Jesteśmy na bardzo niebezpiecznym osiedlu. Grupa muzułmańskich wyrostków zbliża się do budki telefonicznej. Na pewno zaraz ją ukradną. A nie, jednak dzwonią... Pewnie rozmawiają z islamistami, zamawiając kolejną dostawę arabskich narkotyków.
Było nas stać na 7 dni w Tybecie. Wybraliśmy najtańszą opcję, czyli obowiązkowy pakiet: samochód, przewodnik, kierowca. Do tego bilety na pociąg, noclegi, wyżywienie i nerwy.
W Lahaur mieszkają obok siebie i Bóg, i demony. W dodatku to sąsiedztwo funkcjonuje prawie bezkolizyjnie.
Sklarowane masło, olej z gorczycy i mleko. To nie przepis na hinduski przysmak, ale składniki, które zmieszane z piachem tworzą klepisko na ringu. Zmagają się na nim zawodnicy kuszti, tradycyjnych hinduskich zapasów. Stawka jest wysoka. Tak samo jak cena, którą płacą zapaśnicy.
Na wyspę Sikoku nie dociera wielu Europejczyków. A jest tam co podziwiać: świątynie, wodospady, wiszące mosty oraz Awa-odori – jeden z największych festiwali w tym kraju.
Mój ulubiony polski pisarz Stanisław Dygat twierdził, że ludzie dzielą się na tych, którzy jeżdżą nad morze, i tych, którzy jeżdżą w góry. Sam należał do tej pierwszej kategorii, do której mam zaszczyt się zaliczać i ja.
Z 12 tysięcy tutejszych wiatraków ocalało kilkadziesiąt. Ale i tak Wielkopolski Szlak Wiatraczny jest najdłuższą tego typu trasą turystyczną w Europie.
To nie jest miasto zjawiskowe. To miasto zjawisko, które gwarantuje ciekawą podróż do przeszłości.
Najbardziej zmysłowy zakątek Europy. I jeden z najdroższych. Na szczęście południem Francji można rozkoszować się, także nie będąc milionerem.
Cena: 24.90 zł
Cena: 19.90 zł
Cena: 31.90 zł
Cena: 31.90 zł
Prenumeratorów naszych magazynów zapraszamy do odwiedzania Klubu Prenumeratora.
Znajdziecie w nim między innymi: konkursy z nagrodami, zniżki w sklepie, zaproszenia na wystawy oraz imprezy National Geographic. Dodatkowo istnieje możliwość poddania swoich zdjęć ocenie przez profesjonalnych fotografów. To jednak tylko niektóre atrakcje, jakie przygotowaliśmy dla naszych prenumeratorów.
Dodaj komentarz
Aby zamieścić ten komentarz, musisz należeć do społeczności National Geographic.