Beskid Żywiecki

24 marzec 2009
Beskid ŻywieckiZdjęcie: Jacenty Dędek

Kochom cie piyknie ziemio żywiecko

Takom miłościom jak matka dziecko,

Boś mi je matkom i zywicielkom

Kochom cie za to miłościom wielgom.

Bunc na Żarze

Trudno pisać o własnym regionie. Z perspektywy tubylca wszystko wydaje się oczywiste. Nawet uroki wciąż dzikiej natury i bogactwo góralskich pejzaży kulturowych. To będzie próba opisu mojej ojczyzny.
Ziemia Żywiecka obejmuje kotlinę żywiecką, zachodnią, rozciętą doliną Soły część Beskidu Małego, wschodnią część Beskidu Śląskiego i Beskid Żywiecki, aż po najwyższą w całych Beskidach – Babią Górę. Od południa graniczy z Czechami i Słowacją. W sensie kulturowym umowna to jednak granica. Przekonałem się o tym, odwiedzając skansen w słowackiej Pribylinie – zgromadzone tam sprzęty znam z domu rodzinnego u stóp Chrobaczej Łąki we wsi Kozy. Łączy nas podobieństwo w budownictwie domów, a także wątków w muzyce i literaturze ludowej. Nasza gwara, bardziej niż literacki język polski, stoi bliżej słowackiego i czeskiego. Stąd mentalnie i werbalnie szybciej nam do górali po tamtej stronie granicy niż mieszkańców innych regionów kraju. Dość powiedzieć, że bliżej stąd – już w kilometrach – do Bratysławy, Wiednia i Budapesztu niż do stolicy Polski.
W większości jesteśmy potomkami pasterskich Wołochów, którzy od XIV w. wędrowali łukiem Karpat i mieszali się z napływającymi w te góry Małopolanami, później także Ślązakami i kolonistami niemieckimi. Góralszczyzna na Ziemi Żywieckiej – i dalej na zachód w Beskidzie Śląskim – jest autentyczna i archaiczna. Zachowała liczne zwyczaje – m.in. bożonarodzeniowe kolędowanie. Piękne stroje górali z płótna, sukna i skóry przetrwały próbę czasu, przez wieki bez istotnych zmian.
Od XVI do XVIII w. w żywieckich lasach – pozostających poza zasięgiem prawa i granic państwowych – zbójowało się na potęgę! To tutaj było centrum zbójnictwa w polskich Karpatach. W góry uciekali banici, buntownicy, zwykłe rzezimieszki i bardziej romantyczni poszukiwacze wolnego życia i kawałka chleba. Ich przywódcy – nieposkromieni, ale honorowi mściciele feudalnych i religijnych krzywd (czasy kontrreformacji) – szybko obrastali legendami. Wielu powieszono na żywieckim rynku za poślednie ziobro. Na terenie Żywiecczyzny działało ponad 250 band! Niektóre miały swoje chorągwie i liczyły ponad 100 osób. Kiedy w czasie potopu wojska szwedzkie zajęły Żywiec i zapędziły się dalej na Cholerne Wzgórze pod Przybędzą (obecna nazwa Horolne), nadziały się tam na cholernych górali, którzy Szwedów przepędzili – podaje „Dziejopis żywiecki” Komonieckiego. Proćpak, Ondraszek i zbójecka rodzina Klimczoków sławą dorównali słowackiemu Janosikowi i czekają cierpliwie na filmowe adaptacje... Według podań, zrabowane przez nich dobra leżą wciąż zakopane, m.in. gdzieś w masywie Wielkiej Raczy.

  1. Do ulubionych
  2. Drukuj

Dodaj komentarz

Komentarze

  • Do moderacji
    2010-05-22 12:20

    Polecam naprawdę prze pikne strony:) Na dwa tygodnie minimum wyjazd radzę zrobić. Jest dużo do oglądania:) oczywiście ludzie są bardzo mili i sympatyczni. Zawsze miła atmosfera. Polecam!!!!

  • Do moderacji
    2010-05-22 12:20

    Polecam naprawdę prze pikne strony:) Na dwa tygodnie minimum wyjazd radzę zrobić. Jest dużo do oglądania:) oczywiście ludzie są bardzo mili i sympatyczni. Zawsze miła atmosfera. Polecam!!!!

  • Do moderacji
    2010-04-08 12:37

    ciakawie napisane - zachęcająco :) teraz nie pozostaje nic innego jak brać urlop, pakować aparat i w droge! ;)

  • Do moderacji
    2010-03-09 20:59

    Ciekawe ;)

  • Do moderacji
    2010-03-03 15:42

    świetne zdjęcia i świetnie napisane początek pikny:)

Autor

Ostatnio czytali

  • Piotrekk
  • werrrka
  • Rene66
  • Kapa
  • JustynaK
  • Piecyk
  • rav31
  • BabciaB
  • JennyM
  • rescue
  • iwonkaa20
  • kasiageo
  • sambor
  • Manaches
  • misiopanda
  • zajacs
  • Goslawa
  • liseczka1
  • monika p
  • boinskit
  • agaak
  • Eksplorator
  • inek91
  • tutek
  • bogna71
  • pietya
  • Rady

Czytali także

Aktualności

Blogi NG

  • LosWiaheros

    Bangkok to zjawisko. Niektórzy mówią, że to „miasto z dreszczykiem” myśląc o jego nocnym obliczu. Dla mnie osobiście Bangkok będzie miastem z ...

  • LosWiaheros

    Najbardziej turystyczna wyspa Tajlandii + najbardziej popularna plaża na tej wyspie + najbardziej "kurewska" ulica przy tej plaży = ...

Forum

Dla prenumeratora

Prenumeratorów naszych magazynów zapraszamy do odwiedzania Klubu Prenumeratora.
Znajdziecie w nim między innymi: konkursy z nagrodami, zniżki w sklepie, zaproszenia na wystawy oraz imprezy National Geographic. Dodatkowo istnieje możliwość poddania swoich zdjęć ocenie przez profesjonalnych fotografów. To jednak tylko niektóre atrakcje, jakie przygotowaliśmy dla naszych prenumeratorów.

X

Dodaj komentarz

Aby zamieścić ten komentarz, musisz należeć do społeczności National Geographic.

Zarejestruj się Zaloguj się