Oto dziesięć najdziwniejszych sztućców i naczyń świata.
Co warto wiedzieć jadąc do Pakistanu?
Nie sposób jej sobie wyobrazić. Sahara jest tak wielka, tak piękna, i tak zróżnicowana. Przejechałem tylko mały jej kawałek. Ale zobaczyłem miejsce, w którym rodzi się pustynia.
Brzydka pogoda, okropna kawa, zabójcze ceny hoteli. Mimo to Szwedzi znaleźli sposób, by przyciągnąć do siebie miliony turystów. Wystarczyło, że pokazali światu swoje mroczne oblicze, czyli Sztokholm kryminałów Stiega Larssona.
Kiedy zachodziło właśnie gorące wiosenne słońce, na Patriarszych Prudach zjawiło się dwu obywateli – brzmi pierwsze zdanie Mistrza i Małgorzaty. Więc i ja zaczynam wycieczkę po Moskwie od tego niepozornego miejsca.
Kraj ten ma dostęp do czterech mórz, liczne zabytki starożytności i cuda natury. Choć bez wisienki na torcie w postaci Stambułu, posmakowaliśmy tu wszystkiego po trochu.
Czterodniowy rejs wzdłuż wybrzeży Sumbawy na wyspę Flores, z wizytą na Komodo, miał być niezapomnianym przeżyciem. Faktycznie zapamiętamy go do końca życia.
Na Bali odważyłam się zanurkować. Nie w tropikalnym morzu, nawet nie w basenie pełnym świętej wody. Ale w kolorach, zapachach, smakach.
Nie lwy, ale afrykańskie pingwiny były pierwszymi zwierzętami, które zobaczyłam w RPA. Ten kraj zadziwił mnie na początku i tak zostało do końca pobytu. Dotyczyło to także cen.
Prenumeratorów naszych magazynów zapraszamy do odwiedzania Klubu Prenumeratora.
Znajdziecie w nim między innymi: konkursy z nagrodami, zniżki w sklepie, zaproszenia na wystawy oraz imprezy National Geographic. Dodatkowo istnieje możliwość poddania swoich zdjęć ocenie przez profesjonalnych fotografów. To jednak tylko niektóre atrakcje, jakie przygotowaliśmy dla naszych prenumeratorów.
Dodaj komentarz
Aby zamieścić ten komentarz, musisz należeć do społeczności National Geographic.