Ze stolicą Armenii jest jak z dowcipami o Radiu Erewań. To, co się mówi, nie do końca jest prawdą. Po pierwsze miasto nie jest żadną prowincją, to wielkomiejska metropolia. Po drugie jednak wystarczająco egzotyczną, by zafascynować turystów. A przede wszystkim to nie Erewań, ale Erywań.
Trzy dni to stanowczo za mało na powolne smakowanie Nowego Jorku. Trzeba więc wziąć jak największy kęs, a resztę najbardziej imponującej amerykańskiej metropolii pozostawić na kolejne wizyty. Stawiam na najwspanialszą z jego pięciu dzielnic – Manhattan.
Wszędzie woda. Do tego rywalizacja i wybujałe ambicje dożów. Architekci w Wenecji nie mieli łatwo. Ale efekt końcowy zachwyca do dziś. Także mnie.
Niegdyś bogacił się na morskim handlu, dziś czerpie zyski z zachwytu, jaki budzi wśród turystów
Niegdyś bogaciła się na morskim handlu, dziś czerpie zyski z zachwytu, jaki budzą Flamenco, korrida i zabytki
Gdy zamknę oczy i pomyślę o Stambule, widzę siebie siedzącą na drewnianej ławce w ogrodzie między starą, przypominającą monstrualną żabę świątynią Hagia Sophia a o tysiąc lat młodszym, smuklejszym Błękitnym Meczetem.
Zagubiona na krańcach Europy żyje rytmem fado i tęsknotą za dawną świetnością.
Stolica Białorusi jest pomnikiem architektury socrealistycznej. Ucieleśnieniem utopijnej wizji ładu społecznego.
Niezbędne informacje dla planujących podróż po stolicy Danii.
Cena: 24.90 zł
Cena: 19.90 zł
Cena: 31.90 zł
Cena: 31.90 zł
Prenumeratorów naszych magazynów zapraszamy do odwiedzania Klubu Prenumeratora.
Znajdziecie w nim między innymi: konkursy z nagrodami, zniżki w sklepie, zaproszenia na wystawy oraz imprezy National Geographic. Dodatkowo istnieje możliwość poddania swoich zdjęć ocenie przez profesjonalnych fotografów. To jednak tylko niektóre atrakcje, jakie przygotowaliśmy dla naszych prenumeratorów.
Dodaj komentarz
Aby zamieścić ten komentarz, musisz należeć do społeczności National Geographic.