Im głębiej w las, tym więcej drzewfot. Shutterstock

Zgubienie się w lasach Polski i Europy Zachodniej nie niesie ze sobą większych zagrożeń – poza strachem, głodem i zmęczeniem, a zimą wychłodzeniem. Nawet w rozległych kompleksach leśnych w końcu trafi się jakaś droga, linia kolejowa lub elektryczna, które zaprowadza do cywilizacji.

Po zgubieniu się ważne jest, by w miarę możliwości iść prosto przed siebie, nie kluczyć, bo niepotrzebnie nadkłada się drogi. W górach warto zejść z biegiem strumienia do dolin, w których zawsze znajdzie się jakieś życie. Lasy i bagna Półwyspu Skandynawskiego oraz Europy Wschodniej to już poważna sprawa, ciągną się bowiem kilometrami – można iść wiele dni, nim natrafi się na jakąś drogę czy ścieżkę. W tajdze, puszczy amazońskiej, tropikalnych lasach równikowych Afryki lub Azji z założenia nie należy błądzić. W razie zagubienia można poszukać najwyższego punktu w okolicy (drzewo, wzgórze, skała), rozpalić tam ognisko, puszczać zajączki lusterkiem albo wypolerowanym kawałkiem metalu, krzyczeć w równych odstępach czasu, zamiast chaotycznie się wydzierać. W polskich lasach realne zagrożenie stanowią ataki żądlących owadów, pokonywanie niektórych podmokłych terenów bądź pożar.

Osy i szerszenie


Jeżeli nie jesteś uczulony, pojedyncze użądlenie nie jest niebezpieczne. Trzeba się obawiać ataku całego roju, zwłaszcza szerszeni, których jad powoduje silniejszy ból niż jad os i pszczół.

Co robić

 

  • Nie machaj rekami, bo to drażni owady jeszcze bardziej.
  • Osy zakładają gniazda w ziemi, patrz wiec w miarę możliwości pod nogi, by nie przechodzić w miejscu, gdzie widać owady wylatujące z jakiejś norki.
  • Szerszenie budują gniazda w dziuplach drzew, ale ponieważ o takie coraz trudniej, lokują się np. w budkach dla ptaków i innych miejscach osłoniętych od wiatru i deszczu (np. na strychach).
  • Jeżeli jesteś uczulony na ukąszenia owadów, zawsze noś środki zmniejszające reakcję obrzękową (np. w aerozolu) oraz adrenalinę podawana podskórnie.
  • Obrzękniętą okolicę dobrze jest mocno schłodzić, np. lodem (po użądleniu w okolicach ust i gardła można ssać kostki).

 

Bagna


Do tego worka można wrzucić różne tereny podmokłe, często grząskie, m.in.: torfowiska, turzycowiska, trzęsawiska, szuwary, łęgi, olsy. Największe niebezpieczeństwo grozi ci w miejscach, gdzie rzadkie błoto jest przykryte kożuchem roślinności. Jeżeli kożuch jest zbyt cienki, zarwie sie pod twoim ciężarem. Błoto ma to do siebie, ze im bardziej człowiek lub zwierze sie w nim szamocze, tym mocniej jest wsysany.

Co robić

 

  • Nie szamocz sie, bo błoto wciągnie jeszcze głębiej.
  • Omijaj szerokim łukiem jeziora porośnięte kożuchem, trzęsawiska (końcowy etap zarastania jeziora, gdy lustro wody jest już niewidoczne) i wszelkie podmokłe miejsca rzadko porośnięte drzewami lub ich pozbawione.
  • Skacz od kępy do kępy albo przechodź po zwalonych pniach.
  • Jeżeli nie masz wyjścia i musisz się poruszać w terenie, gdzie ziemia pod stopami trzęsie się niczym galareta, badaj grunt przed sobą długim solidnym drągiem. Gdy się zapadniesz, położony na ziemi kij ułatwi ci wydostanie się na powierzchnie.

 

Pożar


W czasie wietrznej pogody w przesuszonym lesie sosnowym ogień rozprzestrzenia się błyskawicznie, skacząc po koronach drzew.

Co robić

 

  • Respektuj spowodowane susza zakazy wstępu do lasu.
  • Szukaj jakiejkolwiek wody – leśnej strugi, rowu, podmokłego lasu. Zmocz ubranie, a najlepiej zanurz się cały.
  • Jeżeli w pobliżu nie ma wody, a ogień odciął ci drogę, wypatruj polany lub szerokiej leśnej ścieżki, np. żwirowej – jeśli tylko nie ma silnego wiatru, pas gołej ziemi powinien zatrzymać płomienie.
  • Obserwuj zwierzęta – biegną tam, gdzie jest bezpiecznie.

 

Zwierzęta

 

  • Wszystkie dziko żyjące stworzenia instynktownie unikają człowieka. Wyjątkiem są osobniki chore na wściekliznę, dlatego nie podchodź do zwierzęcia, które się ciebie nie boi!
  • Żmija zygzakowata atakuje, gdy zostanie nadepnięta albo zaniepokojona. Jej zęby jadowe nie przebija butów trekkingowych i kaloszy. Nieliczne śmiertelne przypadki dotyczą dzieci lub dorosłych o słabym sercu. Nie zakłada sie opaski uciskowej, absolutnie nie wysysa sie miejsca ugryzienia! Delikwenta się unieruchamia i schładza ranę.
  • Jeżeli biwakujesz w terenie, na którym żyją niedźwiedzie, nie trzymaj jedzenia w namiocie.
  • Kleszcze przenoszą choroby takie jak borelioza, kleszczowe zapalenie mózgu, anaplazmoza. Stosuj środki odstraszające, obejrzyj się dokładnie, czy jakiś osobnik nie wkręcił się w twoja skórę.
  1. Do ulubionych
  2. Drukuj

Dodaj komentarz

Komentarze

  • Gość Gość
    Do moderacji
    2010-02-24 10:16

    Wielokroć powrót w znane miejsce jest równie trudny jak dotarcie do ludzi i pochłania więcej energii i czasu a siły trzeba oszczędzać. W naszych warunkach krajowych wystarczy na prawdę niewielka ilość gadżetów ułatwiających przetrwanie. Jeśli natomiast ktoś ma zaburzoną ruchowość czy percepcję z różnych powodów to i lasek obok domu potrafi być syberyjską tajgą. Porady opisane powyżej są nie praktyczne w odniesieniu do trudnych obszarów na których można się zgubić, a zbyt ogólnikowe jak na poradnik dla krajowych potrzeb, można dużo i kwieciście napisać o ekstremalnych sytuacjach tylko co z tego jeśli najbardziej praktycznych i podstawowych zasad nie ma? Proszę wybaczyć, w tej kwestii jestem praktykiem a nie teoretykiem, stąd ABC przetrwania lekko mnie śmieszy :)

  • Do moderacji
    2010-02-24 08:47

    a może poprostu wrócic do znanego miejsca i ponownie zastanowic sie dokąd najlepiej się dotrze do celu?

  • Gość Gość
    Do moderacji
    2010-02-22 15:51

    Artykuł ze świetnym pomysłem, szkoda jednak, ze są pewne nieścisłości ,jak choćby ustalanie kierunków w zimie na cień :) czy brak takich informacji, co należałoby zabierać ze sobą na takie wycieczki, w których możemy zostać zmuszeni do ekstremalnych przeżyć.

  • Do moderacji
    2010-02-21 21:25

    Witam! Ciekaw jestem, w którym podwarszawskim parku są te torfowiska wspomniane przez autora. Bardzo chętnie bym się wybrał. Ja zgubiłem się tylko raz - w Puszczy Mariańskiej w Bolimowskim PK, ale wszystko przez znajdującą się w środku lasu jednostkę wojskową.

  • Do moderacji
    2010-02-20 08:13

    Dzień dobry. Pouczający materiał. Nigdy nie przejmuję się tym, iż nie wiem gdzie dokładnie jestem, skoro mam orientację " pójdę w tamtą stronę", to trafię do znanej drogi, nad jezioro...Raz zimą, w b.mroźny dzień, wpadłem do wody, u zbiegu trzęsawiska i jeziora. Na szczęście jedną nogą. Na szczęście torba fotograficzna i druga noga zatrzymały się na grubym lodzie . Ze zdjęć jestem zadowolony. Zwykle tę trasę pokonuję w 20-25 minut. Wtedy do miejsca zakwaterowania szedłem (biegłem)j zaledwie 10 min. Może dlatego nie dopadły mnie grypa, gorączka itd,itp

Autor

  • Barbara Żukowska

    Barbara Żukowska

    Redaktor Travelera. Pierwsza wyprawa na wschód i pierwsze zetknięcie z buddyzmem zrobiły na niej duże wrażenie.

  • Rafał Król

Ostatnio czytali

  • artur
  • W.Wozinski
  • kobalto
  • keva
  • sanderson
  • Buczas
  • Phiotro
  • Karol_ina
  • tomaszkargul
  • ala7
  • biber
  • owink
  • kinajd
  • Bax181086
  • AdamKrzoska
  • milrohir2
  • tomlit
  • tenzin
  • mosquito
  • kosak666
  • Mikee
  • Boomer87
  • droplet
  • Kapa
  • sabciam
  • msupel
  • _MONTANA_

Czytali także

Aktualności

Blogi NG

  • LosWiaheros

    Bangkok to zjawisko. Niektórzy mówią, że to „miasto z dreszczykiem” myśląc o jego nocnym obliczu. Dla mnie osobiście Bangkok będzie miastem z ...

  • LosWiaheros

    Najbardziej turystyczna wyspa Tajlandii + najbardziej popularna plaża na tej wyspie + najbardziej "kurewska" ulica przy tej plaży = ...

Forum

Dla prenumeratora

Prenumeratorów naszych magazynów zapraszamy do odwiedzania Klubu Prenumeratora.
Znajdziecie w nim między innymi: konkursy z nagrodami, zniżki w sklepie, zaproszenia na wystawy oraz imprezy National Geographic. Dodatkowo istnieje możliwość poddania swoich zdjęć ocenie przez profesjonalnych fotografów. To jednak tylko niektóre atrakcje, jakie przygotowaliśmy dla naszych prenumeratorów.

X

Dodaj komentarz

Aby zamieścić ten komentarz, musisz należeć do społeczności National Geographic.

Zarejestruj się Zaloguj się