Kolebka islamu. Pustynia, o której beduini mówią jak o kochance. kraj, w którym za kradzież publicznie obcina się ręce. Arabia saudyjska budzi skrajne emocje – od potępienia po zachwyt. Próbując ją poznać, poczułam i jedno, i drugie.
Zimą nad Bałtyk? A dlaczego by nie. Mieszkańcy nadmorskich kurortów oddychają wtedy z ulgą. Nieliczni turyści, którzy się tam pojawiają – też. Sama się o tym przekonałam. Bo wszędzie cisza i spokój: na plażach, na ulicach, w barach. O ile te ostatnie są w ogóle otwarte.
Ty, gruby, nie pchaj się! – chciałoby się powiedzieć. Ale jak tu się postawić tak ogromnemu stworowi, który rządzi całą wsią?!
Pierwsza edycja karnawału w Lagos, w Nigerii, odbyła się dopiero rok temu. Na szczęście odniosła ogromny sukces, więc w 2011 możemy liczyć na reedycję.
Bum, bum! Tra, ta, ta! Poprzebierani muzycy ruszają ulicami Bazylei, dmąc w trąby i waląc w werble. Tak zaczyna się tu... Wielki Post.
Żadnych zahamowań! Jazz miesza się z bluesem, a dziewczyny za sznur korali pokazują nagie biusty.
W bikini czy w słomie, tańcząc czy strasząc? Oblicza karnawału zmieniają się wprost proporcjonalnie do szerokości geograficznej. Jest jednak wspólny mianownik: szalona zabawa do upadłego, głośna muzyka i brak miejsc hotelowych (dlatego rezerwuj już teraz!). Przed nami jeden z najdłuższych karnawałów. Oto imprezowy rozkład jazdy na najbliższe tygodnie!
Do Hiszpanii przyjechałyśmy nauczyć się flamenco, a dostałyśmy szkołę pokonywania własnych ograniczeń.
Podróż do źródeł wiary to dla jednych wielkie przeżycie, dla innych równie wielkie rozczarowanie.
Cena: 24.90 zł
Cena: 19.90 zł
Cena: 31.90 zł
Cena: 31.90 zł
Prenumeratorów naszych magazynów zapraszamy do odwiedzania Klubu Prenumeratora.
Znajdziecie w nim między innymi: konkursy z nagrodami, zniżki w sklepie, zaproszenia na wystawy oraz imprezy National Geographic. Dodatkowo istnieje możliwość poddania swoich zdjęć ocenie przez profesjonalnych fotografów. To jednak tylko niektóre atrakcje, jakie przygotowaliśmy dla naszych prenumeratorów.
Dodaj komentarz
Aby zamieścić ten komentarz, musisz należeć do społeczności National Geographic.