Kitesurfing

1 maj 2011
kitesurferzy, TarifaZdjęcie: Shutterstock

Kitesurfing

Wreszcie się udało! Po kilkunastu próbach latawiec wielkości dużego dywanu unosi się i zawisa pionowo prawie 30 m nad moją głową. Czuję, jak przyjemnie, lekko ciągnie mnie w gorę. Taki latawiec (kajt) to nie zabawka, którą kiedyś puszczałam na łące, ale daje też dużo większą frajdę. Nie da się go utrzymać rękami. Instruktor przypiął mnie do niego zaczepem umieszczonym na pasie biodrowym podobnym do pasów używanych przez zapaśników. Ostrożnie wchodzę do wody, chwytam deskę, żeby nie odpłynęła. Gdy zanurzam się mniej więcej do pasa, przepisowo kładę się na plecach. Teraz chwila ekwilibrystyki – muszę się przymocować do deski: prawą ręką trzymam drążek latawca, lewą zapinam stopę w footstrapie (wiązanie podobne jak na desce snowboardowej). Chwiejąc się, niepewnie przekładam latawiec do drugiej ręki i umieszczam prawą stopę w wiązaniu. Udało się. Kucam na desce, chwilę dryfuję, po czym delikatnie kieruję latawiec w bok, żeby poddał się wiatrowi. Po chwili jego siła wyciąga mnie w gorę i staję na prawie prostych nogach. Lecę! Leżę już po 15 m. Ale to nic, najważniejsze, że pokonałam niemoc po dwóch dniach ćwiczeń startowania z latawcem w wodzie!

  •  
  1. Do ulubionych

Dodaj komentarz

Komentarze

  • Gość Gość
    Do moderacji
    2011-12-17 14:28

    i kropka.

  • Gość Gość
    Do moderacji
    2011-12-17 14:27

    Pieprzę to- też wyjeżdżam z kraju.Najpierw tylko kupię sobie aparat fotograficzny.

Materiały powiązane

  • Artykuł

    Windsurfing - z wiatrem we włosach

    Windsurfing - z wiatrem we włosach

    Windsurfing to balansowanie na krawędzi dwóch żywiołów – wiatru i wody. Choć brzmi to groźnie, podstawy można opanować nawet w 3-4 dni

  • Artykuł

    Kitesurfing - latawce nad El Gouna

    Kitesurfing - latawce nad El Gouna

    To bajeczne egipskie miasto zbudowane na wyspach nazywane bywa „Wenecją Afryki”. Innym jego atutem jest pasat – stały wiatr z północy

Dla prenumeratora

Prenumeratorów naszych magazynów zapraszamy do odwiedzania Klubu Prenumeratora.
Znajdziecie w nim między innymi: konkursy z nagrodami, zniżki w sklepie, zaproszenia na wystawy oraz imprezy National Geographic. Dodatkowo istnieje możliwość poddania swoich zdjęć ocenie przez profesjonalnych fotografów. To jednak tylko niektóre atrakcje, jakie przygotowaliśmy dla naszych prenumeratorów.

X

Dodaj komentarz

Aby zamieścić ten komentarz, musisz należeć do społeczności National Geographic.

Zarejestruj się Zaloguj się