto wie, może w przyszłości ;)
Gdybym miał czas chętnie bym się wybrał do Indii na wolontariat z wężami, super sprawa
dokładnie, to brzmi bardziej jak aktywnie spedzane wakacje; jak wyjeżdżasz sam też płacisz, tylko zamiast pływać w morzu i opalać się na plaży opiekujesz się drzewami albo żółwiami; co nie znaczy że bym się nie wybrała
niezłe te wolontariaty, tylko szkoda, że trzeba za nie płacić :)
redaktor National Geographic

„Kto chce trud obradowania z dobrym jadłem i swawolami połąc...

Daleko od telewizora, samochodu, klimatyzacji, za to w blisk...

Wspaniałe, majestatyczne zabytki i dumna 1000-letnia histori...

Wędrówka po zaułkach czeskiej stolicy przypomina barwny film...
Tegoroczna, trzecia już, edycja BRAVE KIDS – międzynarodowego programu edukacyjnego - odbędzie się w dniach 20 czerwca - 3 li...
Bezcenna kolekcja makiet tańców ludowych z 1937 roku, prezentowana na wystawie Sztuka, balet etnografia nie ma równego sobie ...
Już po raz trzeci w ramach Festiwalu „Dźwięki Północy” odbędą się warsztaty muzyki tradycyjnej – taneczne i instrumentalne. U...
Mieszkańców Śląska i wszystkich odwiedzających ten region w przyszły weekend, serdecznie zapraszamy do odwiedzenia w tym terminie Muzeum w Gliwicach....
Przepraszam za wszystkie złe myśli. Szczególnie po akcji z kostkami lodu, Tajowie nie byli najbardziej uśmiechniętym narodem w moich oczach. Kraj ...
Prenumeratorów naszych magazynów zapraszamy do odwiedzania Klubu Prenumeratora.
Znajdziecie w nim między innymi: konkursy z nagrodami, zniżki w sklepie, zaproszenia na wystawy oraz imprezy National Geographic. Dodatkowo istnieje możliwość poddania swoich zdjęć ocenie przez profesjonalnych fotografów. To jednak tylko niektóre atrakcje, jakie przygotowaliśmy dla naszych prenumeratorów.
Dodaj komentarz
Aby zamieścić ten komentarz, musisz należeć do społeczności National Geographic.