Chorwacja

24 marzec 2009
ChorwacjaZdjęcie: Agencja Forum

To jedno z tych miejsc, gdzie przyroda i historia niezmiennie działają na korzyść mieszkańców

Na przestrzeni dziejów obce wojska przemierzały Polskę we wszystkich kierunkach, ale raczej burzyły niż budowały, nie licząc koszar i fortów. Na półwyspie Istria pod panowaniem rzymskim, weneckim, a nawet tureckim, nie mówiąc już o imperium Habsburgów, w skład którego wchodziła Chorwacja od 1797 roku do I wojny światowej, a po drodze jeszcze pod napoleońską i włoską okupacją, nawarstwiało się jej architektoniczne i kulturowe bogactwo. Rzymskie budowle i drogi, powiązania handlowe i sieć portów z czasów panowania Najjaśniejszej Republiki Weneckiej, pałace, „galicyjskie” w stylu miasta i wytworne kurorty powstające za czasów austrowęgierskich, jedyna w swoim rodzaju kuchnia, będąca skrzyżowaniem bałkańskiej chłopskiej tradycji i włoskiego polotu. Wszystko to złożyło się na niezwykłą turystyczną atrakcyjność największego półwyspu niewielkiej Chorwacji.
Na 200 tys. mieszkańców 72 proc. to Chorwaci, ok. 7 proc. Włosi, już tylko 3 proc. Serbowie, a co dziesiąty, zapewne pod wpływem historycznych doświadczeń ze stale zmieniającą się władzą, na pytanie o narodowość woli udzielać wymijającej odpowiedzi: „tutejszy” bądź „Istryjczyk”. Wielu z równą łatwością odpowiada po chorwacku jak po włosku lub niemiecku.
Najgorzej w historycznej pamięci mieszkańców Istrii zapisali się urzędnicy weneccy, którzy od XIII wieku łupili ludność wysokimi podatkami i próbowali nawet rozmontować i wywieźć z Puli do Wenecji rzymski amfiteatr Wespazjana. Na szczęście stoi nadal, ma dwie kondygnacje wysokie na 30 m i przypomina Koloseum. Źle też zapisały się w historii półwyspu włoskie władze faszystowskie, których wielu przedstawicieli zginęło po wyzwoleniu w wyniku samosądów.
Na wyobraźnię turystów wyruszających na Istrię musi działać chętnie powtarzana przez przewodników informacja: do początków XX w. tereny nadmorskie oraz pełne zwierzyny góry i lasy półwyspu, ze względu na wyjątkowość przyrody i klimatu, były zarezerwowane jako miejsce wypoczynku i polowań wyłącznie dla europejskich rodzin królewskich.
Dziś Istria to cel setek tysięcy turystów z całej Europy, zwykłych amatorów żeglarstwa i także bogatych właścicieli luksusowych jachtów, które można podziwiać, nie bez ukłucia zazdrości, w ponad 40 portach i przystaniach na wybrzeżach Istrii, ale także Dalmacji, oraz przy kejach pozostałych chorwackich wysp, których w sumie jest 1185.
Po wyruszeniu z włoskiego Triestu przy ostatnich, niegroźnych już majowych podmuchach postrachu rybaków – bory, odwiedzając po drodze pełne zabytków Umag i Novigrad, zawinęliśmy po dwudniowej żegludze skromną łódką, wynajętą we włoskim klubie jachtowym, do portu w Rovinj na Istrii. To miasteczko o bardzo starej architekturze, do którego przybijają dziesiątki jachtów, otacza od strony morza archipelag wysepek. Od lądu – wzgórza porośnięte szmaragdowo-zielonymi lasami. Tu znajduje się największa na Istrii barokowa katedra i kilka innych przepięknych kościołów. Specjalna atrakcja turystyczna Rovinja: zbudowane ponad 100 lat temu akwarium miejskie.
Podróż wokół półwyspu to nie tylko czysta rozkosz dla żeglarzy, którzy mogą uczestniczyć w dziesiątkach względnie tanio skalkulowanych wypraw organizowanych przez miejscowe kluby i organizacje turystyczne, to także fascynująca podróż w czasie. W okresie świetności panującej od XIV stulecia nad basenem Adriatyku Najjaśniejszej Republiki Weneckiej Rovinj, po włosku Rovigno, spełniał rolę ufortyfikowanej bazy handlowej dla weneckiej floty. Ojciec powieści fantastyczno-naukowej Juliusz Verne ze względu na niezwykłość miejsca – działające na wyobraźnię starożytne mury i dziką przyrodę – umieścił tu akcję jednej ze swych 50 książek.
Półwysep Istria, otoczony galaktyką zielonych, górzystych wysp i wysepek z mnóstwem spokojnych, naturalnych zatok, już za czasów prezydenta Josipa Broz-Tito stał się perłą turystyczną Federacyjnej Ludowej Republiki Jugosławii i całych Bałkanów... Szczególnym urokiem odznaczają się Wyspy Briońskie, złożone z 14 wysepek położonych u południowych wybrzeży Istrii. Już starożytni Rzymianie poznali się na ich urodzie, wznosząc tu swoje pałace. Również Tito miał trzy ulubione rezydencje letnie na jednej z wysp archipelagu – Veli Brijun.

  1. Do ulubionych
  2. Drukuj

Dodaj komentarz

Autor

Ostatnio czytali

  • pysiu1981
  • Agnieszka_K
  • Rasta
  • bartekj
  • Kondzio
  • qlas
  • Dita
  • jorgos
  • nieznajoma

Czytali także

Aktualności

Blogi NG

Forum

Dla prenumeratora

Prenumeratorów naszych magazynów zapraszamy do odwiedzania Klubu Prenumeratora.
Znajdziecie w nim między innymi: konkursy z nagrodami, zniżki w sklepie, zaproszenia na wystawy oraz imprezy National Geographic. Dodatkowo istnieje możliwość poddania swoich zdjęć ocenie przez profesjonalnych fotografów. To jednak tylko niektóre atrakcje, jakie przygotowaliśmy dla naszych prenumeratorów.

X

Dodaj komentarz

Aby zamieścić ten komentarz, musisz należeć do społeczności National Geographic.

Zarejestruj się Zaloguj się