Krótki przewodnik dla planujących podróż po północy Chin.
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()

Bystra! – kierowca szarpie mnie za rękaw. Transport czeka. Z...

Słyszeliście o ski bums? To narciarscy włóczędzy. Kręcą się ...

Do 27 marca 2012 r. możesz głosować za pomocą SMS na najwybi...

Reklamy ośrodków narciarskich przypominają czasem te proszkó...
cyt: " * W Chinach mogą być kłopoty ze zdobyciem nawet popularnych europejskich leków, dlatego warto zabrać je ze sobą." oczywiście dotyczy to leków stale zażywanych np: na nadciśnienie, serce etc... miałam dwa razy będąc w Chinach do czynienia z medycyną chińską: pierwszy raz gdy w Pekinie zachorowały moje koleżanki na odmianę azjatyckiej grypy...miały bardzo wysoką gorączkę /40 stopni/, tak, że były prawie nieprzytomne...poszłam do apteki, w której można się było dogadać po angielsku i opisałam objawy..aptekarka dała mi "słoik" pastylek i kazała podawać po 12 sztuk co 2 godziny...nie odważyłam się na takie posunięcie i podałam koleżankom połowę zalecanej dawki...po 3 godzinach gorączka spadła im do 37 stopni....na drugi dzień były zdrowe choć osłabione...drugi raz: gdy szłam małą uliczką w Kantonie jakiś chińczyk jadący na rowerze zahaczył moją rękę rurą przytwierdzoną do bagażnika tak, że krew siknęła jak z wodotrysku....nie wiedząc co robić weszłam do jakiegoś "biura"/ tak sądzą, bo Chińczycy siedzieli za stołami / biurkami?/w zarękawkach...i pokazałam "moje ziazi"....wtedy jeden z nich wszedł na pięterko drewnianymi, prymitywnymi schodami i przyniósł małą flaszeczkę zatkaną gałgankiem...otworzył i wylał jakiś gęsty / o konsystencji miodu/ płyn na moją krwawiącą ranę po czym wrócił do swoich zajęć....przyszłam do hotelu i umyłam dłoń....ku mojemu zdziwieniu nie miałam śladu, ba, żadnej szramy, nic.....przywiozłam z Chin lekarstwo dla mojego przyjaciela cierpiącego na wrzodziejące zapalenie jelita grubego....to były ampułki do wypicia- bardzo mu pomogły ale musiałby je brać cały czas...a przecież do Chin nie jeździ się tak często...;)...medycyna chińska jest nieprawdopodobnie skuteczna...pozdrawiam :)

Miliony lat temu Madagaskar oderwał się od Afryki, stając si...

Niedawno wróciłam z Bostonu i właśnie opowiadałam przyjacioł...

Środek dnia, mocne słońce oświetla kolorowe kamienice przy r...

Miliony lat temu Madagaskar oderwał się od Afryki, stając si...
Już 15 marca w siedmiu największych miastach Polski rusza 12. edycja Tygodnia Kina Hiszpańskiego, imprezy od lat pokazującej ...
Tam gdzie spotyka się południowo-wschodnia Wenezuela, Gujana i północna Brazylia rozciąga się kraina nazwana przez biogeograf...
Jeszcze tylko 7 dni, do wtorku 31 stycznia 2012 r. do godz. 24.00, poprzez stronę www.alpinus-miejodwage.pl można zgłaszać pr...
Bangkok to zjawisko. Niektórzy mówią, że to „miasto z dreszczykiem” myśląc o jego nocnym obliczu. Dla mnie osobiście Bangkok będzie miastem z ...
Najbardziej turystyczna wyspa Tajlandii + najbardziej popularna plaża na tej wyspie + najbardziej "kurewska" ulica przy tej plaży = ...
Prenumeratorów naszych magazynów zapraszamy do odwiedzania Klubu Prenumeratora.
Znajdziecie w nim między innymi: konkursy z nagrodami, zniżki w sklepie, zaproszenia na wystawy oraz imprezy National Geographic. Dodatkowo istnieje możliwość poddania swoich zdjęć ocenie przez profesjonalnych fotografów. To jednak tylko niektóre atrakcje, jakie przygotowaliśmy dla naszych prenumeratorów.
Dodaj komentarz
Aby zamieścić ten komentarz, musisz należeć do społeczności National Geographic.